Wspaniałe życie

Wydawnictwo: W.A.B.
5,18 (88 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
1
8
5
7
13
6
18
5
13
4
9
3
8
2
8
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328026339
liczba stron
352
język
polski
dodał
aspolski

Pijacka gawęda i kryminał noir – zuchwały literacki drink! Gdy Paweł, pracoholik i alkoholik, traci pracę w wydawnictwie i rzuca go dziewczyna, decyduje się na terapię. Próbując poskładać swój świat, pisze też powieść. Jej bohaterem jest zabójca, który dostał zlecenie na siedem osób. Nie wie, kim są, ale przeczuwa, że wciągnięto go w niezłą aferę. Czarny humor i dosadny język Wspaniałego życia...

Pijacka gawęda i kryminał noir – zuchwały literacki drink!
Gdy Paweł, pracoholik i alkoholik, traci pracę w wydawnictwie i rzuca go dziewczyna, decyduje się na terapię. Próbując poskładać swój świat, pisze też powieść. Jej bohaterem jest zabójca, który dostał zlecenie na siedem osób. Nie wie, kim są, ale przeczuwa, że wciągnięto go w niezłą aferę.
Czarny humor i dosadny język Wspaniałego życia spodobają się nie tylko miłośnikom Jerofiejewa i Pilcha.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/wspaniale-zycie.html

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/wspaniale-zycie.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

Picie jako ciągota literacka

Pisanie jest takim samym nałogiem jak alkoholizm. Wielu pisarzy to alkoholicy, którzy opisują swoją chorobę. Jakbym miał tutaj wyliczać natchnionych pijusów, to nie starczyłoby jednej strony, a mowa byłaby tylko o tych, których znam. Mój kochany Hrabal, pokochany za chlanie z Vladimirkiem i Egonem Bondy. Bukowski – ochlejmorda pierwszej kategorii, alkoholowy kaskader. Jerofiejew – Moskwa-Pietuszki na bani. Pilch pod mocnym aniołem. Hłasko w liceum. Wódka wypita z Markiem Nowakowskim na rok przed jego śmiercią. Nie kochamy ich prozy za piękne opisy, na piękne oczy. Kochamy ich prozę za litry alkoholu, które płyną z kart ich powieści. „Wspaniałe życie” Roberta Ziębinskiego z kielonem dziarsko dzierżonym w dłoni na okładce i zapowiedzią „niesamowity mix powieści pijackiej i kryminału” dzielnie podąża tym tropem.

Ile czytajo-godzin spędziłem w knajpach, w najpodlejszych mordowniach, z Hrabalem lub Hankiem w ręku? Duuuuużo. Za dużo. Płynąłem alkoholem w szklankach i na stronach powieści. Do południa najlepiej, bo wtedy nikt nie przeszkadzał. Alkohol jest dobry dopóki się nie dowiesz, że jest zły i nie zaczniesz tęsknić za trzeźwością. A potem tęsknisz za ochlajem, ale wiesz, że to cię zniszczy, więc masz jeszcze jakiś wybór.

Ale po co czytać książki jak nie ma tam chlania i ostrego seksu? Po pijaku oczywiście.

To wszystko mamy u Ziębińskiego, autora, którego znałem z tego, że popełnił nieautoryzowaną biografię Stephena Kinga. Teraz idzie w ślady polskich kobiet-pisarek-celebrytek...

Pisanie jest takim samym nałogiem jak alkoholizm. Wielu pisarzy to alkoholicy, którzy opisują swoją chorobę. Jakbym miał tutaj wyliczać natchnionych pijusów, to nie starczyłoby jednej strony, a mowa byłaby tylko o tych, których znam. Mój kochany Hrabal, pokochany za chlanie z Vladimirkiem i Egonem Bondy. Bukowski – ochlejmorda pierwszej kategorii, alkoholowy kaskader. Jerofiejew – Moskwa-Pietuszki na bani. Pilch pod mocnym aniołem. Hłasko w liceum. Wódka wypita z Markiem Nowakowskim na rok przed jego śmiercią. Nie kochamy ich prozy za piękne opisy, na piękne oczy. Kochamy ich prozę za litry alkoholu, które płyną z kart ich powieści. „Wspaniałe życie” Roberta Ziębinskiego z kielonem dziarsko dzierżonym w dłoni na okładce i zapowiedzią „niesamowity mix powieści pijackiej i kryminału” dzielnie podąża tym tropem.

Ile czytajo-godzin spędziłem w knajpach, w najpodlejszych mordowniach, z Hrabalem lub Hankiem w ręku? Duuuuużo. Za dużo. Płynąłem alkoholem w szklankach i na stronach powieści. Do południa najlepiej, bo wtedy nikt nie przeszkadzał. Alkohol jest dobry dopóki się nie dowiesz, że jest zły i nie zaczniesz tęsknić za trzeźwością. A potem tęsknisz za ochlajem, ale wiesz, że to cię zniszczy, więc masz jeszcze jakiś wybór.

Ale po co czytać książki jak nie ma tam chlania i ostrego seksu? Po pijaku oczywiście.

To wszystko mamy u Ziębińskiego, autora, którego znałem z tego, że popełnił nieautoryzowaną biografię Stephena Kinga. Teraz idzie w ślady polskich kobiet-pisarek-celebrytek – Ilony Felicjańskiej i Małgorzaty Halber z jej epokowym dziełem „Najgorszy człowiek na świecie”. „Najgorszy sort człowieka” chciałoby się rzec i to zanim stało się to modne. I właśnie o takim „najgorszym sorcie” jest książka „Wspaniałe życie”. Alkoholizm w literaturze – wszędzie zadeptane ścieżki. Narkotyki nie odebrały chwały etanolowi i od zamierzchłej starożytności literatura unosi się na falach piwa, wina, wódki jak Noe na swojej barce. Ktoś tu mówił coś o banale? Ktoś tu pisał coś o banale?

Lubię czytać o przegranych, o looserach. Alkoholizm nadaje nieudacznictwu oryginalny polor. Po pijaku człowiek walczy ze swoim niespełnieniem i sam fakt picia go w tym akcie uwzniośla. Bo co jest ciekawego w ludziach sukcesu? Dla mnie to nuda i tak naprawdę wolimy tracić czas niż się starać. Praca jest nudna, picie jest ciekawe. Piłem z nudów, bo jak piłem, to się nie nudziłem. Nie bałem. Bo piłem ze strachu. Strach wraca na kacu, więc zawsze przegrywałem. I o tym jest ta książka. Picie zawsze idzie w parze z przegraną, która pod wpływem alkoholu urasta do rangi greckiej tragedii, a potem jest szansa na zmianę, najczęściej niewykorzystana i ta pijacka romantyka nas pijaków uwodzi. A wszystko to podszyte pospolitością i standardem. Miliony ochlaptusów, którzy przy każdym kieliszków stwierdzają banalny fakt, że to wszystko nie ma sensu. Ile heroizmu trzeba, żeby codziennie rano wstać i sprostać rzeczywistości, która jest tak paranoicznie monotonna?

W ogóle to dlaczego nikt jeszcze nie zorganizował festiwalu literatury pijackiej? No bo festiwali kryminalnych mamy bez liku. Powieść Roberta Ziębińskiego mogłaby startować w obu kategoriach. A gdyby to połączyć i stworzyć festiwal kryminałów z wątkiem alkoholicznym? Cóż, kryminał nie jest najmocniejszą stroną powieści „Wspaniałe życie”, ale jako alko-powieść sprawdza się doskonale. Tak czy siak trzeba stwierdzić, że alko-powieść stanowi odrębny gatunek literatury. Niech będzie, że banał, że było, ale temat ma żarcie i każdy początkujący adept sztuki pisarskiej musi się z tym zmierzyć, a jeśli nawet nie musi, to jest alkoholizm marketingowym pewniakiem.

Ziębiński próbuje iść nową alkoholową dróżką. Na próżno. Żadne tłumaczenia, że pijaństwo jest passe, że jest nudą, że jest pospolitością nie jest w stanie zniwelować potencjału, jaki drzemie w C2H5OH w kontekście literackim. Zresztą tak samo jest z wszelkimi odmianami „Pamiętników narkomanki” - chodzi zawsze o jedno, żeby się wybić na motywie uzależnienia. I właśnie to się Ziębińskiemu udaje, choćby nie wiadomo jak mocno sobie zaprzeczał. Czytamy, bo nam się podoba picie, trzeźwienie, loteria – wychla, nie wychla. Polscy pisarze nigdy nie potrafili opowiadać o miłości. Potrafili za to pisać o piciu. I o śmierci za ojczyznę. Ziębiński też potrafi. Wyssał to z mlekiem matki. Czekam na powieść o powstaniu warszawskim.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (19)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 730
Adrian F | 2019-08-19
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 09 sierpnia 2019

Dużo w niej wulgarnego języka i zupełnie niepotrzebnego seksizmu. Za to właśnie może dlatego jest tak fajna. Główny bohater zgrywa wielkiego mądralę, a tak naprawdę finalnie wychodzi, że jest zwykłym alkoholikiem, którego historie nie różnią się od innych. Styl autora miejscami bywa mocno irytujący, jednak byłem w stanie mu wybaczyć ze względu na wciągającą treść. Książka nieco inna niż można było się spodziewać. Może nieco rozczarować, bo finalnie nie prowadzi do niczego, ale to być może analogia do prawdziwego picia...

książek: 878
Wisienka | 2019-08-01
Przeczytana: 01 sierpnia 2019

O wychodzeniu z nałogu alkoholowego. Dzieje się w Warszawie, bohater, młody dobrze sytuowany, pracujący chyba w corpo. Narrator swojego życia, brutalnego i wulgarnego. Temat nie dla mnie.

książek: 526
AIONA | 2019-07-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 lipca 2019

Po przeczytaniu nie pamiętałam nawet tytułu... Nie warto tracić czasu.

książek: 295
Bartek | 2019-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2019

Bardzo wciągająca, oparta na faktach opowieść o zmaganiach z nałogiem alkoholowym, skłonnościami do samooszukiwania i nieuświadomionymi traumami z dzieciństwa. Język porywający, krwisty i bezpośredni. Spostrzeżenia prawdziwe i nieco humorystyczne, dzięki czemu nowobogacka Warszawa, choć nadal zepsuta i trująca, staje się jakoś bardziej znośna. Warto przeczytać.

książek: 729
Bzibzioh | 2019-03-27
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, Legimi
Przeczytana: 27 marca 2019

Chyba tylko jedna książka dotycząca stricte alkoholizmu przypadła mi do gustu, było to „Picie. Opowieść o miłości” C. Knapp. Ani Halber ze swoim „Najgorszym człowiekiem na świecie”, ani Pilch z „Pod Mocnym Aniołem”, ani nawet Bukowski ze swoimi „Kobietami” nie zaspokoili moich oczekiwań wobec tego rodzaju literatury. Właśnie ta ostatnia pozycja posiada pewne konotacje ze „Wspaniałym życiem” Ziebińskiego. Bohater dzieli swoje niezbyt wspaniałe życie pomiędzy alkohol a kobiety, przy czym jego obraz jest bardzo dosadny i wulgarny. Dowcip autora miejscami mi się podobał, miejscami odrzucał. Książka nie ma właściwie jakiejś przemyślanej fabuły i to jest jej wadą. Takie sobie nonszalanckie, a czasem wręcz prostackie gawędzenie o pijaństwie i seksie.

książek: 151
PaniKotek | 2018-12-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2018

Ale płytka książka, nie da się tego czytać przez taką ilość wulgaryzmów, denerwuje mnie główny bohater - moje myśli na początku książki.
Bardzo długo nie zmieniałam zdania. Dopiero gdzieś przy końcówce stwierdziłam, że nie jest tak źle, da się to czytać, nawet mi szkoda głównego bohatera.

Ale zbyt mała część książki jest dobra. Dlatego tylko 3 gwiazdki.

książek: 358
Dominik Zawadzki | 2018-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2018

Nie wiem czy ocena końcowa nie jest mimo wszystko za niska. Przecież tę książkę momentami czytało mi się całkiem nieźle... Ale po kolei. Myślę,że gdyby "Wspaniałe życie" było tylko studium upadku w chorobie alkoholowej to z jednej strony moglibyśmy dostać powieść zbyt poważną lub zbyt nudną, z drugiej zaś może taką która dawałaby się przejąć losem bohatera. Tymczasem Ziębiński wyposażył swojego narratora w iście komiksowe przygody, które w pewnym momencie sprawiają , że nie traktujemy już tej opowieści poważnie. Dla mnie trochę za dużo tu campu. Druga rzecz, która zaważyła na ocenie to zupełnie niepotrzebne wplatanie "opowieści w opowieść". Tzn. to jest fajny zabieg, ale trzeba umieć to zrobić (polecam "Hyperiona" Dana Simmonsa). Nie przeszkadza mi że głowny bohater pisze powieść, ale przytaczanie całych jej rozdziałów śmierdzi mi sytuacją w stylu "kurna, książka ma za mało stron, może zrobimy tu taki myk i parę stron więcej się doda". Doszło do tego, że w pewnym momencie...

książek: 45
dzieweczka | 2018-06-02
Na półkach: Przeczytane

To już nie moje klimaty. Zbyt wulgarna, zbyt pornograficzna jak na mój gust

książek: 3104
geokuba | 2018-02-22
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2018
Przeczytana: 22 lutego 2018

"Wspaniałe życie" Roberta Ziębińskiego to książka mocna i dosadna. Książka, która nie głaszcze, nie przymila się do czytelnika i się z nim nie patyczkuje. Będąca w opozycji do innych. Ale jeżeli już się w nią wejdzie - nie pozbawiona refleksji, ani humoru. Takie książki pamięta się długo. O takich książkach opowiada się znajomym jak o zdobytej górze.

Więcej moich pokrętnych tłumaczeń poszło na Dziką Bandę:
http://dzikabanda.pl/teksty/felietony/pijac-ksiazki-czytajac-piwa-s02e03/

książek: 2528
Jagoda | 2017-04-06
Przeczytana: 25 marca 2017

Dotrwałam do końca tylko dlatego, że w interpretacji Tomasza Sobczaka przełknę niemal wszystko. Gdybym miała to czytać wątpię, żebym dotarła do połowy. Proza pijacka to zdecydowanie nie moje klimaty. Podobnie jak kryminał, który bohater/narrator pisze w ramach terapii i którego obszernymi fragmentami dzieli się z czytelnikiem.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd