Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zawsze nie ma nigdy. Jerzy Pilch w rozmowach z Eweliną Pietrowiak. Część 1

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,17 (275 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
21
8
82
7
92
6
53
5
9
4
5
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308060827
liczba stron
260
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwszy wywiad rzeka z Jerzym Pilchem. W książce Zawsze nie ma nigdy Jerzy Pilch, mistrz opowiadania, którego styl i poczucie humoru czytelnicy rozpoznają bez pudła, wraca do wiślańskich i krakowskich czasów, do studiów, pracy w „Tygodniku Powszechnym”, przeprowadzki do Warszawy. Za bohatera opowieści często wybiera szczegół, biurko, pudełka czy ołówki, niemo przypatrujące się burzliwym...

Pierwszy wywiad rzeka z Jerzym Pilchem.

W książce Zawsze nie ma nigdy Jerzy Pilch, mistrz opowiadania, którego styl i poczucie humoru czytelnicy rozpoznają bez pudła, wraca do wiślańskich i krakowskich czasów, do studiów, pracy w „Tygodniku Powszechnym”, przeprowadzki do Warszawy. Za bohatera opowieści często wybiera szczegół, biurko, pudełka czy ołówki, niemo przypatrujące się burzliwym kolejom Pilchowego żywota.
To przejmujące sprawozdanie z życia, jak na Pilcha przystało, przesiąknięte jest miłością do literatury, pisania, czytania, do pisarzy i pisarek wreszcie.
Wywiad ten pozwala też się przekonać, jak prawdziwe jest obiegowe powiedzenie – tyle że w odwróconej wersji – że na inteligentne pytanie padnie inteligentna odpowiedź. Ewelina Pietrowiak – reżyserka teatralna i operowa, scenografka – okazuje się wytrawnym rozmówcą. Pyta o rzeczy ważkie i banalne, podnosi kwestie filozoficzne i podpytuje o bieżące wydarzenia. Wydobywa z Pilcha tę gorzką intymność, która zachwyca i przejmuje każdego, kto miał okazję się z nim zetknąć.
Zawsze nie ma nigdy to nie tylko świetna lektura, obowiązkowa dla fanów Pilchowej frazy, ale też prawdziwy album. Książka zawiera kilkadziesiąt nigdy wcześniej niepublikowanych fotografii – z czasów studenckich, okresu krakowskiego, warszawskiego i oczywiście z dzieciństwa. Na okładce pierwsza z nich – mały Jurek jest pochłonięty dziełem wstrząsającym i ostatecznym, czyli numerem „Przeglądu Sportowego”.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1290
almos | 2016-02-25
Przeczytana: 23 lutego 2016

Wywiad rzeka, a raczej rzeczka, bo krótki, z Jerzym Pilchem jest w zasadzie jego autobiografią rozpisaną na dwa głosy. Może najciekawsze w książce są opowieści o fascynacjach literackich pisarza i jego samotności. Czyta się, jak to Pilcha, fajnie, niemniej pozostałem z pewnym uczuciem niedosytu: po niektórych ważnych tematach pisarz się prześlizguje a wywiadowczyni nie bardzo go przyciska.

Zawsze lubiłem czytać pilchowe dzienniki, felietony czy wywiady, jakoś mniej jego prozę. Z ochotą więc rzuciłem się na najnowszy z nim wywiad rzekę, przeprowadzony przez długoletnią dobrą znajomą, Ewelinę Pietrowiak, zdaje się że pierwowzór ukochanej głównego bohatera z 'Pod Mocnym Aniołem'.

Poziom rozmowy jest dosyć zróżnicowany. Ma się wrażenie, że Pilch mówi to co chce, czasami ślizga się po tematach, czasami przynudza, a pani Ewelina specjalnie go nie dociska.

Może najciekawszy jest Pilch gdy prawi o literaturze. Mówi sporo i ciekawie o swoich fascynacjach pisarskich, przede wszystkim uważa 'Lalkę' Prusa za polską powieść wszechczasów bo „ jest najlepsza: w sensie konstrukcji, objętości, pomysłów oraz postaci pierwszo- i drugoplanowych to jest po prostu świetne. Wchodzisz w ten świat i jesteś elementarnie ciekaw, co będzie dalej. Niesłychana kopalnia cytatów.” (podzielam tę opinię!). Pięknie też mówi o Andrieju Płatonowie, o Tadeuszu Konwickim, o Tołstoju, o Nabokovie, same znakomite rekomendacje! Sporo też smakowitych historyjek o literatach, jak to np. Wisława Szymborska urządzała w czasach komuny przyjęcia, których ozdobą były zupki w proszku. Albo o konflikcie Herberta z Miłoszem.

Fajnie też Pilch komentuje ostatnio obserwowany fenomen wysypu książek, które każdy pisze: „Z literaturą jest problem, bo pozornie tworzywo ma każdy. Żeby coś dobrze zaśpiewać, narysować, trzeba mieć talent. (…) A jeśli chodzi o literaturę, to ludziom się wydaje, że wystarczy zlikwidować własny analfabetyzm, czyli nauczyć się pisać i czytać – i można być pisarzem.” No właśnie, no właśnie.

Dokonuje też Pilch bilansu własnego życia, sporo mówi o wybranej przez siebie samotności: „Przede wszystkim wybór zawodu pisarskiego to jest wybór samotności. Jest się samemu od początku do końca książki.”, która kiedyś mu odpowiadała, a teraz zaczyna doskwierać. Szczerze opowiada o swojej chorobie, o alkoholizmie, wreszcie o skomplikowanych relacjach z rodzicami: „Twój ojciec cię kochał? Nawet jeśli kochał, to niech Pan Bóg broni przed taką miłością.” Także o odwiecznym kibicowaniu Cracovii, ostatnio pełnym radości, o relacjach z kobietami. Ale sporo i tam wodolejstwa jest, po co pani Pietrowiak pyta Pilcha o opinię na temat katastrofy smoleńskiej, czy na temat kary śmierci, dalibóg nie wiem.

Czyta się to lekko, ale ma się uczucie pewnego niedosytu, pewne rzeczy dosyć ważne, choroba, czy nałóg, są tylko zasygnalizowane. Niemniej dobre i to.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karaluchy

Całkiem dobra książka, ale znalazłem kilka niedogodności i niespójności, co jak dla mnie psuje klimat podczas czytania kryminału.

zgłoś błąd zgłoś błąd