Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje córki krowy

Wydawnictwo: Świat Książki
6,66 (1082 ocen i 213 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
53
8
176
7
366
6
275
5
104
4
41
3
21
2
3
1
8
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380312609
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Evita

Film w reżyserii Kingi Dębskiej Moje córki krowy już w kinach 15 stycznia 2016 roku! Film zdobył Nagrodę Publiczności i Nagrodę Dziennikarzy na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych. Ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Trochę smutna, trochę zabawna; prawdziwa jak życie. "Moim marzeniem jest takie...

Film w reżyserii Kingi Dębskiej Moje córki krowy już w kinach 15 stycznia 2016 roku!

Film zdobył Nagrodę Publiczności i Nagrodę Dziennikarzy na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych.


Ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Trochę smutna, trochę zabawna; prawdziwa jak życie.


"Moim marzeniem jest takie skonstruowanie historii, żeby odbiorca na zmianę śmiał się i płakał, ale żeby odłożył książkę lub wyszedł z kina zbudowany, a nie podłamany".

Kinga Dębska, autorka i reżyserka


Marta odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę. W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem. Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki

źródło okładki: Wydawnictwo Świat Książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 625
izabela81 | 2017-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017 rok
Przeczytana: 01 czerwca 2017

Książka wyleżała się u mnie na półce chyba przeszło rok czasu. Filmu pod tym samym tytułem, gdzie zarówno scenarzystką, jak i reżyserką jest Kinga Dębska jeszcze nie oglądałam, ale będę chciała to zrobić, żeby skonfrontować to z książką.

Dziwny, choć intrygujący tytuł i okładka mogą sugerować komedię. Tymczasem otrzymujemy coś znacznie więcej, a komedii tam niewiele.

Mamy dwie siostry - Martę i Kasię, które za specjalnie nie przepadają za sobą. Marta odniosła sukces, jest znaną aktorką popularnych seriali telewizyjnych. Samotnie wychowała dorosłą już córkę. Mimo zawodowego powodzenia, wciąż nie może ułożyć sobie życia prywatnego. Natomiast Kasia pracuje jako nauczycielka. Jest młodą, wrażliwą kobietą. Jej mąż to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy.

Choroba matki sprawi, że siostry będą zmuszone ze sobą współdziałać. Do tego muszą zaopiekować się choć kochanym, ale despotycznym ojcem, który również zachoruje. Wydarzenia te zbliżą do siebie siostry. Będą starały się odzyskać utracony kontakt, co przy okazji wywoła mnóstwo tragikomicznych sytuacji. Poza tym będą musiały zmierzyć się z trudnymi decyzjami moralnymi, samotnością czy frustracją. A nie będzie to takie łatwe tym bardziej, że każda z sióstr widzi rzeczywistość zupełnie inaczej. I każda uważa, że to właśnie ona ma rację. Kinga Dębska pokazała, że jeśli tylko chcemy i się postaramy, każdą relację możemy spróbować naprawić. Przypomina, że w trudnych sytuacjach to rodzina powinna być dla nas oparciem.

"Trzeba zrozumieć, że śmierć nie jest naszym wrogiem; ona jest częścią nas. Rodzimy się i umieramy. Gromadzimy dobra, a potem one tracą sens. Dlatego trzeba łapać chwile, bo tylko one zostają. Życie jest chwilką. Liczy się tylko chwilka, którą pamiętamy. Reszta nie ma znaczenia."

Bohaterowie są różni, barwni, ze swoimi wadami i zaletami. Najbardziej widać to na przykładzie Mary i Kasi, które są jak ogień i woda. Autorka bardzo dobrze oddała ich odczucia. Jednych bohaterów polubimy bardziej, innych mniej. Z pewnością w którymś odnajdziemy cząstkę nas samych. Zaś narracja z perspektywy obu bohaterek pozwala na ich bliższe poznanie.

Choroba, cierpienie, odchodzenie, śmierć, żałoba, trudne relacje rodzinne to tematy może nie odkrywcze, ale o których trudno pisać, a autorce wyszło to udanie. Nie ma wrażenia sztuczności czy sztywności. Wszystko wydaje się być realne. Widać że autorka jest doskonałą obserwatorką otaczającego ją świata. Te obserwacje przeniosła na karty tej powieści.

Każdy z nas boi się przyszłości, momentu, w którym przyjdzie nam pożegnać rodziców. Autorka oswaja nas z tym niełatwym tematem. Książka ta sprawia, że spojrzymy na naszą codzienność trochę z innej strony.

"Chciałabym, żebyś wiedziała, że możesz odejść. Pozwalam ci."

Całość napisana jest prostym, zrozumiałym, przyjemnym, niekiedy sarkastyczno-ironicznym językiem. Jedynie co mi czasami przeszkadzało, to zbyt częste powtarzanie tych samych sytuacji i wydarzeń. Mimo iż książka traktuje o trudnych, smutnych sprawach, nie pozbawiona jest wątków humorystycznych, dzięki czemu nie jest aż tak przytłaczająca.

"Moje córki krowy" to powieść ciepła, smutna, ciut zabawna, prawdziwa, zmuszająca do refleksji. Jeśli jesteście ciekawi, skąd te krowy w prześmiewczym tytule, sięgnijcie po tę lekturę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nakarm mnie

Książka napawała mnie obrzydzeniem... Nie miałam krzty współczucia dla głównej bohaterki,Joanny. Nie rozumiem,jak na własne życzenie można zrobić sob...

zgłoś błąd zgłoś błąd