Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Vertical

Wydawnictwo: Powergraph
7,56 (281 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
25
9
54
8
63
7
84
6
33
5
15
4
2
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8392146646
liczba stron
320
język
polski

Świat nie wygląda tak, jak powinien, ale jeśli spędziłeś w nim całe życie, prawdopodobnie tego nie zauważasz. W Verticalu ludzie żyją w stalowych miastach wspinających się po linach, dążąc do bliżej nieokreślonego Celu. Nie znają przeszłości, nie interesuje ich przyszłość. Tylko jeden człowiek próbuje dociec, dlaczego jego świat wygląda właśnie tak. Intuicja podpowiada mu, że otaczające go...

Świat nie wygląda tak, jak powinien, ale jeśli spędziłeś w nim całe życie, prawdopodobnie tego nie zauważasz. W Verticalu ludzie żyją w stalowych miastach wspinających się po linach, dążąc do bliżej nieokreślonego Celu. Nie znają przeszłości, nie interesuje ich przyszłość. Tylko jeden człowiek próbuje dociec, dlaczego jego świat wygląda właśnie tak. Intuicja podpowiada mu, że otaczające go wszechobecne Niebo nie jest najlepszym miejscem do życia. By poznać sens tego świata, postanawia zaryzykować wszystko, łącznie ze swoim życiem. Wyrusza na poszukiwanie konstruktorów miast. To podróż ku śmierci i nowemu życiu. Pełna nieoczekiwanych odkryć.

Powieść nominowana do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2006.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2359
Oceansoul | 2012-08-26
Przeczytana: 12 sierpnia 2012

Są prawdy, których nikt nie podważa. Są zasady, których nikt nie kwestionuje. Są ludzie, którzy nie zadają pytań. I tylko jeden wyjątek — Murk. Piętnastoletni chłopak nie dopuszcza do siebie możliwości, by odpowiedzią na wszystkie pytania mogło być zaledwie „Bo tak już jest”. Chce wiedzieć więcej. Chce zgłębiać, odkrywać, zaprzeczać temu, co dla innych tak oczywiste. Nie jest to jednak proste, gdy żyje się w mieście zawieszonym na stalowych linach, w powolnym tempie wspinającym się wciąż w górę i w górę. Co czeka u szczytu? Cel — tak mówią. Ale czym jest ów Cel, dlaczego miasta się pną, kto je stworzył, skąd się wzięły? Murk musi wiedzieć. Stawia więc wszystko na jedną kartę i wyrusza… w dół. By poznać przyczynę wszechrzeczy i znaleźć odpowiedzi na pytania, których inni nawet nie odważyli się zadać.

Wyprawa Murka, choć pełna zdarzeń nieoczekiwanych, nie wpisuje się w ramy przygodowej opowieści drogi z ciekawym świata młodzikiem w roli głównej. To od początku do końca powieść melancholijna, metafizyczno-filozoficzna (choć w dalszym ciągu, rzecz jasna, fantastyczno-naukowa), w której na pierwszy plan nie wysuwa się ani bohater, ani jego perypetie, a kolejne pytania. Kim jesteśmy? Skąd się wzięliśmy i dokąd zmierzamy? Czy żyjemy na najlepszym ze światów? Odpowiedzi trzeba będzie poszukać na własną rękę, bo choć w większości rozdziałów mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową z perspektywy Murka, to na gotowe wnioski płynące z ust protagonisty nie ma co liczyć.

Bohaterowie powieści nie odgrywają w „Verticalu” ważnej roli; są siłą sprawczą, narzędziem obnażającym treści, jakie autor chce ukazać, a o ich osobowościach trudno wiele powiedzieć — konstrukcja każdej postaci zasadza się na kilku charakterystycznych cechach, niezmiennych od pierwszego spotkania z czytelnikiem. Dużo bardziej istotny jest aspekt socjologiczny — Kosik przedstawia trzy społeczności, które, choć egzystują w zupełnie innych warunkach i rozwijały się w izolacji, podzielają wspólną cechę: negację prawdy. Najważniejsze jest dla nich zachowanie status quo i utrzymanie społecznego ładu za wszelką cenę, nawet jeśli oznacza to życie w kłamstwie i oparach absurdu, a także zacofaniu, bowiem postęp jest wartością napiętnowaną i zagrożeniem dla starego porządku.

„Vertical” może kojarzyć się nieco z „Wehikułem czasu” H. G. Wellsa; styl Kosika jest w zbliżony sposób surowy (acz dla współczesnego czytelnika z pewnością bardziej przystępny), podobna jest też pesymistyczna wymowa utworu i emocje, które pozostają w czytelniku po zakończeniu lektury. Także ujęcia socjologiczne i przedstawienie różnych społeczeństw może przywodzić na myśl Elojów i Morloków — nie w koncepcji charakterystyk, a raczej w pewnej subtelnej krytyce i samym fakcie, iż odbiorca od samego początku prezentować będzie postawę opozycyjną. Nawet jeśli ktoś uzna skojarzenie z Wellsem za zbyt daleko idące, jednemu z pewnością nie zaprzeczy — czuć w „Verticalu” nutę klasycznej, przygnębiającej science fiction, oraz rezonans pytań dotykających istoty naszego istnienia i ostatecznego Celu, które dręczą twórców literatury tego nurtu nie od dziś.

„Vertical” to druga powieść Rafała Kosika, która została w tym roku wznowiona przez wydawnictwo Powergraph. I jakże dobrze się stało! Jeśli jakimś cudem któregoś z czytelników nie oczarował debiutancki „Mars”, niech czym prędzej sięgnie po „Vertical” i da się pochłonąć refleksyjnemu, melancholijnemu nastrojowi oraz owiać szeregowi wątpliwości, jakie rodzi lektura. Kosik to jeden z tych nielicznych współczesnych polskich autorów, którego bez zawahania polecam wszystkim miłośnikom egzystencjalnej science fiction — i tym z gatunkiem obytym, i tym dopiero rozpoczynającym przygodę.

---
Zarówno tę recenzję, jak i wiele innych tekstów znajdziecie na moim blogu: http://oceansoul.waw.pl/ Serdecznie zapraszam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bitwa na Wrzosowiskach

Dalszy ciąg prequela „Turniej w Gorlanie”. Wszystkie moje uwagi przy „Turnieju” pozostają aktualne. Czyta się, jak przygodówkę w konwencji „Zwiadowców...

zgłoś błąd zgłoś błąd