Wielopole

Seria: Kwadrat
Wydawnictwo: FORMA
8,13 (8 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
1
7
1
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364974267
liczba stron
94
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
gumiak

Prawdopodobnie każdy, komu zdarzyło się przepędzić trochę czasu wieczorami albo nocami w krakowskich knajpach, spotkał tam pisarzy, opowiadających o powieściach, które piszą, reżyserów, mówiących o filmach, które kręcą; malarzy, dziennikarzy, fotografików, naukowców snujących wizje „projektów”, w których właśnie biorą udział. Tyle tylko że w zdecydowanej większości przypadków te dzieła i...

Prawdopodobnie każdy, komu zdarzyło się przepędzić trochę czasu wieczorami albo nocami w krakowskich knajpach, spotkał tam pisarzy, opowiadających o powieściach, które piszą, reżyserów, mówiących o filmach, które kręcą; malarzy, dziennikarzy, fotografików, naukowców snujących wizje „projektów”, w których właśnie biorą udział. Tyle tylko że w zdecydowanej większości przypadków te dzieła i „projekty” istnieją i istnieć będą jedynie w ich opowieściach. Knajpiane archipelagi Krakowa pełne są takich ludzi. Jedni wpadają tam na chwilę, drudzy na dłużej. Są też tacy, którzy zakotwiczają na zawsze. Oni właśnie są bohaterami opowiadań Wojciecha Klęczara – współcześni „ludzie bez właściwości”, ludzie przejściowi. Wypisali się z wyścigu szczurów, nie stawiają przed sobą żadnych jasnych celów, a jeżeli nawet, to niespecjalnie zależy im na ich realizacji. Nie przez przypadek knajpa, w której pracuje narrator opowiadań, nazywa się Prokrastynacja. Klęczar pisze z dystansem, humorem, ale też z pewną dozą melancholijnej czułości. Ci, którzy takich ludzi dotąd nie spotkali, koniecznie powinni sięgnąć po tę książkę. Zresztą podobnie jak ci, którzy ludzi przejściowych znają, bo jeszcze nikt tak o nich nie pisał, jak Klęczar.
Robert Ostaszewski

 

źródło opisu: http://www.wforma.eu/wielopole.html

źródło okładki: http://www.wforma.eu/wielopole.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 87
Magda Kęskiewicz | 2018-10-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2018

"Wielopole" ma zdecydowanie ten knajpiany krakowski urok. Jeśli znasz i lubisz ten klimat to z pewnością odnajdziesz tu kilka ciekawych historii. Fajne jest to umieszczenie akcji także w klubach/pubach istniejących, na konkretnych ulicach, wokół konkretnych Instytutów itd. No i jest całkiem dobrze napisane.

książek: 566
bppremiera | 2018-09-10
Przeczytana: 10 września 2018

To zbiór opowiadań, napisanych z życia historii. Autor wciela się w narratora, który opisuje przygody krakowskiego barmana, studenta i nie studenta, bo różnie w życiu bywało.Trochę paranoika, niedoszłego prawnika, pogrążonego w melancholii ale i uparcie poszukującego miłości, niezwykłego obserwatora. Jednakowo z gastronomią wiązali się wtedy wszyscy, by mieć grosz dla siebie i na kawę dla poznanej przypadkowo, nieśmiałej studentki polonistyki. Nie ubarwiając, lepsze było oczywiście piwo, pomagało się przedostać, przez własne bariery. Pełna humoru, radości, ironii, miłości, pragnień, zdrady, niespełnienia, ale też samotności i melancholii książka, która przedstawia świat studenckiego, nocnego Krakowa. Chociaż nie tylko, bo w opowiadaniach znalazły się i inne osoby, wspólnym łącznikiem wszystkich, były marzenia. Każdy pragnął być kimś: poetą, prozaikiem, malarzem, architektem, inżynierem, czy wreszcie sobą.
Poszukując natchnienia w oparach kawiarnianego mroku i wypijanych szotach,...

książek: 1681
Secrus | 2017-09-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2017

..."Wielopole" to książka, która w centralnym punkcie nie stawia fabuły, lecz język, próbę sprofilowania przekroju ludzi tworzących nocne życie Krakowa i sam Kraków, jawiący się tak, jak go widzą ludzie, którzy postanowili go przemierzać. Narratorem jest barman pracujący w krakowskiej knajpie o nazwie Prokrastynacja. To przez niego przefiltrowane są losy bohaterów książki. Pisarz ciekawie rozwiązał kwestię kompozycji – 9 pierwszych rozdziałów to shorty lub krótkie opowiadania o wycinkach z życia różnych osób (tytułowane wedle tego, kim ich bohaterowie są: Pisarz, Dziennikarz, Dyplomata itp.), ostatni jest dłuższy, o objętości zbliżonej do wszystkich pozostałych, nazwany tak jak cała książka i będący opowieścią tego, który do tej pory wysłuchiwał i przekazywał. To niecodzienny zabieg – na końcu nie następuje coś, co spaja resztę, lecz historie opowiadane barmanowi zmieniają się w historię barmana (choć to określenie orientacyjne – w "Wielopolu" nie jest ważny zawód...

książek: 1
nocny_jez | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane

"Mapa to nie terytorium." To słynne zdanie Alfreda Kobrzyskiego stało się inspiracją nie tylko dla przedostatniej powieści Michela Houellebecqa. To także radykalny manifest dotyczący przedstawienia. Rzecz nie jest i nigdy nie będzie obrazem rzeczy, a pomiędzy nimi istnieje jedynie abstrakcyjna zależność. Tak, jak książkowa, tekstualna knajpa nigdy nie będzie tą rzeczywistą lokacją, niemym świadkiem mniej lub bardziej spektakularnych wzlotów i upadków, która poprzez swoje napisanie zawsze pozostanie sfikcjonalizowana i zmyślona. Rolę takiej zmyślonej, a co za tym idzie, skonwencjonalizowanej i zuniwersalizowanej knajpy pełni w zbiorze opowiadań Wojciecha Klęczara Prokastynacja, symptomatyczne miejsce pracy narratora wszystkich historii: barmana, melomana-hochsztaplera, niedoszłego prawnika, trochę paranoika, trochę melancholika, bystrego i uważnego konesera nocnego (i porannego) życia Krakowa. To on stanie się samozwańczym przewodnikiem po ciemnych zaułkach, pogrążonych w mroku...

książek: 1
Boadycea | 2016-04-20
Na półkach: Przeczytane

Wielopole to książka ciekawa i bardzo krakowska. Odnajdujemy w zbiorze opowiadań W. Klęczara siebie, ludzi takich, jakich znaliśmy, miejsca, w których przesiadywaliśmy...kto z nas nie upił się w takiej Prokrastynacji.. Kto nie doznawał podobnej lekkości życia, która nagle potrafiła rąbnąć pięścią między oczy? Książka, do której będę wracać z pewnością.

książek: 2109
AnnaSikorska | 2016-04-20
Na półkach: Przeczytane

Na pierwszy rzut oka „Wielopole” to zbiór opowiadań i tak można tę książkę potraktować. Jednak kolejne części są ze sobą tak pięknie i subtelnie połączone, że zdecydowanie mieści się ona w ramach powieści. Wojciech Klęczar zabiera nas do krakowskiego świata ludzi kreujących własne osobowości.

Narrator (Piotr) przyjeżdża do Krakowa, aby (jak większość młodych ludzi zjawiających się tu) studiować. Z tym jednak różnie bywa. Raz jest studentem, innym razem nie, raz udaje, że nim jeszcze jest, ale za to pracuje (jak większość jego rówieśników) w gastronomii, gdzie poznaje różne osoby. O nich właśnie jest „Wielopole”. Czytelnik znajdzie tu dramatyczne historie miłości, trójkątów miłosnych, nieszczęśliwe wypadki, pisarzy, którzy nic nie piszą, ale czyją się ludźmi związanymi z literaturą, dziennikarza pracującego w barze, naukowca, który zaprzepaścił swoją karierę przez jedną imprezę, sekretarza znanego emerytowanego profesora, żigolaków, kobiet walczących o przywileje dla swojej płci,...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd