Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sten pod pachą, bimber w szklance, dziewczyna i... Warszawa

Wydawnictwo: Bellona
7,79 (14 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
3
7
6
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311139541
liczba stron
528
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Kata

Oparta na rzetelnych źródłach i wielu rozmowach z powstańcami opowieść o tym, jak wyglądało życie w Warszawie w sierpniu i wrześniu 1944 r. Książka niezwykła, pełna dramatów, wzruszeń, ale i humoru. Powstanie Warszawskie sztucznych legend nie potrzebuje – to słowa, które posłużyły autorce pracy za motto przy poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak wyglądało życie codzienne w sierpniu i...

Oparta na rzetelnych źródłach i wielu rozmowach z powstańcami opowieść o tym, jak wyglądało życie w Warszawie w sierpniu i wrześniu 1944 r. Książka niezwykła, pełna dramatów, wzruszeń, ale i humoru.
Powstanie Warszawskie sztucznych legend nie potrzebuje – to słowa, które posłużyły autorce pracy za motto przy poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak wyglądało życie codzienne w sierpniu i wrześniu 1944 roku. Rezultat? Książka niezwykła, pełna dramatów, wzruszeń, ale i humoru. Oparta na rzetelnych źródłach, gruntownej analizie tematu, licznych rozmowach i spotkaniach z powstańcami. Zagłębiając się w lekturę, widzimy z niezwykle bliskiej perspektywy twarze warszawiaków – zarówno tych walczących na pierwszej linii, jak i tych, którzy po prostu próbowali przetrwać. Poznajemy ludzi, którzy – na przekór wszystkiemu – starali się przeżyć dane im dni jak najpełniej. Priorytetem zawsze była walka. Żołnierz marzył, by mieć „stena pod pachą” i choć kilka granatów. Każdego dnia obawiał się, czy wystarczy mu amunicji, by odeprzeć następny atak nieprzyjaciela, czy strzela wystarczająco celnie i celowo. Ale tuż za barykadą toczyło się barwne, intensywne życie. Autorka opisuje je niezwykle ciekawie, dając czytelnikowi szansę na poznanie różnorodnych jego aspektów – często zupełnie nieznanych.

 

źródło opisu: http://www.publio.pl/sten-pod-pacha-bimber-w-szkla...(?)

źródło okładki: http://www.publio.pl/sten-pod-pacha-bimber-w-szkla...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 512
Kominek | 2016-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2016

Chciałbym powiedzieć, że napisanie o książce Agnieszki Cubała jest i będzie sprawą prostą. W sumie nic wielkiego, jak tylko złożyć w jedną, sensowną całość kilka, a może trochę więcej myśli i przelać je właśnie teraz na klawiaturę laptopa. Bo tak, jak papier wszystko przyjmie, tak wystarczy nacisnąć jeden klawisz, aby usunąć to, co niewygodne i zacząć pisać od nowa.

Mógłbym przejść nad nią do porządku dziennego, co nie byłoby dobre, ani słuszne, gdyż jakkolwiek jest z twórczą wizją osoby piszącej, tak bez dwóch zdań, Sten pod pachą, bimber w szklance, dziewczyna i… Warszawa zasługuje na najlepszą z możliwych recenzji. Stąd obawa, czy słowa, po które sięgnę będą tymi najlepszymi i czy uda mi się choć w mniejszym lub większym stopniu odnieść do tego, czym podzieliła się z czytelnikiem Autorka.

Jestem też zdania, że o Powstaniu Warszawskim warto i należy pisać, dzieląc się tym wszystkim, co popchnęło młodych ludzi przed laty do sięgnięcia po broń, aby choć przez chwilę poczuć się wolnym, radosnym, swobodnym w morzu terroru, który każdego dnia i każdej nocy ich otaczał. I choć to nie młodzi ludzie wydali rozkaz do walki, dla wielu pozbawiony sensu, to bez względu na okoliczności rozkaz ten był od dawien dawna oczekiwanym hasłem do zmierzenia się z okupantem w wysoko podniesiony czołem.

Literatura powstańcza w dużej mierze dotyka „pierwszego frontu” działań powstańczych, przynajmniej taka, z jaką do tej pory udało mi się zetknąć. Biorąc pod uwagę fakt, że czytam dużo i kontekst Powstania Warszawskiego jest mi bardzo bliski (1 sierpnia, jeśli nic się nie wydarzy zaproszę do włączenia się po raz trzeci do Konkursu literackiego, „Kartka z Powstania Warszawskiego”), brakowało mi od dawna właśnie takiej publikacji. Takiej, która dotyka w dużej mierze nie pierwszego, czy drugiego frontu, ale może nawet tego trzeciego, cywilnego, gdyż na powstańczej barykadzie kontekst powstania się nie kończył i rzecz jasna nie zaczynał. Walczyła cała Warszawa.

Komentując w trakcie lektury z Autorką pewne wątki uświadomiłem sobie, że ta i tak obszerna publikacja bez wątpienia mogłaby być jeszcze większa, mogłaby mieć jeszcze jeden tom, gdyż tak naprawdę wszystko, czym dzieli się Agnieszka Cubała jest jedynie określonym zarysowaniem zjawisk, wydarzeń i reakcji tych wszystkich, którzy w powstaniu walczyli, ale też, a może przede wszystkim robili wszystko, aby Powstanie Warszawskie z założenia mające trwać kilka dni trwało aż 63 dni.

Nie należy również zapominać, że byliśmy jedynym państwem w okupowanej Europie, które nie tylko nie współpracowało z okupantem, ale stawiało mu największy opór oddając za to wysoką cenę krwi. Nie chciałbym zbyt mocno uciekać od tematu, ale wartym podkreślenia jest jeden istotny aspekt, okupowana Warszawa przeżyła dwa powstania – w 1943 roku powstanie w gettcie i rok później Powstanie Warszawskie. (…)

Pełny tekst recenzji dostępny w poniższym linku:
http://koominek.blogspot.com/2016/04/agnieszka-cubaa-sten-pod-pacha-bimber-w.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metoda na wnuczkę

Chciałam przez chwilę o wszystkim zapomnieć i potrzebowałam książki,która oderwie moje myśli od codzienności. W ciemno sięgnęłam po Metodę na wnuczk...

zgłoś błąd zgłoś błąd