Pokój

Tłumaczenie: Ewa Borówka
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,64 (2916 ocen i 517 opinii) Zobacz oceny
10
295
9
501
8
859
7
735
6
353
5
91
4
27
3
32
2
12
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Room
data wydania
ISBN
9788379996858
liczba stron
408
język
polski
dodała
Ag2S

Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą. Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick. Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem,...

Dla pięcioletniego Jacka Pokój jest całym światem. To tu się urodził, to tu bawi się i uczy ze swoją mamą. Na noc mama układa go do snu bezpiecznie w szafie na wypadek, gdyby przyszedł Stary Nick. Dla Jacka Pokój jest domem, dla jego Mamy więzieniem, w którym została zamknięta przed siedmioma laty. Dzięki ogromnej determinacji, pomysłowości i bezgranicznej matczynej miłości udało jej się stworzyć dla synka namiastkę normalności. Niestety ciekawość chłopca rośnie z wiekiem i Mama zdaje sobie sprawę, że Pokój nie wystarczy mu na długo…
Porywająca historia o matce i synu oraz ich miłości pozwalającej przetrwać to, czego przetrwać niepodobna. To powieść przejmująca, chwytająca za serce, poruszająca najczulsze struny naszej wrażliwości.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/produkt/1777/proza-pokoj-wyd-filmowe.html

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/produkt/1777/proza-pokoj-wyd-filmowe.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 131
Do_kawy_blog | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

O książce dowiedziałam się jeszcze zanim zobaczyłam zwiastun filmu. Nie jestem zła za zaistniałą sytuację, mimo uporczywej tendencji do zdradzania w nich całej fabuły. Powody są dwa. Po pierwsze książka jest do cna przewidywalna. Z każdą stroną zaskakuje mniej, o ile można tu w ogóle mówić o jakichś zaskoczeniach. Po drugie, wydaje mi się, że film ma większy potencjał. Być może, będzie można mocniej poczuć emocje, jakie towarzyszą życiu dwójki bohaterów. Przeczytałam wiele opinii o książce i przyznam, że niezwykle trudno o jakąkolwiek negatywną. Zabierałam się do lektury dość długo. Przeczytałam dwie inne między czasie, a ta tkwiła nieopodal, czekając aż zawezmę się w sobie. Z pomocą przyszło mi samo życie, a dokładniej awaria internetu i kompletny brak innych alternatyw na wieczór. Zasiadłam i przemęczyłam. Uf.

"Kiedyś to była zwykła szopa ogrodowa. Prosty kawał blachy z winylem dwanaście na dwanaście. Zamontował dźwiękoszczelne okno dachowe, dołożył od środka mnóstwo pianki izolacyjnej, a do tego dodał warstwę blachy ołowianej, bo ołów tłumi wszystkie odgłosy. No i drzwi na zamek szyfrowy. Ciągle się przechwala, jak to zmyślnie urządził."

Książka jest inspirowana sprawą Josefa Fritzla, zwanego również potworem z Amstetten. Cały świat usłyszał o niepojętym okrucieństwie, jakie ojciec zgotował swojej córce. Elizabeth została uprowadzona kiedy miała 18 lat. Była przetrzymywana w piwnicy domu Fritzlów, w specjalnie zbudowanym w tym celu bunkrze dźwiękoszczelnym, przez ten okres będąc gwałconą. Swojemu ojcu urodziła łącznie siedmioro dzieci, z których jedno umarło przy porodzie. Znając całą sprawę, wiedząc skąd autorka zaczerpnęła inspiracji, nie da się nie zgodzić z moją początkową bolączką. Wiemy, że bohaterka została porwana, jest przetrzymywana w szopie, a jej jedynym towarzyszem jest syn – Jack. O nim jednak nieco później. Jak to się stało, że znaleźli się w tym miejscu? Czy porwani zostali razem, czy też Jack pojawił się już w tym piekle?

"Studiowałam wtedy. Był wczesny ranek, szłam przez parking do biblioteki uniwersyteckiej i słuchałam…takiego urządzenia, które przechowuje tysiące piosenek i odtwarza je prosto do ucha. (…) Podbiegł do mnie jakiś człowiek, jego pies miał atak i on się bał, że zdechnie. Pies to był tylko pretekst żeby mnie zwabić do jego samochodu. Kiedy po raz pierwszy otworzył drzwi zaczęłam wzywać pomocy, a on mnie uderzył tak mocno, że upadłam. Już nigdy więcej tego nie próbowałam.”

Najtrudniejsze dla mnie było przyzwyczajenie się do narracji z perspektywy dziecka. Pomysł nietuzinkowy, jednak nie dla każdego łatwy w odbiorze. Prawdopodobnie dlatego tak trudno było mi się wczuć w fabułę i nie odkładać każdego zdania na później. Sytuacja, w jakiej znajdują się bohaterowie od początku jest jasna. Dla Jacka jest to normalne życie. Jak dla każdego pięciolatka liczy się głównie telewizja, zabawa z mamą i jedzenie. Nie rozumie wielu zachowań mamy, która ciągle strofuje go w zabawie i nie zawsze odpowiada na pytania. Być może dlatego ciężko było mi poczuć dramaturgię, ponieważ dla niego świat, w którym się znajduje nie jest straszny. Nie zna innego życia i nie odczuwa piekła jakie codziennie znosi jego matka. W dodatku sama stara się syna chronić za wszelką cenę i nie pokazuje go Staremu Nickowi. Kiedy przychodzi nocami, aby ją wykorzystywać, usypia syna wcześniej i kładzie spać w szafie. Stary Nick bardzo długo nie widzi go nawet na oczy, kpiąc z niej, że jest pewnie szkaradny i ma dwie głowy.

Rozdziały z jakich zbudowana jest książka doskonale oddają treść. Kolejno czytamy Prezenty, z których dowiadujemy się o rytuałach jakie towarzyszą życiu w zamknięciu. Z czego składa się ich świat, a także na co mogą liczyć w aktach łaski od Starego Nicka. Następnie pojawia się Odkłamywanie, gdzie Jack dowiaduje się, że świat który widzi w telewizji istnieje naprawdę. Matka bowiem decyduje się mówić synowi, że to wszystko jest na niby. A prawdziwe życie jest tu i teraz. Zaczyna go jednak odkłamywać, co jest dla małego nie lada zaskoczeniem. Aby sobie poradzić z tą wiedzą, Jack nazywa świat spoza szopy Nazewnątrz. W Umieraniu, pojawia się plan ucieczki, gdzie mały chłopiec zostaje rzucony na głęboką do cna wodę. Musi udawać chorego, następnie martwego i utorować tym samym drogę do wolności. Potem jest rozdziałem najsmutniejszym. Kiedy żadne z nich nie jest szczęśliwe. Czyha na nich wiele niebezpieczeństw, jak fotoreporterzy, zderzenie z ludźmi z przeszłości, tłumy fotoreporterów i hojnych ciekawskich ludzi. Bohaterka popada w depresję, a syn staje się zdany na rodzinę, z która poznaje świat na nowo. Oczywiście najwięcej kłopotów z tym faktem, ma owa rodzina. Trudno bowiem poradzić sobie z dzieckiem, które nie zna obyczajów społecznych, ma jednak typowe dla pięciolatka zainteresowanie absolutnie każdym elementem znajdującym się na wyciągnięcie ręki. Co najgorsze – tęskni do swojego życia. Pokoju.

"Musimy być w świecie, już nigdy nie wracamy do Pokoju, Mama mówi, że tak już jest i powinienem się cieszyć. Nie wiem dlaczego nie możemy wracać choćby tylko na spanie."

Ostatni rozdział, zwany słusznie Życiem ostatecznie domyka kwestię Pokoju. Wszystkie sprawy zaczynają się powoli układać. Świat zaczyna być dla małego tu i teraz. Matka odzyskuje wolę życia. Ostatni raz postanawiają zajrzeć do Pokoju. Zabrać pamiątki. Wstrząsająca historia nigdy nie skończy się dla matki Jacka. Dzieci przywożą muszelki znad morza, za to Jack zabiera kawałek wykładziny z miejsca, które było największym koszmarem. Koszmarem dla Mamy. Życiem dla Dziecka.

"– No cóż, bardzo szczególny z niego chłopiec.
Mama wzrusza ramionami.
– On tylko spędził pięć początkowych lat życia w dziwnym miejscu, to wszystko.
– Nie sądzi pani, że ta męka go jakoś ukształtowała, jakoś mu zaszkodziła?
– Dla Jacka to nie była męka, tylko chleb powszedni. Tak, możliwe, ale każdemu coś kiedyś zaszkodziło."

Trudno osądzać bohaterkę, czy podjęła słuszną decyzję o wychowaniu syna w niewiedzy o świecie zewnętrznym. Z pewnością oszczędziła mu traumy. Zagwarantowała sobie jednak wieczne wspomnienia okresu dzieciństwa syna, które będą piekły i szczypały. Godna podziwu jest jej postawa. Młoda dziewiętnastoletnia dziewczyna, która rodzi na świat dziecko potwora, który zamienia jej życie w piekło, jest w stanie rozsądnie, mądrze i zdrowo wychować dziecko. Czyni jego świat kolorowym, mimo że w rzeczywistości składa się z najciemniejszych barw świata.

Książka uczy szacunku do perspektywy. To co dla jednych jest koszmarem, dla innych może być esencją życia. Pokazuje również jak wiele zależy od postrzegania w życiu i jak bardzo przydaje się czasem życie w niewiedzy. Po stokroć prawdziwym czyni zdanie „Czego oczy nie widzą…tego sercu nie żal.”
http://dokawyblog.pl/pokoj-emma-donoghue/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pucked

Szczerze mówiąc, nie wiem, co mi kazało sięgnąć po ten tytuł, ale ani przez chwilę nie żałuje swojej decyzji, bo Pucked okazał się idealnym wyborem. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd