Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Życie i śmierć

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Cykl: Zmierzch (tom 5)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
5,66 (724 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
25
8
62
7
108
6
161
5
119
4
65
3
53
2
43
1
36
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Life and Death: Twilight Reimagined
data wydania
ISBN
9788327154613
liczba stron
792
słowa kluczowe
zmierzch
język
polski
dodała
karollllllla

Od dnia, w którym Beaufort Swan przeprowadza się do miasteczka Forks i spotyka tajemniczą Edythe Cullen, jego życie przybiera niesamowity obrót. Chłopak nie potrafi oprzeć się fascynującej Edythe, obdarzonej alabastrową cerą, złocistymi oczami i nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Nie wie, że im bardziej się do niej zbliża, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Być może jest za późno, by się...

Od dnia, w którym Beaufort Swan przeprowadza się do miasteczka Forks i spotyka tajemniczą Edythe Cullen, jego życie przybiera niesamowity obrót. Chłopak nie potrafi oprzeć się fascynującej Edythe, obdarzonej alabastrową cerą, złocistymi oczami i nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Nie wie, że im bardziej się do niej zbliża, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo. Być może jest za późno, by się wycofać…

Z okazji 10. rocznicy wydania Zmierzchu Stephenie Meyer stworzyła Życie i śmierć – zupełnie nową, zdumiewająco śmiałą wersję legendarnej już powieści, wersję, która z pewnością zaskoczy i zachwyci czytelników. To podwójne wydanie jubileuszowe zawiera słowo wstępne autorki oraz pierwotną powieść.

 

źródło opisu: http://www.empik.com

źródło okładki: http://www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1245
fadetoblack | 2016-04-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 12 kwietnia 2016

Stephenie Meyer postanowiła zaskoczyć wszystkich. Na 10 lat po wydaniu "Zmierzchu" dała czytelnikom "Życie i śmierć", które ostatecznie nie okazało się historią widzianą oczami Edwarda, ale czymś zupełnie innym. Czy warto było wrócić do Forks?

Książkę zaczynamy dokładnie w tym samym miejscu, a mianowicie w Phoenix. Zamiast Belli jednak na lotnisko zmierza Beau. Postanawia zamieszkać w z ojcem Charliem w pochmurnym i deszczowym Forks, by dać mamie nacieszyć się swoim nowym mężem. Nastolatek nie zdaje sobie jednak sprawy, jak bardzo zmieni się jego życiu, gdy w tym małym miasteczku natknie się na Edythe Cullen, której nie będzie potrafił się oprzeć.

Długo zastanawiałam się, czy "Życie i śmierć" w ogóle przeczytać. Wierzcie mi, uwielbiam sagę "Zmierzch" i od czasów gimnazjalnych, kiedy to miałam okazję ją poznać, aż do teraz, darzę ją ogromnym sentymentem. Bałam się jednak, że to wydanie zakłuci moje postrzeganie samej pani Meyer i tej historii.

Autorka postanowiła zamienić płci prawie wszystkich bohaterów. Oszczędziła jedynie rodziców Belli, a teraz Beau i myślę, że akurat to było dobrym zabiegiem z jej strony. O ile łatwo było zrozumieć, jaki pierwowzór miał dany bohater, bo autorka wszystkim postaciom nadała bardzo podobne imiona, które w dodatku zaczynały się na tę samą literę, to jednak bardzo myliło mi sie rodzeństwo Cullenów i Hale. Przywykłam do Archiego i Jessamine, ale już Eleanor jako zamienniczka Emmeta nie bardzo pasowała mi do swojej roli. Polubiłam Carine (Carlisle), za to Ernest (Esme) nie pasował mi do swojej roli kochającego i nie wychylającego się w decyzyjnych momentach ojca. Nie chcę pominąć też Jules (Jacoba), ale nie ukrywam, że pojawiała się tylko epizodycznie, dlatego jej postać była mi zwyczajnie obojętna.

Nie zapomnijmy jednak o głównych bohaterach. Polubiłam Beau. Nie był już tak irytujący jak Bella, ale Meyer mimo wszystko go nie dopracowała, a wbiła po prostu w rolę poprzedniczki. Nastolatek nie znał się na samochodach, był niezdarny (i właśnie ta niezdarność była do bólu komiczna i nierealna), za to prał, sprzątał i gotował. To wszystko jakoś nie do końca pasowało mi do typowego nastolatka, ale o dziwo nie było tak sztuczne, jak początkowo się spodziewałam. Dlatego jestem w szoku, że tak mi przypadł do gustu. Uwielbiam też Edythe, której roli chyba najbardziej się obawiałam. Jako wampir została opisana naprawdę świetnie, a jej niekończąca się miłość do Beau była o wiele bardziej naturalna i zrozumiała, niż w "Zmierzchu".

Jedyne co mnie odrzucało i jednocześnie śmieszyło to określenie wampira płci żeńskiej jako "wampirki". Zdaję sobie jednak sprawę, że to tylko i wyłącznie kwestia polskiego tłumaczenia, w dodatku określenie to pojawiło się na szczęście tylko dwa lub trzy razy. A skoro jesteśmy już przy polskim wydaniu, to jestem rozczarowana, że "Życie i śmierć" można zakupić tylko i wyłącznie razem ze "Zmierzchem". Zapewne wielu z Was się to spodobało i uważa to za brawurowy pomysł, ja jednak żałuję, że wydawnictwo nie zdecydowało się na wydanie tej książki osobno.

Czytając "Życie i śmierć" powoli nie mogłam oprzeć się wrażeniu, ta wersja chyba jednak bardziej podoba mi się od oryginału. Miałam nawet cichą nadzieję, że pisarka skusi się i napisze trzy kolejne części, jednak zakończenie nie pozostawiło mi złudzeń, że tak się jednak nie stanie.

Chyba właśnie zakończenie jest tutaj głównym minusem powieści. Stephenie Meyer miała naprawdę mnóstwo czasu na dopracowanie "Życia i śmierci", dlatego nie mogę przeżyć jak wiele wydarzeń, kluczowych i ważnych wydarzeń, upchnęła w kilkunastostronicowy epilog. Jakby jak najszybciej chciała zakończyć tę historię, ale miała jeszcze tyle pomysłów, dlatego wrzuciła wszystkie na raz w ostatni "rozdział" i pozostawiła czytelnika z niesmakiem, niedosytem i mnóstwem pytań. Dosłownie wszystko w epilogu zadziało się za szybko, przez co drastycznie zmieniło moją opinię o tej książce.

Mimo tego, że jestem znacznie starsza niż target, do którego kierowane jest "Życie i śmierć", to jestem zadowolona, że zdecydowałam się kupić tę powieść i powrócić do Forks. Bohaterowie, choć w innym wydaniu, umilili mi kilka godzin, w których pochłonęłam książkę i pozostawili z tym dziwnym uczuciem, ni to zadowoleniem, ni to żalem, które czułam w środku po przeczytaniu książek z serii "Zmierzch".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Tymczasowa strefa autonomiczna

Książkę zostawiam bez oceny, ponieważ dość trudno mi tutaj ją wystawić. Sam esej dotyczący Tymczasowej Strefy Autonomicznej (TSA) jest ciekawy. Według...

zgłoś błąd zgłoś błąd