Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pasażer 23

Tłumaczenie: Barbara Tarnas
Wydawnictwo: Amber
7,45 (1091 ocen i 218 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
152
8
313
7
302
6
139
5
59
4
25
3
5
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Passagier 23
data wydania
ISBN
9788324154517
liczba stron
350
język
polski
dodała
karollllllla

Pięć lat temu Martin Schwarz, psycholog policyjny, stracił żonę i synka. Zaginęli podczas wakacyjnej podróży luksusowym wycieczkowcem „Sułtan Mórz”. I nikt nie mógł wyjaśnić, co naprawdę się wydarzyło… Odtąd Martin jest wrakiem człowieka. Wyzywając los, rzuca się w wir straceńczych misji jako policjant pracujący pod przykryciem. Pewnego dnia otrzymuje telefon od starszej pani, która...

Pięć lat temu Martin Schwarz, psycholog policyjny, stracił żonę i synka. Zaginęli podczas wakacyjnej podróży luksusowym wycieczkowcem „Sułtan Mórz”. I nikt nie mógł wyjaśnić, co naprawdę się wydarzyło… Odtąd Martin jest wrakiem człowieka. Wyzywając los, rzuca się w wir straceńczych misji jako policjant pracujący pod przykryciem.

Pewnego dnia otrzymuje telefon od starszej pani, która przedstawia się jako autorka thrillerów. Żąda, żeby natychmiast przybył na pokład „Sułtana Mórz”. Twierdzi, że ma nowe dowody w sprawie zaginięcia jego rodziny: Kilka tygodni temu inna zaginiona dziewczynka powróciła na statek. Tuląc pluszowego misia synka Martina…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1256
Kinga | 2016-06-27
Przeczytana: 14 czerwca 2016

kingaczyta.blogspot.com

Życie Martina Schwarza, policyjnego psychologa, zmieniło się raz na zawsze, gdy jego żona i syn stracili życie na statku wycieczkowym "Sułtan Mórz". Oficjalna wersja brzmi, że jego ukochana najpierw wyrzuciła za burtę ich syna, a następnie sama skoczyła do morza. Życie Martina straciło sens, więc z łatwością podejmuje się wszystkich niebezpiecznych zadań w pracy, twierdząc, że nie ma już nic do stracenia.

Mija pięć lat od tego tragicznego wydarzenia, a Martin dostaje telefon od starszej kobiety, która przebywa na wycieczkowcu. Twierdzi, że ma dla niego istotne informacje, dotyczące wypadku. Okazuje się, że na statku pojawiła się dziewczynka , która jakiś czas temu zniknęła wraz ze swoją matką, a teraz się odnalazła. Problem w tym, że jest w szoku i nic nie chce powiedzieć...

"Pasażer 23" to thriller zdecydowanie godny uwagi i warty przeczytania, ale stawianie go obok "Milczenia owiec" jest dla mnie dużą przesadą. W ogóle nie ma co porównywać tych dwóch tytułów, bo to całkiem inny klimat i inny styl. W każdym razie, wracając do "Pasażera 23", brakuje tu grozy, chociaż tej jakoś szczególnie nie oczekiwałam. Za to nie można odmówić tej książce klimatu i specyficznej atmosfery, bo akcja tocząca się na statku wycieczkowym to nieczęste zjawisko.Grozy tu niewiele, ale napięcie jest stale utrzymywane na wysokim poziomie.

Momentami książka jest zagmatwana i trzeba zwiększyć uwagę, by się nie pogubić. Szczególnie na początku nie potrafiłam w to wszystko wsiąknąć, ale potem dałam się już porwać, bo akcja maksymalnie przyspieszyła i z zaangażowaniem śledziłam poczynania bohaterów.

Co nie do końca mi się spodobało to celowe naciąganie akcji poprzez przerywanie w najciekawszych i najistotniejszych momentach i przeskakiwanie do kolejnego rozdziału. Ja rozumiem, że tak się często buduje napięcie i to działa, bo czytelnik nie może sobie ot tak przerwać czytania, musząc się dowiedzieć, co będzie dalej. Aczkolwiek autor sięga do tego sposobu notorycznie i w pewnym momencie to napięcie zaczynało się u mnie łączyć z delikatną irytacją. Co za dużo to niezdrowo, po prostu.

Muszę też koniecznie wspomnieć o genialnym, zaskakującym zakończeniu, którego się nie spodziewałam. W ogóle wszystkie rozwiązane podane przez autora były dla nie nie do przewidzenia. Co do samego końca to bądźcie uważni, bo epilog znajduje się po podziękowaniach i pozwala rozwiązać zagadkę tajemniczego prologu, który początkowo zdaje się nie pasować do przedstawionej historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Węże

Słabo, bardzo słabo... Ciężarówka przewożąca hodowlę niebezpiecznych węży rozbija się w wypadku drogowym (patent z "Pragnienia"). Gady ucie...

zgłoś błąd zgłoś błąd