Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cmętarz zwieżąt

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,57 (12932 ocen i 1133 opinie) Zobacz oceny
10
1 278
9
2 183
8
3 346
7
3 551
6
1 592
5
648
4
155
3
135
2
21
1
23
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pet Sematary
data wydania
ISBN
9788376481241
liczba stron
424
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem! Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem - przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej...

Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem!

Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem - przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej Anglii, łąki, las; idealna siedziba dla młodego lekarza, jego żony, dwójki dzieci i kota. Wspaniała praca, mili sąsiedzi - i droga, po której nieustannie przetaczają się ciężarówki. Droga i miejsce za domem, w lesie, pełne wzniesionych dziecięcymi rękami nagrobków, z napisem na bramie: CMĘTARZ ZWIEŻĄT (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię...).

Ci, którzy nie znają przeszłości, zwykle ją powtarzają... i nie chcą słuchać ostrzeżeń.

Stephen King napisał tę powieść podczas pobytu w wynajętym domku w Orrington, w stanie Maine. Fakt ten nic by nie znaczył, gdyby nie cmentarz zwierząt, który znajdował się za domkiem... Powieść zekranizowano w 1989 roku, scenariusz napisał sam autor książki (film znany w Polsce pod tytułem „Smętarz dla zwierzaków”). King wystąpił w filmie w roli księdza odprawiającego mszę podczas pogrzebu.

 

źródło opisu: www.proszynski.pl

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-10-03
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: wrzesień 2013

King jest straszny - szczególnie kiedy fragmenty jego powieści przypominają się nocą w ciemnym pokoju... I jakoś trudno jest mi wtedy sobie wmówić, że to tylko książki...

Widzicie kota na okładce? Podejrzewam, że jest to Church, ulubiony kot Eileen, siostry Gage, córki Louisa i Rachel i Creedów. Podczas drogi miauczał przeraźliwie, ale w końcu czego się spodziewać, skoro spędził zamknięty trzy dni w klatce w samochodzie -
"tyle bowiem zajęła im jazda z Chcago"*
Celem ich drogi był dom w Ludlów, gdzie mieli zamieszkać. Już od pierwszego wejrzenia wiedzieli, że to jest to, nie przewiedzieli jednak jak niebezpieczną jest okolica wokół posesji.

Pierwszy wieczór był istnym szaleństwem, nic nie chciało wyjść jak należy, jedynie Louis poznał sąsiada,
"Judsona Crandalla, mężczyznę, który powinien być jego ojcem"**
W miarę sąsiedzkich rozmów Creedowie usłyszeli o niebezpiecznej drodze po której jeżdżą ciężarówki oraz wybrali się na tytułowy Cmętarz zwierząt, gdzie jak można się domyślić, dzieci chowały swoje pupile domowe.

Okazuje się jednak, że niewinna wizyta w miejscu pamięci wywołała burzę w domu. W Rachel uderzyło wspomnienie nieuleczalnie chorej siostry, którą opiekowała się jako dziecko, a Eileen pierwszy kontakt ze śmiercią przeszła niewiele spokojniej. Do tego jeszcze Louis pierwszego dnia pracy stracił jednego ze studentów, czy może być gorzej?

Wiatrołom odgradzający cmentarz zwierzaków okazuje się nie być przypadkowym elementem. Strzeże on mistycznego miejsca, w którym Majowie pozostawili cząstki swojej mocy. Louise poznaje ją bliżej, kiedy nagle potrącony zostaje Church. Obawia się reakcji przewrażliwionej córki i za radą sąsiada decyduje się pójść ku grobowcu i zakopać tam kota. Następnego dnia zwierzę pojawia się w domu... wprawdzie śmierdzi ziemią i Eileen ma go dość, ale jednak on ożył...

Sąsiedzkie rozmowy stają się coraz bardziej poufałe, a nad rodziną pojawiają się czarne chmury. A przecież skoro zwierzę to i czy człowieka nie można by ożywić?

Pytanie jakie stawia autor okazuje się nie być zupełnie retorycznym. A historia miasteczka powoli ujawnia o sobie coraz więcej elementów. Groza, jaką niosą za sobą kolejne karty była wysokiego kalibru. Każda kolejna strona nęciła swoją treścią, a jednocześnie straszyła co może przedstawić.

King wystraszył mnie naprawdę mocno. Przyznam nawet, że zaczęłam się zastanawiać co siedzi jego w głowie, skoro tworzy takie historie! Każdej z ważniejszych postaci nadał dość charakterystyczne cechy: choroba, koszmar z dzieciństwa, niezwykła intuicja, ojcowska dłoń, korupcja. Sprawił, że były one wyraziste i łatwe do rozróżnienia i zapamiętania. Nie mogło zabraknąć bohaterskiego dziecka, które tym razem jednak walczyło w roli drugoplanowej.

Powracamy do kwestii śmierci, która bywa dla wielu ludzi przerażająca. Czy jednak warto ryzykować i szukać tych, których już nie ma? Z jednej strony czytamy, że nie, a mimo to nie do końca zostajemy tym przekonani.

*King Stephen, Cmętarz zwieżąt, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011. s. 9
** Tamże, s. 14

Źródło opinii: http://anianotuje.blogspot.com/2013/10/stephen-king-cmetarz-zwiezat.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Troje

Książka podobała mi się bardzo. Sposób prowadzenia fabuły stopniowo, ale poprzez wywiady, teksty z gazet czy zapisy nagrań z dyktafonu poszcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd