Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Za młodzi?

Wydawnictwo:
1 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Too young?
data wydania
liczba stron
20
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Wkp

 

Brak materiałów.
książek: 4230
Wkp | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Komiksy
Przeczytana: 04 grudnia 2015

CZY WYPIJESZ TEGO SHOTA JEDNYM HAUSTEM?

Dziś pozycja nietypowa, prawdziwy biały kruk, który nie krąży w obiegu sklepowym. Coś, co z pewnością byłoby omawiane w Kąciku Białego Kruka, gdyby magazyn komiksowy „Produkt” wciąż jeszcze istniał. Zaledwie dwudziestostronicowy komiks (jeśli doliczyć okładki), który wpadł w moje ręce wprost z bibliotecznego regału „Lektury z makulatury – weź jeśli chcesz”. I szyld tego regału doskonale obrazuje jakość „Za młodych?”. Bo to w końcu komiksowa propozycja z najniższej półki.

Fabuła tu nie istnieje. Ot szczęść osób i denne opowiastki o ich nałogu zakończone słowami w stylu „niemożliwe bym był alkoholikiem”. Idiotka ze szkolonego chóru, Beata, dzieciak z Harlemu nazwany w polskim przekładzie per Piotrek, Tomasz, który chyba ma górą z osiem lat, jeśli sugerować się rysunkami, Joanna, która najwyraźniej nie zhańbiła się myślą, podobnego ilorazu inteligencji Marcin i latynoski amant w prochowcu – Robert. Wszyscy piją, chlają na umór i jak wynika z większości opowiastek, chyba im mimo wszystko z tym dobrze.

Oto wymiar terapeutyczny komiksu. Miało być cynicznie, a raczej cynicznie mogło być, wyszło – jedno wielkie G… Sam jestem abstynentem, ale gdyby było inaczej, ten komiks nie tylko nie przekonałby mnie do zmiany zdania, a wręcz skłonił do wyśmiania AA jako instytucji pomocowej. Bo w czym może pomóc komiks, który wywołuje śmiech politowania dla autorów?

Co najgorsze ten denny obrazkowy gniot został naprawdę fajnie narysowany. Zachowawczo - to prawda, sztampowo – i owszem, a jednak realistycznie, lekko i z talentem. Wielka szkoda kreski dla czegoś takiego.

Są jeszcze dodatki. Test „Sprawdź swoje picie”, wyjaśnienie czym AA jest i 12 kroków na drodze u trzeźwości. Niestety, przekaz i wszelka wartość giną w tandecie.

Zdecydowanie odradzam, chyba, że dla komiksowych geeków jako ciekawostkę, której nie chce się nawet na raz przeczytać, pomimo niewielkiej ilości stron. Pozostałym mówię: szkoda oczu i zachęcam do naprawdę wartościowych pozycji.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/12/04/za-mlodzi-autor-nieznany/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małżeńska fuzja

Historia miłosna napisana z przymrużeniem oka. Kobiety w każdej części są mocno zmotywowane i mają jasno określony cel, a mężczyźni są przystojni, moc...

zgłoś błąd zgłoś błąd