Cena nierówności. W jaki sposób dzisiejsze podziały społeczne zagrażają naszej przyszłości.

Tłumaczenie: Robert Mitoraj.
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
6,96 (24 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
7
7
6
6
2
5
1
4
0
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364682803
liczba stron
512
słowa kluczowe
ekonomia, polityka, kryzys, globalizacja
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodała
warszafka

Rosnące nierówności szkodzą wszystkim: przyczyniają się do kryzysów ekonomicznych, zmniejszają produktywność społeczeństwa i osłabiają wzrost gospodarczy. Niepewność jutra, słaby system edukacji i ochrony zdrowia, kryzys mieszkaniowy – to też wszystko sprawa nierówności. To przez nie społeczeństwa nie wykorzystują pełni swojego potencjału. Zamiast żyć, uczyć się, pracować i uczestniczyć w...

Rosnące nierówności szkodzą wszystkim: przyczyniają się do kryzysów ekonomicznych, zmniejszają produktywność społeczeństwa i osłabiają wzrost gospodarczy. Niepewność jutra, słaby system edukacji i ochrony zdrowia, kryzys mieszkaniowy – to też wszystko sprawa nierówności. To przez nie społeczeństwa nie wykorzystują pełni swojego potencjału. Zamiast żyć, uczyć się, pracować i uczestniczyć w demokracji, walczą o kawałki z coraz mniejszego tortu.

To wszystko oczywiście znane fakty, opisane w wielu głośnych książkach. Czasem jednak wydaje się, że wzrost nierówności to wynik działalności żywiołów naturalnych i nic nie da się na to poradzić. Joseph Stiglitz przekonuje, że to zupełnie nie tak. To że przeważająca część bogactwa należy do zaledwie jednego procenta społeczeństwa to nie kwestia praw natury, ale decyzji politycznych i wpływu osób i instytucji, które „pogoń za rentą” nazywają „wolnym rynkiem”.

 

źródło opisu: www.krytykapolityczna.pl

źródło okładki: www.krytykapolityczna.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (165)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
lindas | 2016-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2016

Jedna z najlepszych książek ekonomicznych ostatnich lat. Stiglitz -laureat nagrody im. Nobla z ekonomii- w genialny (i stosunkowo przystępny) sposób opisuje współczesne nierówności majątkowe i dochodowe, redystrybucję "z dołu do góry" (od biednych i średnio zamożnych do najbogatszych), pogoń za rentą z kapitału czy surowców czy wypatrzenia systemu bankowo-finansowego. Książka z jednej strony przerażająca, z drugiej otwierająca wiele "klapek" w umyśle.
I w przeciwieństwie do dzieł domorosłych ekspertów od neoliberalnej chcieciologii świetnie udokumentowana badaniami i publikacjami (przypisy zajmują 1/3 książki ;))

książek: 2582
Antagonista Esklaważu | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane

1. Nie ma czegoś takiego jak neoliberalizm.
2. Kryzysy ekonomiczne są wywoływane przez obniżanie stóp procentowych przez banki centralne, a nie przez "nierówności".
3. Nie ma żadnych dowodów na to, że nierówności komukolwiek szkodzą, czy że "spowalniają wzrost gospodarczy". Może z perspektywy jakiegoś domorosłego ekonomisty z dziecięcym umysłem, rozdanie pieniędzy bogatych biednym, spowodowałoby natychmiastowy wzrost konsumpcji i PKB(co nie jest żadnym miernikiem bogactwa), ale uniemożliwiłoby to bardziej przedsiębiorczej części populacji, spożytkowanie swoich oszczędności na inwestycje. Ostatecznie, wzrost gospodarczy zostałby naprawdę zahamowany.
4.Co do tzw. "dóbr publicznych" (tzw. bo wartość jest subiektywna i dla kogoś to równie dobrze mogą być "zła publiczne), których stosunek ceny do jakości jest żenujący, to najlepszym rozwiązaniem będzie pełna prywatyzacja. Na studia dostają się bogatsi uczniowie, których stać na korepetycje i zajęcia dodatkowe, więc przez państwo biedni...

książek: 339
Petroniusz | 2017-03-11
Na półkach: Przeczytane, Ekonomia
Przeczytana: luty 2017

Kolejna ważna analiza na temat naszej gospodarki i postępujących nierównościach. Stiglitz, laureat Nobla koncentruje się przede wszystkim na gosp. USA w kryzysie po 2008 r., książka ma zatem charakter specyficzny i część wniosków odnosi się stricte do tego jednego kraju.
Mi nasuwały się oczywiste skojarzenia z Pikketym i przyznam że Kapitał w XXI bardziej do mnie przemawiał gdyż tamta pozycja była zdecydowanie b. oparta na liczba. Do tego była przekrojowa tj. analizowała różne kraje. Ja lubię tabelki i one mnie dopiero przekonują (zwłaszcza w ekonomii), zatem to Pikkety wg. mnie wykazał że postępujące nierówności są faktem. U Stiglitza tego "Dowodu" mi brakował, sam go sobie potrafiłem dopowiedzieć z innej książki, ale nie wszyscy sięgną po inne lektury.

Zatem otwarcie było takie sobie, dalej jednak było znacznie lepiej, Stiglitz doskonale czuje zależności w ekonomii i świetnie je pokazuje. Wskazuje na dotkliwe niesprawiedliwości w urządzaniu gospd. i analizuje kolejne aspekty...

książek: 829
Kryanka | 2016-09-04
Przeczytana: 04 września 2016

Sztandarowa pozycja każdego lewicowca. Doskonale udowodniona (40% książki to bibliografia) rozprawa polityczno-ekonomiczna o problemach współczesnego rozwiniętego świata, które najwyraźniej chyba obecnie widać w Stanach Zjednoczonych. Czyta się z początku znakomicie, później coraz oporniej, gdy już przekonany czytelnik ma wrażenie, że widzi wciąż te same argumenty.

Stiglitz wyjaśnia szczegółowo działanie pogoni za rentą, państwowych subwencji i koncesji, opisuje przyczyny degradacji środowiska, obniżenia poziomu życia większości społeczeństwa, rosnącego bezrobocia, wypowiada się przeciw globalizacji czy płatności oświaty. Przejmująco opisuje coraz większy rozziew między bogatymi i biednymi i pułapkę, jaką jest bieda. Piętnuje liczne niesprawiedliwości systemu podatkowego, który prowadzi do powiększania się różnic w stopie życia, zamożności i możliwości dostępnych młodym z różnych warstw społecznych. Ujawnia sekrety najbogatszego 1% ludzkości. Pisze o patologiach sektora...

książek: 145
Tobson | 2018-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2018

W moje ręce wpadła kolejna książka wydana przez KryPol i tym samym jest to kolejna strata czasu na wywody osoby, która niekoniecznie wie, co stara się wykazać. Wnikliwy czytelnik bez problemu zauważy, że Stiglitz w zdecydowanej większości krytykuje instytucję państwa, a nie rynku. Czasami miesza się w zeznaniach i wskazuje na rynek jako źródło nierówności, by następnie w innym rozdziale napisać, że nierówności rynkowe jakieś tam są, bo są rzeczną naturalną, ale te obecne są skutkiem przyjętej polityki. Krytyka wszelkich świadczeń, bail-outów, czy polityki banku centralnego jest po prostu krytyką państwa. Stiglitz robi to nawet całkiem konsekwentnie, jednak odnoszę wrażenie, że nie to ma na celu...

Żeby wykazać jego niekonsekwencję i brak logiki, podam parę dobitnych przykładów. Według autora rynek zawodzi. W teorii powinien on prowadzić do równowagi, a niestety tego nie czyni, czego dowodem ma być bezrobocie, kryzys i bieda. Problem w tym, że oczekuje się od rynku prawidłowego...

książek: 54
Jakub | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2018 rok
książek: 163
ser_z_ziemniaka | 2018-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 82
whitesquirrel | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
książek: 364
StaszekPorazka | 2018-03-15
Przeczytana: 23 marca 2018
książek: 73
oka8410 | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 155 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd