Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość, tylko miłość

Wydawnictwo: MTM
7,3 (23 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
7
7
5
6
4
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392007791
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Długo szukałem porównania, w którym można by zamknąć to, co napisał, Sośnicki, to, co powiedział mi i czytelnikom o świecie... znalazłem nie najbardziej poręczne. Sośnicki nie jest wielkim, znanym producentem znanych serii perfum, do kupienia w każdej drogerii i na każdym lotnisku. On jest niczym bohaterowie wzruszającego Jasminum Jana Jakuba Kolskiego, którzy nie tworzą sztucznie pięknych...

Długo szukałem porównania, w którym można by zamknąć to, co napisał, Sośnicki, to, co powiedział mi i czytelnikom o świecie... znalazłem nie najbardziej poręczne. Sośnicki nie jest wielkim, znanym producentem znanych serii perfum, do kupienia w każdej drogerii i na każdym lotnisku. On jest niczym bohaterowie wzruszającego Jasminum Jana Jakuba Kolskiego, którzy nie tworzą sztucznie pięknych woni, ale gdzieś tam, na swoim odludziu pracowicie, w małych fiolkach zamykają zapachy realnego świata esencje miłości, nadziei, wiary, pragnienia, namiętności, płaczu, złości. Tworzą z nich mikstury, których zapach dociera do samego dna naszej duszy. Budzi ją do życia. Szymon Hołownia

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1112
Kamila | 2011-10-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czasem bywa tak, że los postanawia zweryfikować nasze życie stawiając nas przed ciężką próbą. Poważna choroba, która dotyka nas niespodziewanie. Śmierć bliskiej osoby. Tysiące innych, drobnych sytuacji, które są dla nas najtrudniejszym w życiu egzaminem. Są sprawdzianem naszej siły psychicznej i wiary. Wiary w to, że może się udać. Są również motywacją do działania, motorem napędowym do zmiany swojego życia czy światopoglądu. Do znalezienia głębszego znaczenia, które umknęło nam gdzieś w trakcie w pogoni za szczęściem. Przed taką próbą stanęła Joanna, główna bohaterka powieści…

Wydaje się, że Joanna ma wszystko – idealną figurę, mężczyznę u swego boku i dobrze prosperującą firmę, a co za tym idzie – pieniądze. Żyć, nie umierać. Ale czy to wszystko? Czy to, co ma, na pewno daje jej szczęście? Któż to może wiedzieć… Może Bóg?
I właśnie wtedy wszystko się zmienia. Wraz z zawałem, który pojawił się kompletnie niespodziewanie, pojawiają się również odpowiedzi i przekonanie, że należy coś w życiu zmienić. Trzeba zakończyć to, co spowodowało atak serca. Trzeba zacząć żyć inaczej.

Wówczas, w życiu Joanny, równie niespodziewanie jak zawał, pojawia się Jakub. Poznają się przypadkiem, w szpitalnej sali, na oddziale onkologii. Bo Jakub jest chory. I to śmiertelnie…


Joanna i Jakub ledwo się znają, ale podświadomie czują, że są sobie przeznaczeni. Irracjonalnym wydawać się może ich przywiązanie do siebie po tygodniu znajomości, ale cóż poradzić, gdy oboje wiedzą, że łączy ich coś szczególnego. Niestety, gdzieś za rogiem czai się choroba Jakuba, która ciągnie za sobą delikatny zapach rumianku. Czy uczucie, które połączyło ich tak nagle, przetrwa próbę? Kolejną, która staje na drodze Joanny… Czy poradzą sobie ze świadomością, że ich przyszłość jest niepewna? Że w każdej chwili może się skończyć?

„Przecież Bóg nie jest partaczem”*

Szczerze przyznam, że byłam bardzo ciekawa tej książki. Miałam przyjemność poznać historię Modżiburków tegoż samego Autora, dlatego byłam strasznie zaintrygowana, co tym razem przygotował dla nas Mirosław Sośnicki.
Przede wszystkim, książka jest zupełnie inna niż „Modżiburki dwa”, choć wciąż pozostaje w tematyce miłości i to miłości prawdziwej, czystej i wyjątkowej. Naprawdę, nie mogę wyjść z podziwu i ze wzruszenia - Autor w bardzo szczególny sposób kreuje fabułę swoich książek – nie dość, że przesycone są niesamowitymi uczuciami, które poruszają do głębi, to jeszcze jest w nich nutka tajemniczości i niewyjaśnionych zjawisk. Jestem pod wrażeniem.
Wracając do odmienności obu książek – w „Modżiburkach…” mieliśmy miłość i to ona była głównym motywem całej powieści. Natomiast w „Miłość, tylko miłość”, wbrew tytułowi, głównym motywem nie jest sama miłość, ale również walka z losem, wiara w niemożliwe, śmierć bliskich, choroba i zdrada. Ta powieść jest bardziej „życiowa”, przez co bardziej smutna i poruszająca. Można powiedzieć, że jest przejmująco ludzka, co nadaje jej specyficznej wartości, zupełnie innej, niż wartość Modżiburków.

Mirosław Sośnicki po raz kolejny poruszył moje serce. Tym razem inaczej – bardziej realistycznie, choć wciąż głęboko. Były momenty, kiedy zapierało mi dech w piersi ze wzruszenia. Bo przy czytaniu tej powieści nie sposób się nie wzruszyć. Czysta i prawdziwa miłość. Walka z przeznaczeniem. Wiara w niemożliwe.

Niestety, nie do końca jest tak kolorowo. Po pierwsze, mam niemiłe wrażenie, że niektóre wątki były napoczęte, a potem porzucone bez dalszego wyjaśnienia – chociażby fragment z włamaniem do pensjonatu i biegającymi ochroniarzami. O co chodziło, tak naprawdę nie wiemy aż do samego końca. Szkoda, nie lubię, gdy jakieś informacje mi umykają. Po drugie, zakończenie. Muszę przyznać, że nieco się zawiodłam. Przypuszczam, że był to zabieg celowy, który daje czytelnikowi możliwość własnej interpretacji – może zakończyć całą historię według siebie – albo dobrze, albo źle. Niestety, osobiście preferuję jasne sytuacje i przyznaję, że odczuwam przeogromny niedosyt.

Tak czy siak, książkę polecam. Te drobne mankamenty, o których wspomniałam wyżej nie ujmują książce jej wyjątkowego uroku i magii, który jest w niej najważniejszy. Choć jestem odrobinkę rozczarowana tym zakończeniem, wiem, że książka Mirosława Sośnickiego zostanie na długo w mojej pamięci i cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać.

„Miłość, tylko miłość. Ona jest najważniejsza”*

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyścig śmierci

Książka o niezwykle ciekawej narracji, trzymająca w napięciu przez większość trwania akcji. Prezentowana jest historia dwóch niezwykle absorbujących o...

zgłoś błąd zgłoś błąd