Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Grzesznik IV

Rok wilkołaka

Tłumaczenie: Paulina Braiter
Seria: Stephen King
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,19 (1788 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
32
8
79
7
232
6
417
5
448
4
200
3
235
2
51
1
61
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cycle of the Werewolf
data wydania
ISBN
8373377468
liczba stron
140
słowa kluczowe
powieść, pełnia, wilkołak, strach
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Groza nadeszła w styczniu - przy pełni księżyca... Pierwszy poznał ją kolejarz, uwięziony w zaspach. Jej kły rozdarły mu gardło. W miesiąc później kobieta w przytulnej sypialni powitała ją krzykiem. Za każdym razem, gdy nadchodzi pełnia, małe miasteczko Tarker Mills nawiedza groza. Nikt nie wie, kto będzie następny. Ale jedno jest pewne. Gdy na niebie płonie krągła tarcza księżyca, Tarker...

Groza nadeszła w styczniu - przy pełni księżyca... Pierwszy poznał ją kolejarz, uwięziony w zaspach. Jej kły rozdarły mu gardło. W miesiąc później kobieta w przytulnej sypialni powitała ją krzykiem. Za każdym razem, gdy nadchodzi pełnia, małe miasteczko Tarker Mills nawiedza groza. Nikt nie wie, kto będzie następny. Ale jedno jest pewne. Gdy na niebie płonie krągła tarcza księżyca, Tarker Mills ogarnia paraliżujący strach. Bo wiatr niesie ze sobą warkot, w którym słychać coś jakby ludzkie słowa. A wokół widać ślady potwora...

King świetnie buduje napięcie, o czym wie każdy, kto czyta jego prozę. Autor snuje opowieść, w którą nas wciąga, a my poddajemy się jego woli bez protestów. To, co serwuje nam pisarz, jest niezwykle wiarygodne. Doskonale potrafi posługiwać się słowem i wie, jak poruszyć ospałą wyobraźnią czytelnika. Ostatnio doszłam do wniosku, że Kingowi najlepiej wychodzą krótkie formy epickie. Na kilku stronach buduje fabułę, która wstrząsa czytelnikiem, a w efekcie końcowym zapiera dech w piersiach i sprawia, że musi się on na chwilę zatrzymać i zastanowić nad sensem całości.
Niestety „Rok wilkołaka” kończy się za szybko. Na ostatniej stronie aż chciałoby się powiedzieć: Szkoda, że rok nie ma kilkunastu miesięcy więcej. Ta mini-powieść zapewnia rozrywkę na góra dwie godziny, może na trzy, jeśli zatrzymamy wzrok na dłużej i zechcemy przyjrzeć się dokładniej ilustracjom. Jednak mimo krótkiego czasu „spożywania” książki, warto poświęcić jej swój czas i pieniądze.
Agnieszka Kawula, Książki, polter.pl, 31 sierpnia 2004

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2004

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Rok_wilkolaka-p-3357-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 570
Roland | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

„Rok Wilkołaka” stanowi swoistego rodzaju ciekawostkę w literackim dorobku Stephena Kinga. „Rok Wilkołaka” trudno nazwać powieścią, nie jest to również tradycyjne opowiadanie. Książka ta miała być zupełnie czymś innym niż jest. Stephen King został poproszony o napisanie historyjki, która byłaby częścią kalendarza. Miało to być 12 rozdziałów po około 500 słów na każdy miesiąc. Jednakże jak to w przypadku tego autora bywa rozdziały stawały się dłuższe i nie spełniały wymogów pomysłodawcy kalendarza. Historie postanowiono wydać więc w formie niedużej, ilustrowanej książeczki. Książeczka króciutka, na trzy kwadranse, należy ją raczej potraktować jako ciekawostkę, swoisty eksperyment Kinga z czymś nowym.

Fabuła „Roku Wilkołaka” jest niezbyt oryginalna. W małym, spokojnym miasteczku Tarker Mills pojawia się budzący grozę potwór. Ma kły, pazury, wyje do srebrzystej tarczy na nocnym niebie... tak, to wilkołak. Mało tego, jest on jednym z mieszkańców, na co dzień dobrym, prawym człowiekiem. Pozostali ludzie są zagrożeni, nie wiadomo kogo bestia wybierze na następną ofiarę. Blady strach pada na Tarker Mills.

I tak przez pierwsze kilka miesięcy obserwujemy bestię mordującą kolejnych nieszczęśników - czasem jest to całkiem klimatyczne, jednak skąpa ilość tekstu nie pozwala nam poznać ofiar na tyle, by zacząć im kibicować, darzyć ich sympatią. Później zaś, mniej więcej w połowie roku, zaczyna się właściwa akcja, polowanie na wilkołaka. Dłuższe rozdziały pozwalają na zawiązanie akcji oraz większe zainteresowanie czytelnika. Bardzo dużą rolę odegra dziecko (jak to często u Kinga bywa) – chłopiec na wózku inwalidzkim. Okaże się, że braki fizyczne nadrabia inteligencją i sprytem. I to właściwie tyle jeśli chodzi o wydarzenia.

Mimo to, ta nowelka nadal różni się bardzo od pozostałych prac autora: krótkie opisy, postacie przedstawione bardzo powierzchownie, niemalże brak dialogów. Po prostu bardzo prosta zarówno treściowo jak i warsztatowo historyjka. A jednak, książkę czyta się bardzo przyjemnie i z zaciekawieniem. Akcja toczy się bardzo szybko zmierzając do konfrontacji niepełnosprawnego chłopca z wilkołakiem.

Osobnym elementem, na który warto zwrócić uwagę to ilustracje Bernie Wrightsona. Przed każdym rozdziałem (miesiącem) mamy czarno biały szkic na dwie strony, plus dodatkowy kolorowy obrazek w jego trakcie (zapewne to właśnie te grafiki miały zdobić kalendarz). Jedynym minusem jest fakt, że ilustracje zdradzają wydarzenia, o których jeszcze nie przeczytaliśmy.

Czy Stephen King dał radę wilkołakowi? Owszem, udało się. Bestia jest taka jak powinna być, po prostu kolejny sprawnie opisany potwór, bez żadnych udziwnień i dodatków. Wprawdzie „Rok Wilkołaka” nic nowego nie wnosi do wyobrażeń czytelników o ludziaach-wilkach, nie burzy też ich w jakiś niewybaczalny sposób. Jednak mimo tak krótkiej formy wyczuwalna jest groza, z której słynną książki Kinga. „Rok Wilkołaka” można traktować jedynie w formie eksperymentu ze strony autora. Bardziej przypomina szkic konceptualny jakieś większej powieści, a wiemy, że Stephen King słynie z bardzo długich gawędziarskich opowieści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ania

Po przeczytaniu tej książki napisanie czegoś co nie będzie zbyt banalne jest bardzo trudne. Dla mnie była to z pewnością szansa na poznanie, chociaż w...

zgłoś błąd zgłoś błąd