Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dotrzymana obietnica

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,87 (171 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
5
8
17
7
28
6
45
5
35
4
17
3
12
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Unbroken trust
data wydania
ISBN
9788380692404
liczba stron
428
słowa kluczowe
Arkadiusz Nakoniecznik
język
polski
dodała
Ag2S

Zapadająca głęboko w pamięć, poruszająca opowieść o miłości wystawionej na najcięższą próbę. W roku 2005 Jill Anderson stanęła przed sądem w Leeds, oskarżona o zabójstwo męża. Paul Anderson, 43-letni lingwista, od wielu lat cierpiał na zapalenie mózgowo-rdzeniowe oraz zespół ustawicznego zmęczenia, z powodu choroby kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. Pewnego dnia, korzystając z...

Zapadająca głęboko w pamięć, poruszająca opowieść o miłości wystawionej na najcięższą próbę.

W roku 2005 Jill Anderson stanęła przed sądem w Leeds, oskarżona o zabójstwo męża. Paul Anderson, 43-letni lingwista, od wielu lat cierpiał na zapalenie mózgowo-rdzeniowe oraz zespół ustawicznego zmęczenia, z powodu choroby kilkakrotnie usiłował popełnić samobójstwo. Pewnego dnia, korzystając z nieobecności żony, zażył śmiertelną dawkę leków. Po powrocie Jill powiedział jej, że „tym razem wziął dosyć”, i błagał, żeby nie wzywała pomocy. Uszanowała jego życzenie i - choć trawiona rozpaczą - pozwoliła mu odejść. Wkrótce potem doświadczyła na sobie surowości prawa: wielokrotnie przesłuchiwana, została pozbawiona paszportu i stanęła wobec perspektywy spędzenia nawet 15 lat w więzieniu. Jej historię śledziły media z całego kraju; choć ze względu na stan zdrowia nie mogła uczestniczyć we własnym procesie, ława przysięgłych jednogłośnie uznała ją za niewinną.
Ta książka to spisana przez Jill opowieść o nadzwyczajnej emocjonalnej wędrówce, elegancka i zarazem wstrząsająca. Suche stenogramy przesłuchań przeplatają się z historią miłości Paula i Jill, oraz z opisami wczesnych, szczęśliwych lat ich związku, kiedy jeszcze nie musieli stawić czoła koszmarowi choroby, na którą medycyna nie zna lekarstwa. Po lekturze tej zaskakująco szczerej książki czytelnik musi zadać sobie pytanie: „Co ja zrobiłbym na jej miejscu?”.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 708
werka777 | 2016-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lutego 2016

„Każdy z nas ma jakieś prawa. Prawo do życia w rodzinie, prawo wyrażania opinii, prawo do pracy, prawo robienia rozmaitych rzeczy. Jednym z naszych praw jest prawo do określenia własnego życia, a to oznacza również prawo do podjęcia decyzji o śmierci.”

Dla tych, których kochamy, bylibyśmy w stanie zrobić naprawdę wiele – poświęcić własny czas, marzenia i czasami nawet własne życie. Jeżeli ktoś jest nam naprawdę bliski, przestajemy zauważać jakiekolwiek granice, a każda z próśb staje się priorytetem. Czy jednak aby na pewno zrobilibyśmy wszystko? Czy potrafilibyśmy złożyć komuś obietnicę zgody, pozwalając mu odejść? Czy umielibyśmy zaakceptować czyjeś błaganie o śmierć? Chociaż odpowiedź dla wielu z nas wydaje się prosta, czasami warto dać sobie czas, bo jak się okazuje, życie bywa skomplikowane i nie zawsze to, co na pozór wydaje się złe, jest takie w rzeczywistości. Zapraszam Was zatem do zapoznania się z moją recenzją powieści pełnej przemyśleń, znaków zapytania, analiz i cierpienia. Przed Wami Jill Anderson i „Dotrzymana obietnica”.

Paul umiera. Przyjmując zbyt dużą ilość lekarstw popełnia samobójstwo, pozostawiając ukochanej pożegnalny list. Co zatem robi Jill widząc konającego męża? Pozostawia go w spokoju, nie wezwawszy karetki i nie spróbowawszy go uratować. Długotrwała choroba wykończyła go dostatecznie, toteż nie zawahał się podjąć tej przerażającej decyzji. To jednak nie pierwszy raz. Paul już wcześniej kilkakrotnie dokonywał prób zamachu na własne życie. Nigdy jednak nie były one udane, na wskutek interwencji zrozpaczonej Jill. Dlaczego tym razem kobieta pozwala mu odejść? Czy szanując jego wybór popełnia błąd? A może wręcz przeciwnie?

W 2005 roku Jill Anderson staje przed obliczem sądu oskarżona o zabójstwo. Dźwigając ciężar niezrozumienia i rzucanych w jej kierunku win, wciąż kocha męża, bo po ośmiu latach małżeństwa nie da się tak szybko zapełnić bolesnej pustki goszczącej w jej sercu. W jej przypadku żałoba po ukochanej osobie nie może przebiegać normalnie. Tęsknota i samotność wzbogacone zostają o strach, niepewność jutra i wizję przyszłości spędzonej za kratami. A jednak ostatecznie ława przysięgłych wydaje werdykt uniewinniający. Czy słusznie?

Zespół chronicznego zmęczenia to cichy gnębiciel, który z każdym dniem atakuje coraz dotkliwiej. W połączeniu z zapaleniem mózgowo-rdzeniowym tworzy tor przeszkód, przez który trudno przebrnąć nawet tym najbardziej wytrwałym. Nic nie wskazywało na to postanowi stanąć na drodze przepełnionemu miłością związkowi Jill i Paula zmieniając ich życie w przygnębiające pasmo porażek leczonych wiarą i nadzieją, a i one z czasem zaczęły blednąć.

On – z czasem coraz bardziej bezradny i załamany przestał widzieć sens istnienia. Wysysany z sił gasł, a spustoszony organizm ograniczał go coraz bardziej, odbierając jakąkolwiek radość istnienia. Ona – próbowała pokazywać mu iskrzące otuchą tunele wybawienia. Ratowała go, kiedy schodził na dno. Razem brnęli przez trudy losu, aż w końcu zabrakło im sił. Kiedy pozwoliła mu odejść, spotkała się z niezrozumieniem mogącym zniszczyć także i ją. Czy na to sobie zasłużyła?

„Powinnam pilnować go przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, prawda? Powinnam, ale… Ja nie mogłam tak żyć. Musiałam mierzyć się z tym codziennie i mieć nadzieję, że jakoś dotrwa do jutra.”

Zapoznając się wstępnie z niebanalną historią zapisaną na kartach książki często wysuwamy błędne wnioski i wydajemy opinie, których potem możemy żałować. I ja rozpoczęłam tę powieść w roli oskarżyciela, kierując się całkowitym brakiem zrozumienia względem decyzji głównej bohaterki. A jednak „Dotrzymana obietnica” jest niczym mowa obrońcy, która pokazuje całą sytuację od innej strony – z perspektywy smutnej, pełnej goryczy, prawdziwej ale i poniekąd słusznej. Z czasem naprawdę trudno odpowiedzieć sobie na pytanie „Co ty zrobiłabyś w takiej sytuacji?”. Nim zagłębiłam się w dziejach Jill i Paula odpowiedź była dla mnie oczywista. Teraz już niczego nie jestem taka pewna.

„– Był jak ptak z połamanymi skrzydłami – powiedziałam.”

„Dotrzymana obietnica” jest zlepkiem powrotów do przeszłości, wspomnień, teraźniejszości, ale także przesłuchań spisanych z taśm. Pojawiają się tutaj przemowy obrońców, oskarżycieli – jednakże wszystko tworzy spójną, zrozumiałą i przemawiającą do najgłębszych pokładów dusz historię, wobec której nie można przejść obojętnie. Już dawno nie czytałam tak poruszającej i trudnej powieści. Przy czym jej trudność nie tkwi w odbiorze treści, a w refleksjach, które co krok rodzą się w głowie zaprzątając wszystkie myśli. Książce daleko do literackiej rozrywki. Decydując się więc na spędzony z nią czas nie liczcie na poprawę humoru. A jednak warto poznać jej przekaz, bo Jill Anderson ma do powiedzenia naprawdę wiele. Akcja powieści nie pędzi, o ile można mówić tu o akcji jako takiej. W tym przypadku jednak w ogóle tego nie wymagałam, bo przecież losy Jill i Paula to nie cyrk, a chwile na przemyślenia okazują się wręcz niezbędne. Dobrze skonstruowana, niekoniecznie mocno zaskakująca w finalnej części, a jednak mająca jedyny w swoim rodzaju magnetyzm, który towarzyszy czytelnikowi aż do samego końca.

„[…]wiedziała, że chciał odejść. Z godnością.”

Uważam, że „Dotrzymana obietnica” to powieść dla dojrzałych kobiet, gotowych na spotkanie z przeciwnościami losu i niełatwym obliczem życia. To historia dla tych otwartych na starcie z trudnymi pytaniami, na które dobrze sobie odpowiedzieć dopiero po przeczytaniu książki. Czy Jill popełniła błąd? A co Ty zrobiłabyś na jej miejscu?

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Raj nie istnieje

Jak często przeglądając kolorową prasę, chcielibyśmy znaleźć się na miejscu tych wszystkich gwiazd Hollywood? Ubierać się u najlepszych projektantów,...

zgłoś błąd zgłoś błąd