Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Struktura rewolucji naukowych

Tłumaczenie: Helena Ostromęcka
Wydawnictwo: Aletheia
8,83 (6 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
2
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Structure of Scientific Revolutions
data wydania
ISBN
9788362858033
liczba stron
370
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Thomas S. Kuhn (1922-1996) to nie tylko najbardziej wpływowy ze współczesnych amerykańskich historyków i teoretyków nauki. Swoim głównym dziełem Struktura rewolucji naukowych (1962, 1969) Kuhn ugruntował "ponowoczesny" obraz nauki jako takiej, a nawet wszelkich formacji intelektualnych. W zupełnie niepozytywistycznym duchu opisał nie tyle jej liniowy rozwój, ile "skokowe" przemiany. Nauka,...

Thomas S. Kuhn (1922-1996) to nie tylko najbardziej wpływowy ze współczesnych amerykańskich historyków i teoretyków nauki. Swoim głównym dziełem Struktura rewolucji naukowych (1962, 1969) Kuhn ugruntował "ponowoczesny" obraz nauki jako takiej, a nawet wszelkich formacji intelektualnych. W zupełnie niepozytywistycznym duchu opisał nie tyle jej liniowy rozwój, ile "skokowe" przemiany. Nauka, mocno osadzona przez Kuhna w społeczno-kulturowym kontekście, staje się instytucją o własnej strategii. Strategia ta polega na dostosowywaniu zachowań nauk do wybuchających co pewien czas naukowych rewolucji. Stary "paradygmat" jest porzucany, nowy obrasta w zorientowaną na niego "naukę normalną". Ten mało pocieszający dla pozytywisty obraz nieciągłości znajduje jednak oczywiste potwierdzenie w historii nauki. Jednocześnie "nauki normalne" jakoś się ze sobą na przestrzeni wieków dogadują. Teoria Kuhna zrobiła światową karierę. Dziś, komplikując prostą opowieść z podręczników poszczególnych dyscyplin, nadal zachowuje świeżość i należy do intelektualnego kanonu współczesności.

 

źródło opisu: http://www.unus.shop.pl

źródło okładki: http://www.unus.shop.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1632
Sensej | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Książka "Struktura rewolucji naukowych" to podstawowa pozycja z zakresu metodologii dla humanistów, wojskowych, przyrodników, techników i ścisłowców. W moim odczuciu jednak wielkim błędem jest traktowanie jej jako wyroczni! Odnosi się w większości do kwestii odkryć i paradygmatu w naukach przyrodniczych i ścisłych, w których można prowadzić na szeroką skalę badania empiryczne, w mniejszym stopniu natomiast do nauk humanistycznych. W dyskursie Kuhna irytuje mnie fakt, że pomija nauki takie jak: epigrafika, papirologia, numizmatyka czy archeologia doświadczalna (archeologia eksperymentalna), które jako samodzielne dziedziny czy nawet nauki wiele wnoszą do odkryć naukowych i owych tytułowych "rewolucji naukowych" a historykom czy archeologom służą jako <<nauki pomocnicze>>. Dostarczają swego rodzaju "paliwa twórczego". Dodajmy jak płytkie i wąskie np. byłoby spojrzenie historyka czy archeologa badającego armię rzymską, gdyby nie posługiwał się w swoich badaniach źródłami takimi jak: monety, inskrypcje czy papirusy dostarczające informacji o konkretnych oddziałach, a nawet żołnierzach rzymskich! Dzięki tym źródłom wiele problemów dziejów wojskowych starożytności można przedstawić w sposób bardzo szczegółowy dorównujący czy może nawet pod wieloma względami przewyższający poziom badań nad dziejami wojskowymi XX w. Odmawianie naukom humanistycznym miana empirycznych jest wielkim błędem. Zobaczmy, że historia i archeologia mają w dużym stopniu charakter interdyscyplinarny. Czerpią wiele z wyników badań z innych dziedzin, przez co ciągle zwiększa się "horyzont badawczy", dzięki czemu można spojrzeć na wiele problemów badawczych w znacznie szerszy niż dotąd sposób. Błędem było również pominięcie sporej roli filologii klasycznej czy archeologii doświadczalnej. Badania językowe to obecnie przyszłość dla historyków czy archeologów, zwłaszcza w obrębie źródeł epigraficznych (inskrypcji) czy papirologicznych (papirusów). Podobnie rzecz się ma do badań z zakresu archeologii doświadczalnej, które umożliwiają co raz pełniejsze poznanie życia dawnych ludzi np. ludzi czasów antycznych (w tym zwłaszcza żołnierzy rzymskich) po przez tzw. rekonstrukcje historyczne czy historyczno-wojskowe. Nauki wojskowe w kontekście badań historycznych również pozwalają spojrzeć znacznie szerzej na wiele zagadnień, podobnie jak nauki techniczne jak balistyka czy metalurgia czy ścisłe jak matematyka, fizyka. Cztery ostatnie pozwalają na nowo "ożywić źródła relacyjno-narracyjne". Zobaczmy w jaki sposób Radosław Sikora wykorzystał metody badawcze właściwe dla matematyki czy fizyki (ściślej 'mówiąc' jednego z jej działów tj. mechaniki klasycznej) pisząc książki poświęcone husarii, a zwłaszcza pierwszą zatytułowaną "Fenomen husarii". Wychodząc od dowodów źródłowych w postaci przekazów narracyjnych traktujących o znacznej odporności półzbroi husarskiej poczynił następnie obliczenia matematyczne dotyczące energii kinetycznej kul wystrzelonych z XVII w. broni palnej czy wartości ochronnej ówczesnej półzbroi husarskiej. W taki oto sposób zakwestionował aksjomat o rzekomym zmierzchu husarii już w I poł. XVII w. oparty na nieszczęsnym, pełnym sprzeczności i absurdalnych tez, po dziś dzień pokutującym w literaturze historycznej artykule Jerzego Teodorczyka poświęconym bitwie pod Gniewem (1626).

Filozof Thomas Kuhn w swojej książce "The Structure of Scientific Revolutions" opublikowanej w 1962 roku poruszył i zarazem spopularyzował dość kluczowe pojęcie "paradygmatu". Cóż to takiego jest? Paradygmat to w rozumieniu wprowadzonym przez filozofa Thomasa Kuhna zbiór pojęć i teorii tworzących podstawy danej nauki. Teorii i pojęć tworzących paradygmat raczej się nie kwestionuje, przynajmniej do czasu kiedy paradygmat jest twórczy poznawczo – tzn. za jego pomocą można tworzyć teorie szczegółowe zgodne z danymi doświadczalnymi (historycznymi), którymi zajmuje się dana nauka.

W trzynastu rozdziałach Kuhn dowodzi, że nauka nie jest jednostajnym, kumulatywnym pozyskiwaniem wiedzy. Zamiast tego nauka jest serią spokojnych okresów przerywanych przez gwałtowne intelektualne rewolucje, po których jeden koncepcyjny światopogląd jest zamieniany przez inny. Kuhn spopularyzował w tym kontekście termin "paradygmat", opisywany przez niego jako w istocie zbiór poglądów podzielanych przez naukowców, zestaw porozumień o pojmowaniu zagadnień. Pomimo tego krytycy zarzucali mu brak precyzji w stosowaniu tego terminu.

Zgodnie z poglądami Kuhna paradygmat jest istotny dla badań naukowych, gdyż „żadna nauka przyrodnicza nie może być wyjaśniana bez zastosowania splecionych teoretycznych i metodologicznych poglądów pozwalających na wybór, ocenę i krytykę”. Paradygmat kieruje wysiłkiem badawczym społeczności naukowych i jest tym kryterium, które najbardziej ściśle identyfikuje obszary nauk. Fundamentalnym argumentem Kuhna jest to, że dla dojrzałej nauki typową drogą rozwojową jest kolejne przechodzenie w procesie rewolucji od jednego do innego paradygmatu. Gdy ma miejsce zmiana paradygmatu, „świat naukowy zmienia się jakościowo i jest jakościowo wzbogacany przez fundamentalnie nowe zarówno fakty, jak i teorie”.

Kuhn utrzymywał także, że – wbrew obiegowym opiniom – typowi naukowcy nie są obiektywnymi i niezależnymi myślicielami, a są konserwatystami, którzy godzą się z tym, czego ich nauczono i stosują tę naukę (wiedzę) do rozwiązywania problemów zgodnie z dyktatem wyuczonej przez nich teorii. Większość z nich w istocie jedynie składa układanki, celując w odkrywaniu tego, co i tak już jest im znane – „Człowiek, który usiłuje rozwiązać problem zdefiniowany przez istniejącą wiedzę i technikę nie ma szerszych horyzontów. Wie on co chce osiągnąć, i w zgodzie z tym projektuje swoje narzędzia i kieruje swoimi myślami”.

W naukach społecznych, gdzie mogą jednocześnie występować różne paradygmaty, dochodzi do wojen paradygmatycznych, czyli zwalczania się nawzajem uczonych z różnych obozów i odmawiania innym charakteru naukowości. Paradygmaty w socjologii i antropologii są bardzo podzielone i na całym świecie zaobserwować można spory pomiędzy ich przedstawicielami.

W czasach nauki instytucjonalnej (określenie również wprowadzone przez Kuhna) podstawowym zadaniem naukowców jest doprowadzenie uznanej teorii i faktów do najściślejszej zgodności. W konsekwencji naukowcy mają tendencję do ignorowania odkryć badawczych, które mogą zagrażać istniejącemu paradygmatowi i spowodować rozwój nowego, konkurencyjnego paradygmatu.

Na przykład Ptolemeusz spopularyzował pogląd, że Słońce obiega Ziemię, i to przekonanie było bronione przez stulecia nawet w obliczu obalających go dowodów. Jak zaobserwował Kuhn, w trakcie rozwoju nauki „nowości wprowadzane są z trudem i z towarzyszącym mu, zgodnym z oczekiwaniami, jawnym oporem”. I tylko młodzi uczeni, nie tak głęboko indoktrynowani przez uznane teorie – jak Newton, Lavoisier lub Einstein – mogą dokonać odrzucenia starego paradygmatu.

Takie rewolucje naukowe następują tylko po długich okresach nauki instytucjonalnej, tradycyjnie ograniczonej ramami, w których musiała się ona (nauka) znajdować i zajmować się badaniami, zanim mogła te ramy zniszczyć”. Zresztą kryzys zawsze niejawnie tai się w badaniach, ponieważ każdy problem, który nauka instytucjonalna postrzega jako łamigłówkę, może być ujrzany z innej perspektywy, jako sprzeczność (wyłom), a zatem źródło kryzysu – jest to „istotne obciążenie” badań naukowych.

Kryzysy w nauce są wyzwalane, gdy uczeni uznają odkryte sprzeczności za anomalię w dopasowaniu istniejącej teorii z naturą. Wszystkie kryzysy są rozwiązywane na trzy sposoby:

Nauka instytucjonalna może udowodnić zdolność do objęcia kryzysowego problemu, i w tym przypadku wszystko wraca do „normalności”.
Alternatywnie, problem pozostaje, jest zaetykietowany, natomiast postrzega się go jako wynik niemożności użycia niezbędnych przyrządów do rozwiązania go, więc uczeni pozostawiają go przyszłym pokoleniom z ich bardziej rozwiniętymi (zaawansowanymi) przyborami.
W niewielu przypadkach pojawia się nowy kandydat na paradygmat, i wynika bitwa o jego uznanie będąca w istocie wojną paradygmatów.

Kuhn argumentuje, że rewolucje naukowe są nieskumulowanym epizodem rozwojowym, podczas którego starszy paradygmat jest zamieniany w całości lub po części przez niezgodny z nim paradygmat nowszy. Ale nowy paradygmat nie może być zbudowany na poprzedzającym go, a raczej może go tylko zamienić, gdyż „instytucjonalna tradycja naukowa wyłaniająca się z rewolucji naukowej jest nie tylko niezgodna, ale też nieuzgadnialna z tą, która pojawiła się przed nią”. Rewolucja kończy się całkowitym zwycięstwem jednego z dwóch przeciwnych obozów.

Kuhn nie podzielał poglądu Karla Poppera o sprawdzaniu teorii poprzez falsyfikowanie. Uważał, że niekompletność i niedoskonałość w dopasowaniu danych i teorii określających układankę charakteryzują naukę instytucjonalną.

Jeśli, jak sugeruje Popper, niepowodzenie dopasowania stanowi podstawę do odrzucenia teorii, to wszystkie teorie będą stale odrzucane. Zatem czy i jak w obliczu takich argumentów nauka może się rozwijać, i co jest istotą jej rozwoju?

Kuhn udowadnia, że normalna nauka rozwija się, ponieważ dojrzałe społeczności naukowe pracują na gruncie pojedynczego paradygmatu lub zestawu ściśle powiązanych ze sobą paradygmatów, i ponieważ różne społeczności naukowe rzadko kiedy badają te same problemy. Rezultat udanej twórczej pracy rozwiązującej problemy wywołane przez paradygmat stanowi postęp.

W istocie tylko w czasach normalnej nauki postęp wydaje się być zarówno oczywisty, jak i pewny. Co więcej, „człowiek który upiera się, że filozofia nie dokonała żadnego postępu podkreśla tylko to, że ciągle są arystotelicy, a nie to, że rozwój filozofii arystotelejskiej zakończył się niepowodzeniem”.

W myśl koncepcji Kuhna proces rozwoju nauki stanowi ewolucję od prymitywnych początków przez następujące kolejne stadia charakteryzujące się wzrastająca szczegółowością i coraz bardziej wyrafinowanym zrozumieniem przyrody.

W konsekwencji porównywał on własną koncepcję ewolucji idei naukowych do darwinowskiej koncepcji ewolucji organizmów żywych, ale dowodził, że nie jest to proces ewolucji w odniesieniu do czegokolwiek, i pyta, czy rzeczywiście pomaga to wyobrazić sobie, że istnieje jedyny, pełny, obiektywny, prawdziwy obraz przyrody. I chociaż postęp naukowy prowadzi do odkryć fundamentalnych prawd, Kuhn zaobserwował, że „jawnie lub skrycie rezygnujemy z poglądu, iż zmiany paradygmatów prowadzą naukowców i ich uczniów bliżej i coraz bliżej do prawdy”.

Argument Kuhna, że społeczność naukowa określa się przez swoją wierność pojedynczemu paradygmatowi miał szczególny oddźwięk w dziedzinie wieloparadygmatycznych (lub przedparadygmatycznych) nauk społecznych, gdyż członkowie tych społeczności są często oskarżani o zazdrość wobec paradygmatycznej fizyki.

Kuhn sugerował, że na pytanie o to, czy dana dyscyplina jest czy też nie jest nauką, może być dana odpowiedź tylko wtedy, gdy członkowie społeczności naukowej powątpiewający o swoim statusie osiągną konsens co do oceny swoich przeszłych i obecnych osiągnięć.

Macierz dyscyplinarna (ang. disciplinary matrix), to najbardziej spójna i najgłębiej internalizowana przez grupę uczonych część paradygmatu. Składa się z podzielanych przez tę grupę: (1) generalizacji symbolicznych, (2) metafizycznej składowej paradygmatu, (3) wartości, (4) wzorców rozwiązywania problemów naukowych.

PLUSY

+ omówione pojęcie paradygmatu
+ poruszana rola paradygmatu w postępie w badaniach naukowych
+ wnikliwy wykład o rewolucjach naukowych dokonanych w najważniejszych naukach ścisłych

MINUSY

- chwilami zbyt naukowy język autora trudny w odbiorze dla przeciętnego czytelnika, ale z pewnością zadowoli badacza
- nie poruszenie w swojej książce ogromnej roli nauk humanistycznych jak np. filologii klasycznej, epigrafiki, papirologii, historii czy archeologii (niektórzy ujmują ją już jako naukę humanistyczno-przyrodniczą) oraz nauk wojskowych w rozwoju badań naukowych i zmian obowiązującego paradygmatu.

Serdecznie polecam "Strukturę rewolucji naukowych" wszystkim miłośnikom książek szukających czegoś nowego na polskim rynku wydawniczym, niosącego za sobą nowe treści, wnoszącego coś pozytywnego w sensie jakościowym oraz badaczom wszystkich nauk dla których będzie to nie lada gratka w zakresie metodologii. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
T. T.

Piotr Kulpa, znany z rewelacyjnego cyklu Pan na Wsiołach, oddaje w ręce czytelników i fanów horrorów kolejną intrygującą powieść grozy. Wielu z nas cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd