Carrie

Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,93 (14375 ocen i 1064 opinie) Zobacz oceny
10
726
9
1 353
8
2 475
7
4 589
6
3 145
5
1 441
4
335
3
229
2
45
1
37
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376480664
liczba stron
208
słowa kluczowe
powieść, zgroza, śmierć
kategoria
horror
język
polski

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka - religijna fanatyczka - za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetą o olbrzymiej mocy, której...

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka - religijna fanatyczka - za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetą o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Carrie-p-30892-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 745
Renata Zub | 2014-09-09
Przeczytana: 31 sierpnia 2014

Dawno, dawno temu... Będąc jeszcze nastolatką trafiłam w telewizji na fragment filmu o dziewczynie, która urządziła na imprezie niemałą krwawą jatkę. Kiedy tylko udało mi się ustalić, że film nosił tytuł "Carrie" i powstał na podstawie powieści Stephena Kinga, zapisałam sobie ten tytuł na listę lektur obowiązkowych. I wyobraźcie sobie, że właśnie teraz, 15 lat później, udało mi się w końcu tę książkę przeczytać! Strasznie ciężko było mi ją dostać. W księgarniach, nawet internetowych, jest już raczej niedostępna, a w mojej bibliotece w ogóle tej pozycji nie ma! Musiałabym jechać po nią na drugi koniec miasta... No i cóż... Pojechałam! :)

Carrie White nie jest zwykłą nastolatką. Nie jest w szkole popularna, nie jest lubiana, nie ma chłopaka, nie ma przyjaciółek. Jest popychadłem i pośmiewiskiem. Wychowywana przez matkę, fanatyczkę religijną, nastolatka nie może się odnaleźć w otaczającym ją świecie. Wbrew zakazom matki, Carrie postanawia wybrać się na szkolny bal. Kiedy po raz kolejny staje się pośmiewiskiem całej szkoły postanawia się zemścić. Było to tragiczne w skutkach... Carrie uśmierciła setki ludzi i zrównała pół miasteczka z ziemią... Nikt nie podejrzewał, że ta cicha, nieśmiała dziewczyna posiada ogromną moc. Moc telekinezy...

Z panem Kingiem lubimy się od bardzo dawna, jednak nie mogę powiedzieć, żeby była to przyjaźń bezwarunkowa. O nie... Wielokrotnie już wspominałam co tak naprawdę nas łączy.. :) Uwielbiam jego oryginalne historie, gdyż wyobraźni odmówić mu nie możemy, jednak jego wodolejstwo i gawędziarstwo wykańcza mnie, męczy i doprowadza do szału! I nie raz zdarzało się, że chociaż jego powieść bardzo mi się podobała i zapadła w pamięć, to sięgnięcie po kolejną jego książkę wydawało mi się szaleństwem! Między jedną a drugą książką, musiałam odpocząć, odsapnąć i zatęsknić... ale mimo wszystko zawsze wracałam... :)

Po "Carrie" sięgnęłabym nawet gdybym dopiero co skończyła najrozwleklejszą z jego powieści, gdyż nie zapominajmy, czekałam na nią jakieś 15 lat! Byłam bardzo podekscytowana, gdy dostałam ją w swoje ręce i zasiadłam do niej bardzo ciekawa, z wielkim zapałem... Książeczka niezbyt opasła, zaledwie 200 stron! Patrząc na inne dzieła Kinga, po 500, 700, a nawet 1000 stron, ta wyglądała niezwykle mizernie i ubogo, ale nie powiem, żeby mnie to szczególnie zmartwiło. Nabrałam wręcz nadziei, że tym razem nie zamęczy mnie gadulstwem... I o dziwo! Tak się właśnie stało! Debiutancka powieść mistrza grozy, jest mniej opasła, a wszystko w niej jest na swoim miejscu! Tym razem King nie zamęcza nas gawędziarstwem, z którego jest już tak dobrze znany... Najwyraźniej rozkręcił się chłopak dopiero z czasem! :)

"Carrie" ma strukturę powieści epistolarnej. Autor naprzemiennie z bieżącymi wydarzeniami, umieszcza wycinki z gazet, które mówią o skutkach tragicznych wydarzeń, jak i przybliżają nam postać Carrie i jej matki, oraz nadprzyrodzone zdolności dziewczyny. W jakiś sposób ułatwia to czytanie, gdyż cała powieść nie ma podziału na rozdziały, czego szczerze mówiąc nie lubię... Przyznaję, że tę powieść czytało mi się bardzo przyjemnie. Być może dlatego, że czekałam na nią z niecierpliwością wiele lat, a być może dlatego, że w tym debiucie, było jeszcze mało Kinga w Kingu! :) Nie zamęczył mnie, nie zanudził. Szczerze mówiąc gdyby nie oryginalna fabuła, przepełniona grozą, w ogóle nie odczułabym, że książkę, którą trzymam w ręce napisał on!

Postać głównej bohaterki bardzo przypadła mi do gustu! Wzbudziła we mnie współczucie, gdyż powróciłam myślami do moich lat szkolnych i przed oczami pojawiły się takie moje szkolne "Carrie". I choć nikt nie szykanował ich, jak to się działo na łamach książki, ani nikt nie wyśmiewał ich na każdym kroku, to jednak życie outsaidera i szarej myszki, nie należało do łatwych i przyjemnych. Z drugiej strony fascynowały mnie zdolności tejże nastolatki... Poruszać przedmioty jedynie siłą woli, wzniecić pożar, zatrzasnąć metalowe drzwi i z gniewu uśmiercić pół szkoły i zrównać pół miasteczka z ziemią? Wstrząsające... Podobno człowiek wykorzystuje jedynie kilka procent umiejętności swojego mózgu... a cóż by było gdyby wszyscy ludzie opanowali umiejętność telekinezy? Cóż by się działo gdyby posiadał ją każdy nastolatek?!

Niedawno powieść ta doczekała się kolejnej ekranizacji, której niestety nie miałam jeszcze przyjemności obejrzeć, jednak już same plakaty promocyjne i obsada, obiecują sporą dawkę grozy i emocji. Julianne Moore w roli Margaret White, oraz Chloë Grace Moretz w roli tytułowej, zapowiadają godną uwagi ekranizację. I na pewno obejrzę przy najbliższej okazji. Do tej pory miałam jedynie możliwość zapoznania się z wersją z roku 1976, w której główną rolę zagrała Sissy Spacek. I choć nie mogę powiedzieć, żeby film był zły, to jednak jest to kino sprzed 40 lat... ma swój specyficzny styl i klimat. Główna aktorka miała ogromnie trudną rolę do odegrania i jej sprostała, to jednak miałam przy jej odbiorze mieszane uczucia... i do dziś nie wiem, czy jej miny miały wyrażać przeogromną grozę, którą chcieli przekazać twórcy, czy był to wyraz niezwykle sztucznej gry aktorskiej? Kto choć raz oglądał ten film, zapewne do tej pory ma przed oczami postać młodziutkiej jeszcze pani Specek w roli Carrie... i choć nie oglądałam jeszcze wersji z 2013 roku, wydaje mi się, że lepiej przyjmę w tej roli obecną gwiazdę młodego pokolenia, panią Moretz.

Wracając do książki, jestem niezwykle zadowolona i niemal dumna z siebie, że w końcu po tylu latach udało mi się ją przeczytać! Cieszę się, że w końcu przebyłam drogę do biblioteki, nowej i nieznanej, by spełnić zachciankę sprzed lat! Jestem zadowolona, przyjęłam tę powieść naprawdę dobrze i szczerze polecam ją wszystkim, którzy choć raz wpadli na pomysł by ją przeczytać. Dla fanów pana Kinga, jest to lektura obowiązkowa! Choć jak wspomniałam, mało tu Kinga w Kingu, to warto pamiętać, że to jego debiut literacki! Któż z własnej woli odmówiłby sobie przyjemności jej czytania?! Jeśli natomiast kłócisz się z mistrzem grozy i podobnie jak ja, zarzucasz mu gadulstwo i zamęczanie czytelnika przerośniętymi opisami wszystkiego, w tej powieści tego nie odczujesz! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapiski stolarza czyli jak stary strych przemienił się w piękne mieszkanie

Spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam, że będzie to stanowić DIY stolarki prostych rzeczy ... okazało się że książka stanowi opis krok po kroku jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd