Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obóz świętych

Wydawnictwo: Klub Książki Katolickiej
7,24 (266 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
46
8
67
7
50
6
42
5
15
4
6
3
8
2
2
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388481622
liczba stron
376
język
polski

Inne wydania

W nękanych głodem i epidemią Indiach pod wpływem wystąpień szalonego filozofa, zresztą przybysza z Europy, setki tysięcy ludzi opanowują siłą statki, łodzie, barki i na oślep, niepowstrzymaną falą, ruszają ku Europie...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (786)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2174
emindflow | 2015-09-14
Przeczytana: 13 września 2015

Od pierwszego wydania tej książki minęło 40 lat i oto stajemy oko w oko z zagrożeniem, o którym pisze Jean Raspail.
To bardzo mocna powieść o upadku cywilizacji zachodniej, która okazuje się purchawką, kolosem na glinianych nogach i rozpada się w pył pod naporem setek tysięcy hinduskich nędzarzy przybijających do wybrzeży Francji w poszukiwaniu swojego raju na ziemi.
Książkę od samego początku uznano za niepoprawną politycznie, co jest o tyle znamienne, że właśnie ta polityczna poprawność, chrześcijańskie miłosierdzie i bezkrytyczna tolerancja doprowadza ogłupioną „prawami człowieka” bogatą społeczność Europy do absolutnej bezradności i bezsilności w konfrontacji z setkami tysięcy roszczeniowych imigrantów wywodzących się z zupełnie innej cywilizacji.
Czy Raspail był wizjonerem czy tylko fantastą? Czas pokaże, historia dzieje się na naszych oczach.
„Obóz świętych” to nie jest łatwa lektura, na dodatek napisana (a może przetłumaczona) w mało przystępny sposób, ale zdecydowanie...

książek: 449
Przemysław Zyra | 2016-03-17
Przeczytana: 16 marca 2016

To książką bez wątpienia wybitna. Bardzo ładnie napisał we wstępie Pan Rafał Ziemkiewicz, że to książka podwójnie przemilczana - najpierw ponad 40 lat temu, gdy została napisana (za pesymistyczną wizję) a ponownie dziś (że nie wnosi nic nowego).

Choć wpisana w książce prorocza wizja upadku Europy różni się nieco od przebiegu obecnych wydarzeń w świecie Zachodu, to nie wpływa to w żaden negatywny sposób na symboliczny wymiar dzieła. Opis mechanizmów działania państwa, poprawności politycznej jest bezbłędny. Autor wplata w opis działań ludzi działania bestii, które przypominają sytuacje wyjęte z mediów dzisiejszego świata.

Choć pewne sprawy są w książce mocno przerysowane to ma to niewątpliwie swoje uzasadnienie w chęci otwarcia oczu czytelnika. Treść nie pozostawia suchej nitki na tropicielach rasizmu, krzewicielach poprawności politycznej, a nawet kościele, który wyparł się swojej tożsamości. Powstały dziś "Obóz świętych" liczyłby zapewne więcej niż 12, 14 czy 20 osób. Ale...

książek: 1512
chiave | 2012-02-17
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 lutego 2012

Aż trudno uwierzyć, że ta książka została napisana czterdzieści lat temu! Czytając, co rusz łapałam się na pełnym niedowierzania pytaniu "wizjoner jakiś, czy co?"
Osią opowieści jest inwazja na wybrzeża Francji flotylli statków znad Gangesu, pełnych nędzarzy szukających w Europie raju i nowego miejsca do życia. Ich stopniowe zbliżanie się uruchamia w Europie lawinę reakcji, sekwencje brzemiennych w skutki wydarzeń społecznych i politycznych, ujawniając przy okazji całą słabość Zachodu, niezdolnego do obrony swoich granic - granic rozumianych także w szerszym, nie tylko w dosłownym, geograficznym sensie. Tyle w największym skrócie.
Ze zdumieniem przeczytałam, że Raspail'owi zarzucano rasizm i ksenofobię - to ostatnia rzecz, jaką można o tej książce powiedzieć. To raczej gorzki rozrachunek z własną, łacińską cywilizacją, która wskutek stopniowej erozji utraciła więź ze swoimi korzeniami, w efekcie gubiąc także swą tożsamość i płynącą z niej siłę. Jest w tej książce coś...

książek: 0
| 2015-11-03
Przeczytana: listopad 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Za każdym razem rozpoczynając lekturę prawicowego „rasowego myśliciela” i „proroka” mam cichą nadzieję, że choć jeden raz przyjdzie mi obcować z tekstem na poziomie, zarówno od strony literackiej jak i z treścią dającą szansę na jakąś refleksję...

Wybór mój padł na „Obóz świętych”, niewielkich rozmiarów satyrę (wg. słów autora), napisaną przez francuskiego arystokratę, monarchistę i dandysa Jeana Raspail. Rzecz miała być ponoć prorocza, bo powstała w 1973 roku a opisuje wg. prawicowych komentatorów jako żywo dzisiejszą sytuację napływu fali imigrantów do Europy.

Nie trzeba było mistycznych wglądów aby nabrać podejrzeń, że łatwo nie będzie, po tym jak okazało się, że wydała to Fronda towarzysza Terlikowskiego, a słowem wstępnym namaścił niepokalany uczciwością red. Ziemkiewicz. Niestety wbrew zdrowemu rozsądkowi otworzyłem (bez czytania wstępniaka) i wpadłem w otchłań…

A w otchłani tej obrazy pornograficzne mieszają się z rasistowskim bełkotem. Są straszni Inni – przedstawieni...

książek: 73
Silny_Belwas | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Powieść, którą Raspail wydał w latach 70. ubiegłego stulecia doczekała się już największego komplementu na jaki może zasłużyć książka tego typu. Mianowicie, „Obóz Świętych” określa się jako powieść „proroczą”. Nawet osoby niechętne francuskiemu pisarzowi często przyznają, iż trafniej od innych przewidział on skutki konfliktu związanego z napływem imigrantów, zwłaszcza tych pochodzących z innego niż nasz kręgu cywilizacyjnego i religijnego.

Powieść oprócz tego, że prorocza jest przede wszystkim szalenie ciekawa. Raspail nie poszedł na łatwiznę – nie zdecydował się na prostą historyjkę o powstaniu imigrantów przeciwko miejscowej ludności. Wybrał drogę trudniejszą, mówiąc dzięki temu więcej o kondycji Zachodu.

W Indiach na wszelkiej maści statki wsiada ogromna rzesza biedoty, która – przez nikogo nie zapraszana – wyrusza w kierunku zachodniej cywilizacji. Tym samym nie próbują nas skolonizować poprzez odwołanie się do przemocy, lecz poprzez odwołanie się do naszej litości....

książek: 221
Andrzej | 2015-09-08
Przeczytana: 08 września 2015

Chciałoby się powiedzieć: „w domu powieszonego nie rozmawia się o sznurze”. I nie chodzi o to, że moja skromna osoba mieszka w Niemczech. Piszę to jako ktoś kto podziela konserwatyzm autora i widzi nieuchronne i stopniowe rozmywanie się zachodniego świata.

Żałośni są bohaterowie powieści Raspaile’a. I nie mam na myśli owego miliona obcych znad Gangesu ruszających na podbój krainy mlekiem i miodem płynącej. Mam na myśli wszystkich białych bohaterów książki którzy szykują się na najazd dzikusów. Oni są jaka skamielina. Czymś budzącym na przemian politowanie i wstręt. Lewicowi intelektualiści i dziennikarze, na wzór zajadających smutki bulimików, zadyskutowujący każdy problem. Ekumeniczni kapłani bardziej rozkochani w stawianiu pytań niż w znajdywaniu odpowiedzi zawartej w Ewangelii. Infantylny uprawiający pop-miłosierdzie papież z Ameryki Południowej, egzaltowana pańcia z Zakonu Maltańskiego. I do tego te wszystkie zabawy w tolerancję, walki z wykluczeniem, z homofobią (u...

książek: 1277
wiking | 2013-01-05

Styl Raspaila przypomina Volkoffa, z tym że Biały Rosjanin jest ciut wyżej na półce, podobieństwa dotyczą również sposobu patrzenia na świat, jego historię, szczególnie na cywilizację Zachodu. Zgadzają się co do roli mass mediów w kształtowaniu nowego człowieka - człowieka, który na skutek poddawania różnym presjom kreujących jego zachowania, zatraca instynkt samozachowawczy pozwalający na przetrwanie. Człowieka, którego szczytowym osiągnięciem jest powolne zatracanie indywidualizmu, wtapianie się w tłum, tak charakterystyczne dla zachowań małych dzieci, przejawiające się w wyrabianiu w sobie automatyzmów, podejmującego decyzje instynktownie, niczym pies Pawłowa. Zatapianie się świata w nadmiernej tolerancji, niczym nie poskromionej, oddawanie się jej bez żenady niczym seks bez miłości, prowadzi do paradoksów dziejowych. Rewolucja humanitaryzmu, niespotykana od czasów reformacji, doprowadza do tego, iż tak jak każda inna rewolucja, ta również pożera własne dzieci. Jest to szokujący...

książek: 508
Russkaya | 2012-12-03

Mocna.Odważna. Przerażająco wizjonerska. Na trudne pytania nie ma łatwych odpowiedzi i Raspail dobrze o tym wie. A mimo to pyta: "A co by było, gdyby postawić nasze chrześcijańskie miłosierdzie pod ścianą biedoty, fali cuchnących imigrantów i współczesnego barbarzyństwa?"

książek: 454
Krzysztof | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2014

Książka rewelacyjna i jakże okazała się prorocza. Zakończenie w moim przekonaniu jest genialne, a kto twierdzi inaczej, widać nie zrozumiał jej sensu.

książek: 3489
ryszpak | 2015-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2015

Przeczytałem... Mam tylko nadzieję, że wizja przestawiona przez Autora nie spełni się zbyt szybko. Bo, że się kiedyś spełni, złudzeń nie mam...

zobacz kolejne z 776 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd