Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwas siarkowy

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
6,64 (221 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
29
8
26
7
60
6
41
5
26
4
11
3
10
2
3
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Acide sulfurique
data wydania
ISBN
837319908X
liczba stron
144
słowa kluczowe
reality show, telewizja,
język
polski

Plan zdjęciowy telewizyjnego reality show o wymownym tytule WITAJCIE ZA DRUTAMI. Spędzeni zewsząd ludzie zostają zamknięci w miejscu do złudzenia przypominającym obóz koncentracyjny: kapo, wytatuowane na skórze więźniów numery ewidencyjne, głód, ponadludzka praca, śmierć... Pod okiem kamery "żyją", są torturowani i uśmiercani. Program odnosi niewyobrażalny sukces. Widzowie, najpierw biernie...

Plan zdjęciowy telewizyjnego reality show o wymownym tytule WITAJCIE ZA DRUTAMI. Spędzeni zewsząd ludzie zostają zamknięci w miejscu do złudzenia przypominającym obóz koncentracyjny: kapo, wytatuowane na skórze więźniów numery ewidencyjne, głód, ponadludzka praca, śmierć...

Pod okiem kamery "żyją", są torturowani i uśmiercani. Program odnosi niewyobrażalny sukces. Widzowie, najpierw biernie przyglądający się katordze więźniów, wkrótce - gdy oglądalność WITAJCIE ZA DRUTAMI przestała rosnąć - zostają zaproszeni do czynnego uczestnictwa i s a m i decydują, kto zostanie na ich oczach uśmiercony, a kogo chcą jeszcze przez jakiś czas zachować przy życiu...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (464)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1568
lapsus | 2011-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2011

Łopatologiczna proza Amelie Nothomb po raz kolejny osiąga apogeum. Telewizyjne reality show, które przypomina obóz koncentracyjny, jest jakże oryginalną wizją przyszłości mediów. Autorka znowu gustuje w unikalnych imionach - tym razem bohaterką jest dzielna Pannonique, która wypowiada wojnę nieludzkiemu systemowi, stając się ni mniej ni więcej tylko Chrystusem. Z każdą stroną kocioł banału zbliża się coraz mocniej do wrzenia, by w końcowych scenach eksplodować, obrażając poczucie dobrego smaku i niwelując elementarne normy intelektu. Najbardziej dobija atmosfera odkrywczości i przekonanie autorki o tym, że jest pisarką. Podsumowując - mógłbym sobie zadać pytanie, po co to w ogóle czytałem, znając wcześniejsze dokonania Nothomb, ale ta książka jest tak infantylna i badziewna, że w rezultacie śmieszna. Tylko szkoda, że nie wydaje mi się, aby to był śmiech zamierzony.

książek: 334
Paweł | 2011-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

W czasie kiedy "Mechaniczna pomarańcza", "Rok 1984" czy Kraftwerk zwracali uwagę na zimnowojenne zaszłości świat był już przygotowany na odbiór dzieł, które w swojej utopijnej czy antyutopijnej wymowie traktowały o zniewoleniu jednostki i bezdusznym systemie. Kultura dwudziestego wieku przeżyła szokujące wystąpienia surrealistów i artystów wszech sztuk odczytujących na nowo spuściznę minionych wieków. Grunt jaki przygotowano choćby literatom przełomu XX i XXI stulecia nie zachęca do epatowania obrazami przywołującymi jednoznaczne skojarzenie z reality show pt. "Big Brother". Nie znaczy to jednak, że Amelie Nothomb ginie ze swoim dorobkiem. Bynajmniej. Stała się pisarką po trosze kultową, a po wtóre trochę "ikonową". Jest to jednak literatura, która w swoim umiłowaniu klasyków futurystycznych wizji pozostająca jakby w innym, swoistym wymiarze. Przynajmniej takie wrażenie można odnieść po lekturze "Kwasu siarkowego", którego nie można porównywać z "Blade Runner", a mniej więcej taką...

książek: 304
Rita Naia | 2013-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2013

Brak głębi, brak finezji, brak spójności.
No bo OK. Zakładamy, że powstaje nowy reality show, w którym odtwarza się warunki z obozu koncentracyjnego. Ale dlaczego u groma ludzie w nim występujący mieliby być brani z ulicznej łapanki? Czyż nie byłoby lepszym ukazaniem tej paranoi pozwolenie na przyjmowanie "za druty" ochotników? Takie torturowanie i uśmiercanie przypadkowych osób na wizji jest zwyczajnie nielegalne, więc nijak nie może wypalić. No chyba że w światowym prawie zaszły jakieś zmiany. O tym jednak autorka nie mówi nic. Jesteśmy po prostu wrzuceni w sytuację bez słówka wyjaśnienia.

Czyta się dobrze, jak wszystko spod pióra Nothomb, ale historia jest cienka. A szkoda, bo z tego pomysłu mogło powstać coś dużo lepszego.

książek: 2644
MadameShepard | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane

Cóż za pretensjonalna bzdura z idiotycznym zakończeniem. Dodatkowowo napisana w sposób nieudolny, niestety brak tu talentu, polotu, jak dla mnie szkoda marnować buki i sosny na drukowanie takiej "literatury".

książek: 5416
Róża_Bzowa | 2010-09-21

Obawiam się, że to jest przyszłość telewizji.
Przerażające.

książek: 656
WhiteRabbit | 2014-10-17
Na półkach: Przeczytane

Szału nie ma i nie będzie. Autorka się starała i chciała przekazać wyższą ideę, ale za dużo w tym prostoty i zwyczajnego banału. Ta powieść to coś, co nieźle sprawdziłoby się jako lektura szkolna dla trzynastolatków - coś na poziomie "Igrzysk śmierci" - jest przystępna i ma jakiś przekaz, ale nie sposób w tym przypadku mówić o wyrafinowanej i górnolotnej literaturze. Autorce zabrakło też odwagi - jeśli już zabierać się za pomysł, który miał być szokujący i gorszący, można (a nawet trzeba by) napisać go bardziej bezpośrednio i brutalnie, by przemówił do wyobraźni. Pod tym względem "Kwas siarkowy" nazwałabym próbą balansowania na krawędzi - z tą różnicą, że owa krawędź nie jest liną zawieszoną niebezpiecznie na wysokości setek metrów, a rysunkiem z kredy na asfalcie, po którym stąpają dzieci.

książek: 173
IzumiAlexis | 2016-06-15
Na półkach: Przeczytane

Jest to druga powieść autorki, którą przeczytałam. Mimo iż książkę czyta się szybko, a temat jest iście ciekawy. To dzieło nie zostawia po sobie znamienia.

Fabuła, a właściwie pomysł na nią, świetny. Ale przebrnęliśmy tu w skrajny brak opisów (a nie jestem ich fanką), który jak dla mnie wszystko spłycił. Mieliśmy poczuć tę odrobinę przemocy, goryczy i tej agonii, którą przeżywali ludzie w obozie telewizyjnym.

Nie jest to jednak wybitnie tragiczna powieść, właściwie ma swój przekaz, znaczenie, dotyczące przede wszystkim skrajności w mediach oraz tego, do czego są w stanie posunąć się ludzie w chwilach słabości.

Książkę czyta się w mgnieniu oka, gdyż ma 130 str. Nie jest to jakaś wielka strata czasu, jednakże, nie uważam tej powieści za pozycję obowiązkową.

książek: 242
Hub | 2010-10-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 października 2010

Bardzo dobra książka z zaskakująco nieciekawym zakończeniem, niestety. relacja Pannonique i Zdeny rozwija się po torze własnej logiki - i to logika do zaakceptowania. Mini-potret zbiorowości, nakreślony bez rozmachu, ale i bez zadęcia i odkrywania jakichś prawd sprawdza się i logicznie wzbogaca tło opowieści.
Przeszkadzał mi trochę natrętny dydaktyzm i wskazywanie na widzów TV jako źródło zła. Rozumiem potrzebę jego obecności, ale chyba przejadło mi się moralizowanie, nie do zniesienia we współczesnej powieści.
Tak czy siak jednak, uważam, że warto sięgnąć po "Kwas siarkowy", jeśli nie dla krytyki mediów to dla samej historii.

książek: 2552
Basia_Pelc | 2013-05-31
Na półkach: Przeczytane

Cała opinia tutaj:
http://basiapelc.blogspot.com/2013/05/kwas-siarkowy-amelie-northomb.html#more

Dzisiejsze programy są wulgarne, bezwstydne, drastyczne, oburzająco gwałtowne, ukazujące wysoki poziom bezmyślności. Takie druzgocące, obezwładniające przerysowania Northomb mają skłonić nas do myślenia, reakcji na "tragedię" jaka wokół nas na co dzień ma miejsce.

książek: 446
Magdalena Gościniak | 2016-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 kwietnia 2016

Oj. Wypaliła mnie ta książka. Jej podstawową zaletą jest to, że niezwykle szybko się ją czyta. Jej podstawową wadą jest to, że nie pozostaje po niej nic. Zupełnie nic.
Już tłumaczę.
Owszem, wiele się rozgrywa u Amelie Nothomb w „Kwasie siarkowym” w warstwie świata przedstawionego. Przyglądamy się mechanizmom manipulacji, subtelnościom relacji międzyludzkich jakie tworzą się w obliczu zagrożenia. Ale żaden nie prowadzi poza książkę, wszystko zamyka się w hermetycznym „cubie”, w ściśle odseparowanym świecie, wyreżyserowanym w każdym detalu przez autorkę.
Dlatego mnie nie przekonuje.
Ja cenię sobie książki, które coś wnoszą.
Ta książka eskaluje i mam wrażenie, że eskaluje li i jedynie dla eskalowania, a sprawy, które próbuje opisywać, dotyka w bardzo płytki sposób. I nie pozostawia nic poza odciskiem.
A wszystko już przecież było.
Był Orwell, była literatura obozowa. Ba, w telewizji nasze oczy karmione są rozmaitymi „show”, także tymi w formule 1:1 - „widzowie uczestniczący /...

zobacz kolejne z 454 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd