Czarny kot

Wydawnictwo: Aleksandria
6,76 (195 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
42
7
60
6
52
5
20
4
5
3
2
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje

1CD, 53 minuty, czyta Grzegorz Przybył. Psychodeliczne stany umysłu i objawienia najskrytszych zakamarków potępionej duszy to chleb powszedni w prozie EA Poe...

 

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2116)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 336
chrispu | 2015-07-07

Makabreska.
Dobrze, że krótka. Po w miarę normalnym początku, czytając dalszą część z każdym akapitem ma się ochotę własnoręcznie "pozbyć się" głównego bohatera. Bezmyślne okrucieństwo nie ma usprawiedliwienia (chociaż autor poprzez narrację pierwszoosobową powoduje pewien mętlik w odczuciach - współczuć czy znienawidzić).
Poe stosuje tu pewien chwyt - częściowo na początku opowieści wiemy jaki będzie finał a potem stopniowo odkrywamy jak do niego doszło. Można sobie pospekulować, zabawić może nie tyle w detektywa co we wróżbitę (czy bohater zostanie zdemaskowany w ten czy inny sposób).
A podsumowując horror nie dla miłośników zwierząt.

książek: 523
Paweł | 2017-05-13
Przeczytana: 13 maja 2017

Pewnego wieczoru zasnąłem przy włączonym laptopie, na którym miałem uruchomionego youtube’a. Kolejno odtwarzał on przypadkowe nagrania, gdy nagle w głuchej i nieprzeniknionej nocy przebudziłem się i jeszcze w stanie półświadomości usłyszałem głoś lektora z audiobooka „Czarny Kot” Edgara Alana Poego. Zaintrygowany i zaskoczony zacząłem się chciwie wsłuchiwać w niezwykle mroczną ale i nieco komiczną makabreskę. Mój autentyczny przestrach potęgowało uczucie pewnego snu na jawie (nagłe przebudzenie w środku nocy) oraz pewien niewinny fakt, że akurat jestem właścicielem dwóch „czarnych jak zło” kotów, które w nocy potrafią przybrać demoniczny wygląd, a dodatkowo mają zwyczaju spać na zagłówków mojego łózka i obserwować mój sen, badając czy czasem nie wstanę i ich ekstra nie nakarmię ;)
Po zapoznaniu się z życiorysem Poego, jestem przeświadczony, że treść opowiadania, jak i sama sylwetka głównego bohatera, jest oparta na życiu autora. Wiadomo powszechnie, że latami nadużywał on alkoholu,...

książek: 1680
itysiek_reads | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017, MyNOOK ♥
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Króciutka, ale niesamowicie treściwa pozycja. Szokujące jest podejście głównego bohatera, który o zbrodniach opowiada prawie bez emocji, jest spokojny, pewny siebie, nie czuje nawet żalu. W historii przewija się trochę straszna postać czarnego kota, który wydaje się być wcieleniem czegoś więcej niż tylko zwierzęcia. Pozycja pełna okrucieństwa, znęcania się fizycznego i psychicznego, zgubnych nałogów i pomieszania umysłu. Treściwa i ciekawa miniatura.

książek: 682
SeVIIen | 2016-09-24
Przeczytana: 24 września 2016

"...pomimo żądzy zabicia go na miejscu, hamowałem się po części na skutek wspomnienia mojej pierwszej zbrodni, lecz głównie — muszę to wyznać co prędzej — z powodu rzetelnego przed zwierzęciem strachu." -Edgar Alan Poe

To chyba moja najkrótsza pozycja recenzowana i oceniona na lc. I słusznie.
Autor nakreślił nam doskonały portret psychologiczny mordercy. Skrupulatnie opisał jego myśli i uczucia towarzyszące mu przy tym haniebnym czynie. Ani go nie upiększał, ani nie demonizował. Dodatkowo główny (anty)bohater nie miał imienia. Wrażenie anonimowości pomogło przejąć mi jego punkt widzenia i go lepiej zrozumieć, przynajmniej próbować to zrobić. Oczywiście nieocenionym pomocnikiem w tym była także sama narracja pierwszoosobowa.

Po lekturze zastanawia mnie czy Edgar Alan Poe był szaleńcem czy geniuszem. A może jedno i drugie? Cóż będę dalej zgłębiał jego pióro. Zaintrygował mnie zarówno jego kunszt, jak i jego skromna, owiana tajemnicą sylwetka.

książek: 2079
Wojciech Gołębiewski | 2015-04-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2015

Edgar Allan POE - "Black cat. Czarny kot"

Umyślnie nie otwieram nowej strony na to dwujęzyczne wydanie, bo chcę podzielić się pochwałą wydawnictwa, z jak największym gronem czytelników.
Kupiłem za 2,5 $, na Publio to opowiadanie i czytałem w przeciwnej kolejności tzn najpierw w języku polskim, a póżniej -- angielskim. Uważam, to za świetny pomysł, który warto propagować. Ale wolałbym, aby można było czytać równolegle, tzn na lewych stronach oryginał, a na prawych tłumaczenie. Tak został wydany np pierwszy tomik poezji T.S. Eliota na przełomie lat 50-60-tych. Wtedy tym się fascynowaliśmy, ale i dzisiaj z przyjemnością konfrontuję swoje zrozumienie z profesjonalnym tłumaczeniem, mimo 25 lat pobytu w Kanadzie. To jest bardzo cenny sposób doskonalenia obu języków. Czas podać szczegóły: wydawnictwo nazywa się 44.pl, a tłumacz - Rafał Śmietana.
Techniczną stronę ...

książek: 279
Woocash | 2015-12-06
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Krótka, lecz przepełniona ponurym, mrocznym klimatem nowela pióra mistrza grozy. Choć początek nie wydawał się zapowiadać czegoś niezwykłego, to z każdą kolejną stroną przecierałem oczy ze zdumienia. Nie tylko z powodu niewiarygodnych wydarzeń, ale także emocji, jakie towarzyszyły lekturze i rewelacyjnie zbudowanej gęstej atmosferze lęku. W stylu literackim Poe'a zdążyłem się już zakochać, a to dopiero początki mojej przygody z jego twórczością.

książek: 312
Jacob Scott | 2014-02-15

"Czarny kot" to moje pierwsze spotkanie z E.A. Poe – i z radością w sercu (oraz grozą w umyśle) muszę przyznać, że było to spotkanie znakomite i przerażające. Zbiór ten jest horrorem samym w sobie, który połknąłem w jeden wieczór, oraz który przez kolejne kilka godzin nie pozwolił mi usnąć. Czy aby nie to jest wyznacznikiem dobrego opowiadania grozy? Sam "Czarny kot" przywiódł z moich wspomnień sen z dzieciństwa o moim kocie siedzącym na parapecie w wejściu do klatki schodowej, gdy cały świat okryty został nieprzeniknionym mrokiem i złowieszczym, piekielnym ogniem. Ten kot miał wydłubane oczy. Obudziłem się niemal natychmiast gdy go zobaczyłem. Serce łomotało mi w piersi. Zapewne domyślacie się jak bardzo wspomnienie koszmaru związało się z przerażającymi słowami Poego. A "Beczka Amontillado"? Boże, przez całą noc słyszałem to cholerne słowo: Amontillado, Amontillado, Amontillado! Ostatni tekst był chyba najbardziej schizowy, tak bardzo wczułem się w paranoiczne myśli bohatera, że...

książek: 2609
anitus | 2015-01-13
Przeczytana: 12 stycznia 2015

To moje pierwsze spotkanie z Panem Poe. Szkoda, że takie krótkie. Jestem jednak pod ogromnym wrażeniem i na pewno sięgnę po inne opowiadania, bo bardzo lubię się bać...

książek: 634
Mateush | 2013-02-15
Na półkach: Przeczytane, Horror, Ulubione

Pierwsze zetknięcie się z mistrzem grozy wiedząc wtedy jeszcze o nim niewiele, zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Wszystkim fanom horrorów serdecznie polecam szczególnie opowiadania "czarny kot" i "serce oskarżycielem".

książek: 1601
Magdalena | 2018-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2018

Krótka, acz treściwa opowieść o okrucieństwie, którego tytułowy kot miał być przyczynkiem. Na uwagę zasługuje piękny język tej opowieści (tłumaczenie Bolesław Leśmian).
Cytat:
"Któż, popełniając czyn niedorzeczny lub nikczemny, nie dziwił się po stokroć tej prostej oczywistości, iż wiedział, że winien go był nie popełnić?"

zobacz kolejne z 2106 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Jak Edgar Allan Poe uśmiercał bohaterów?

Przyjrzyjmy się bliżej bujnej wyobraźni Edgara Allana Poego. Wiadomo, że nie był łaskawy dla swoich bohaterów – lubował się w przedstawianiu zbrodni i nie był w tym bynajmniej monotonny.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd