Jezus z Judenfeldu. Alpejski przypadek księdza Grosera

Cykl: Przypadki księdza Grosera
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,75 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
1
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
9788377851302
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Jest rok 1995. Ksiądz Wacław - bohater bestsellerowej trylogii Przypadki księdza Grosera - jedzie rowerem przez Alpy do Rzymu na wezwanie Jana Pawła II. Wypadek w górach wrzuca go na parafię protestancką w miasteczku Judenfeld.Niespodziewanie odsłaniają się przed nim tajemnice, nie tylko przeszłości. Natrafia na historię człowieka, który w swoim życiu był esesmanem i odegrał rolę...

Jest rok 1995. Ksiądz Wacław - bohater bestsellerowej trylogii Przypadki księdza Grosera - jedzie rowerem przez Alpy do Rzymu na wezwanie Jana Pawła II. Wypadek w górach wrzuca go na parafię protestancką w miasteczku Judenfeld.Niespodziewanie odsłaniają się przed nim tajemnice, nie tylko przeszłości. Natrafia na historię człowieka, który w swoim życiu był esesmanem i odegrał rolę Jezusa...Spotykamy się po latach. Podróżujemy w czasie. Ksiądz Groser jest młodszy. Zanurza się w zatopiony świat...Jan GrzegorczykKsiążka wywoła pełne emocji spory. Jestem Grzegorczykowi bardzo wdzięczny za tę nieprawdopodobną opowieść. Nauczyła mnie wiele. Z pewnością jej nie zapomnę.Tadeusz Zysk.

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: Matras

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (311)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3072
gwiazdka | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 08 kwietnia 2017

Trudno mi ocenić, co czuję po przeczytaniu „Jezusa z Judenfeldu”. Niby pióro Grzegorczyka, lekkie i łatwe w odbiorze, niby bohater znany i dający się ubić, a jednak nie jest tak rewelacyjnie jak przy trylogii o Groserze. No, teraz „trylogia” składa się z pięciu tomów. Jakoś ta historia nie potrafiła mnie wciągnąć, nie umiałam utożsamić się z problemami mieszkańców austriackiego miasteczka, za mało było Grosera, w zasadzie można tu mówić o bohaterze zbiorowym. I nie mogę narzekać na treść, szczególnie na wątek historyczny, ale to nie była tak rewelacyjna część, jaką do tej pory serwował mi Grzegorczyk. Powieść udana, ciekawa, jednak problemy moralno- obyczajowe nie są „moje”. Ale powieść jak najbardziej warto przeczytać, lektura jest ciekawa i przyjemna.

książek: 696

Postanowiłam wrócić do książek Jana Grzegorczyka.
I to była słuszna decyzja. Lubię jego świat. Jego - Grzegorczyka i jego - księdza Grosera.
Groser to mądry, a co najważniejsze, wierzący w Pana Boga ksiądz. Ale to nie jest grzeczna, "kościółkowa" książka. Bo bohaterowie Grzegorczyka to my wszyscy. Pogubieni, szukający, grzeszni i miłosierni.
Gdy czytam o Groserze, to czuję się tak, jakbym zaczerpnęła haust świeżego powietrza. Bardzo polecam.

książek: 1760
Ziraelka | 2014-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2014

Rewelacja!
Świetny dodatek do serii o księdzu Groserze.
Ja osobiście uwielbiam całą serię. A Grzegorczyk to moim zdaniem jedna z najbardziej oryginalnych postaci wśród polskich pisarzy. Nikt inny nie pisze w tak śmiały i otwarty sposób o księżach i Kościele.
W "Jezusie z Judenfeldu" Groser trafia w gościnę do polskiego ex księdza i jego żony, którzy swoje miejsce na świecie znaleźli w małym austriackim miasteczku i jego protestanckiej społeczności. Ciekawym wątkiem jest niechlubna przeszłość Austriaków i austriackiego kościoła luterańskiego, uwikłanego w związki z nazizmem.
Bardzo polecam!

książek: 1665
lapsus | 2013-09-20

Co by tu o takiej książeczce w sumie rozrywkowej dla grona pisiorów, moherów albo jakichś inszych ciemnogrodzian? Ano to, że takiej rozrywki nam trzeba. Grzegorczyk miesza - faszyzm i pobożność. I to miesza doskonale, wszczynając intelektualny ferment w wypoczętych naszych kato-polskich jaźniach. Ksiądz Groser jak zwykle z krwi, kości i dobra. I dobra. Dobra rozrywka. Dobra rozrywka zawsze zmusza do myślenia. A napisany jest "Jezus z Judenfeldu" lekko, żwawo i nawet momentami do śmichu. Jak na tak poważne tematy jest to podejście unikatowe, ale własnie dlatego jest to wyjątkowa książka, nawet dla fanów księdza Wacława.

książek: 4240
inkaa2000 | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 24 grudnia 2013

Bardzo polubiłam księdza Grosera już w poprzednich powieściach, ale tym razem spodobało mi się coś innego. To, czego usiłuję nauczyć swoich uczniów - tolerancji dla innych i współpracy oraz wzajemnego szacunku. Co może się stać, gdy ksiądz katolik zamieszka u duchownego protestanta? wydawać by się mogło, że nic dobrego, a tymczasem... Na tej linii wynikło wiele pozytywnych myśli, jednak w tle rozgrywa się dramat, który sięga czasów II wojny światowej... Zupełnie inne podejście do spraw wiary i Bożego błogosławieństwa...

książek: 319
BIETKA | 2013-02-01
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2013

Grzegorczyk zarzekał się, że nie napisze już 4 tomu " Przypadków księdza Grosera", jedynie opowiadania z różnych etapów jego życia.
I mimo próśb czytelników o kontynuację trylogii, trwał w swoim uporze mówiąc, że liczba 3 należy do ulubionych przez Boga.
W e-mailu do pisarza, napisał także minister Władysław Stasiak:" Polska czeka na kolejnego księdza Grosera".

I szczęśliwie doczekała się, a znakomity prozaik tłumacząc się ze swej niekonsekwencji, powołuje się na swego mistrza R.Brandstaettera. To on powiedział, że jego " historia była pasmem cudów i niekonsekwencji, które paradoksalnie są naszym bogactwem".
Tym samym, stały się również bogactwem narracji tej kontrowersyjnej emocjonalnie i intelektualnie lektury.

Fabuła powieści cofa się w czasie przed okres opisany w trylogii.
Z głównym bohaterem, inteligentnym księdzem Wacławem, zachwycającym miłośnikiem piękna, trafiamy do Austrii. Jest rok 1995, ks. Groser wybiera się w samotną pielgrzymkę rowerową do Rzymu, na zaproszenie...

książek: 76
Dawid | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Bardzo dobra pozycja. Ksiądz Groser jest młodszy i wybiera się w austriackie Alpy. Niespodziewanie zostaje tam dłużej niż by chciał, mając okazję poznania ciekawej historii małego miasteczka o dość specyficznej nazwie - Judenfeldu. Jak zazwyczaj u Grzegorczyka mamy tu do czynienia z problemem błędów z przeszłości - grzechem zwykłego człowieka, który staje się jego dramatem i wyrzutem sumienia oraz potrzebie odkupienia win. Obowiązkowa pozycja dla fanów Grzegorczyka i jego trylogii o księdzu Groserze.

książek: 5550
malineczka74 | 2012-12-21
Przeczytana: 20 grudnia 2012

Gdy wczoraj kładzie się cieniem na dziś

Właśnie ukazała się kolejna książka Jana Grzegorczyka opisująca przygody sympatycznego polskiego księdza katolickiego Wacława, doskonale znanego czytelnikom z trylogii "Przypadki księdza Grosera". Niektórzy wyczekiwali jej z niecierpliwością i myślę, że nie poczują się tą książką rozczarowani, a będą raczej oczarowani.
Cofamy się w czasie do roku 1995. Na Piotrowej Stolicy zasiada polski papież Jan Paweł II, który zaprasza księdza Wacława do swojej letniej rezydencji w odwiedziny. Groser postanawia do Rzymu wybrać się na dwóch kółkach. Rowerowa wyprawa przez Alpy jawi się jak urocza podróż z ciekawą metą i wyczekiwanym spotkaniem. Ale pech dochodzi do głosu i krzyżuje plany. Wacław łamie nogę w czasie górskiej wędrówki i trafia do szpitala. Po pobycie w placówce medycznej na okres rekonwalescencji trafia do miejsca dość niezwykłego jak dla polskiego katolickiego duchownego. Bowiem zatrzymuje się na plebanii u protestanckiego pastora w...

książek: 615
jammindaar | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 stycznia 2016

Dość krótka, ale jak ktoś polubił ks. Wacława, spędzi sympatyczne 2-3 godziny z tą książeczką.

książek: 168
Biedronka1 | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2012

Ksiązka, którą znalazłam pod choinką. Jakoś umnnął mi fakt, że została wydana kolejna(nie dosłownie) część przygód księdza Grosera. Pochłonęłam ją niemal od razu. Kolejny raz autor udowadnia, że można pisać o religii, o księżach w sposób, który nie pozbawia ich godności a jednocześnie pokazuje jak bardzo są do nas podobni.
Zachęcam do lektury.
A miejsca opisane w tej książce kiedyś na pewno odwiedzę ;)

zobacz kolejne z 301 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd