Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozbite okno

Tłumaczenie: Łukasz Praski
Cykl: Lincoln Rhyme (tom 8)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,5 (802 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
49
9
119
8
211
7
287
6
90
5
37
4
3
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Broken Window
data wydania
ISBN
9788376481319
liczba stron
480
język
polski

W Greenwich Village ginie kobieta. O jej zamordowanie policja oskarża kuzyna Lincolna Rhymeaa, Arthura, który mimo niezbitych dowodów, nie przyznaje się do winy. Na prośbę żony niewidzianego od lat kuzyna kryminalistyk zgadza się zbadać sprawę i wraz ze swoim zespołem wkrótce odkrywa serię podobnych zdarzeń, zabójstw i gwałtów, których sprawcy utrzymują, że są niewinni, choć wszystkie ślady na...

W Greenwich Village ginie kobieta. O jej zamordowanie policja oskarża kuzyna Lincolna Rhymeaa, Arthura, który mimo niezbitych dowodów, nie przyznaje się do winy. Na prośbę żony niewidzianego od lat kuzyna kryminalistyk zgadza się zbadać sprawę i wraz ze swoim zespołem wkrótce odkrywa serię podobnych zdarzeń, zabójstw i gwałtów, których sprawcy utrzymują, że są niewinni, choć wszystkie ślady na miejscu zbrodni świadczą przeciwko nim. Rhyme i Amelia Sachs dochodzą do wniosku, że przestępstwa mogą być dziełem osoby znającej każdy szczegół z życia mistrza manipulacji, dokonującego kradzieży tożsamości. Poszukując źródła przecieku informacji, natrafiają na trop prowadzący potężnej firmy Strategic Systems - dostawcy danych osobowych, która dbając o swoje dobre imię, niezbyt chętnie pomaga policji. Gdy morderca poznaje tożsamość ścigających go osób, sytuacja się zmienia i ofiarami stają się łowcy. Jeffery Deaver to autor ponad 20 thrillerów psychologicznych. Z wykształcenia dziennikarz i prawnik. Współpracował z dziennikami New York Times i Wall Street Journal. Jego powieści przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, dwie z nich zostały ekranizowane. Światową sławę przyniósł mu "Kolekcjoner kości".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 576
Roland | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2015

Precyzyjnie skonstruowana opowieść z zawiłą zagadką kryminalną. Jeffery Deaver znany jest z intrygujących oraz pomysłowych thrillerów, gdzie częste zwroty akcji są rzeczą normalną, a nawet spodziewaną. W niniejszej powieści para detektywów Amelia Sachs oraz Lincoln Rhyme stawią czoła bardzo wyrafinowanemu przeciwnikowi. Czytelnik w stosunku do „Rozbitego okna” może oczekiwać wszystkiego z czego słynie twórczość pana Deavera. Drobiazgowe śledztwo, powolne zbieranie tropów, ślepe zaułki, mistrzowska dedukcja oraz częste zwroty akcji. Wprawdzie w połowie książki tempo akcji wyraźnie spada, można rzec, że fabuła staje się żmudna, lecz rekompensuje to udane zakończenie.

W Greenwich Village ginie kobieta. O jej zamordowanie policja oskarża kuzyna Lincolna Rhyme’a, Arthura, który mimo niezbitych dowodów, nie przyznaje się do winy. Na prośbę żony niewidzianego od lat kuzyna kryminalistyk zgadza się zbadać sprawę i wraz z zespołem wkrótce odkrywa serię podobnych zdarzeń. Rhyme i Amelia Sachs dochodzą do wniosku, że przestępstwa mogą być dziełem jednej osoby – mistrza manipulacji, dokonującego kradzieży tożsamości. Trop prowadzi do potężnej firmy Strategic Systems Datacorp, która w trosce o swoje dobre imię niezbyt chętnie pomaga policji. Gdy morderca poznaje tożsamość ścigających go osób, sytuacja się odwraca i ofiarami stają się łowcy.

Punktem wyjścia większości kryminałów jest morderstwo. Nie inaczej jest w przypadku „Rozbitego Okna”. Jednakże o morderstwo posądzony zostaje kuzyn Lincolna Rhyma, a wszelkie dowody wskazują na jego winę. Nasz detektyw postanawia zająć się sprawą. Wydaje się, że za podobne zbrodnie odpowiedzialny jest ktoś inny, złodziej tożsamości. W odróżnieniu od innych powieści Deavera tym razem nie dedukcja Rhyme, a przypadek, łut szczęścia sprawia, że dostają potwierdzenie o istnieniu złodzieja tożsamości. Należy przyznać, że przeciwnik, z którym spotkała się para naszych detektywów jest jednym z najtrudniejszych w ich powieściowej historii. Nic o nim nie wiedzą, a on wie wszystko. Powieść można w sumie podzielić na trzy części. Pierwsza dotycząca przekonania się, czy rzeczywiście istnieje osoba odpowiedzialna za zbrodnie przypisane innym, po powiązaniu złodzieja tożsamości z firmą dostarczającą dane osobowe, cześć druga fabuły orientuje się wokół tej firmy. Część trzecia powolne zbliżanie się do rozwiązania wraz z wielkim finałem.

Deaver podjął się trudnej tematyki, a mianowicie kradzieży tożsamości. Zbrodnie popełnione przez prawdziwego mordercę wydają się prawie doskonałe. Dlatego też Lincoln Rhyme będzie miał nie lada trudne zadanie. W momencie, w którym fabuła orientuje się wokół firmy dostarczającej dane osobowe, tempo akcji wyraźnie spada. Wydawać by się mogło, że autor, w pewnym momencie stracił pomysł na dalszy przebieg fabuły. Nic bardziej mylnego, Deaver specjalnie „usypia” czujność czytelnika, by móc go zaszokować nie tylko samym zakończeniem, ale wyraźnym nagromadzeniem zwrotów akcji zmierzających do finału. Część książki dotycząca firmy wyraźnie ociera się o elementy informatyczne. Jednakże kunszt literacki Deavera pozwala na zrozumienie nawet najbardziej skomplikowanych rzeczy. Co ciekawe pewne elementy tej części fabuły przypominają inną powieść autora, a mianowicie „Błękitną pustkę”.

Autor zręcznie manipuluje fabułą, by móc „wplątać” czytelnika w dochodzenie. Wprawdzie usilnie stara się nakierować rozumowanie czytelnika w kierunku pewnej postaci, lecz stały czytelnik powinien się domyślić, że coś się za tym kryje. Po pozornie „leniwej” części środkowej mamy znaczne przyśpieszenie tempa. Liczba zwrotów akcji lawinowo wzrasta. Deaver w swej twórczości stosuje dosyć specyficzne zwroty akcji. Niejednokrotnie kulminacyjne momenty są przerywane końcem rozdziału, a dopiero w następnym, a czasami w jeszcze następnym rozdziale dowiadujemy się co wydarzyło się dalej, czy przykładowo bohater przeżył. Taki sposób pisania zwrotów akcji sprawia, że chce się przeczytać kolejny rozdział.

W momencie kiedy morderca obiera jako cel parę detektywów oraz ich współpracowników, Deaver ukazuje perfidię oraz „wszechmoc” sprawcy. Wydawać by się mogło, że może wszystko, a powiedzenie wiedza to potęga nabiera innego znaczenia. Zadziwiające jest w jaki sposób autor pokazał niemoc detektywów w rozgryzieniu sprawy. Skąpa liczba dowodów sprawia, że trzeba opierać się na dedukcji. Troszkę na niekorzyść książki wpływa fakt, że morderca obiera jako cel grupę pościgową dopiero pod koniec fabuły. Zadziwiające, że nie próbuje dowiedzieć się czegoś o ścigających go detektywach na samym początku, skoro miał taką możliwość. Taki mały mankament. Oczywiście dochodzi do konfrontacji z głównym przeciwnikiem. Jednakże tym razem przypadek, a dopiero później dedukcja Lincolna Rhyma, sprawia, że dochodzi do odkrycia tożsamości sprawcy. Odnośnie samego sprawcy, oczywiście jest to najmniej spodziewana osoba, a jego prawdziwa tożsamość wywoła zaskoczenie, ponieważ trudno podejrzewać kogoś, kto zgodnie z fabułą powinien … (nie dokończę aby nie zdradzać fabuły). Jednakże można odnieść wrażenie, że powinien to być ktoś, kto wywoła większe zaskoczenie. W przypadku samego momentu konfrontacji powinien być satysfakcjonujący.

Króciutko o paru ciekawostkach. Nie lada gratką dla stałych czytelników Deavera, będą rozdziały poświęcone młodzieńczym latom Lincolna Rhyma, co pozwoli jeszcze bardziej poznać znakomitego detektywa. Zakończenie dotyczące prowadzonej przez Rhyma innej sprawy jest ukłonem w stronę poprzedniej powieści autora, czyli „Zegarmistrza”. Jedyny morderca, którego nie złapał Rhyme, właśnie w wspomnianej powieści, przypomina o sobie w „Rozbitym oknie”.

Kolejny interesujący oraz zawiły kryminał autorstwa Jeffery’ego Deavera. Czytelnik otrzyma wszystko to z czego słynie autor. Wprawdzie powieść zbytnio spowalnia w środku książki, kilka rozdziałów wręcz jest nie potrzebnych, lecz nie zmienia to faktu, że jest to udana pozycja w dorobku autora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kuna za kaloryferem

Przeczytana już ponad rok temu - czytałam wieczorami na głos dzieciakom, a potem opowiadałam mężowi. Wspaniała, pozytywna, uzależniająca, napisana lek...

zgłoś błąd zgłoś błąd