Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pelagia i biały buldog

Tłumaczenie: Wiktor Dłuski
Cykl: Kryminał prowincjonalny (tom 1)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,54 (241 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
20
8
26
7
88
6
60
5
27
4
5
3
7
2
1
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Пелагия и белый бульдог
data wydania
ISBN
9788373922419
liczba stron
336
język
polski

"Pelagia i biały buldog" otwiera trzytomowy cykl powieści Borysa Akunina o przygodach młodziutkiej zakonnicy, siostry Pelagii. Akcja rozgrywa się w niepowtarzalnej atmosferze XIX-wiecznego Zawołża, a rudowłosa mniszka uwielbia... rozwiązywać zagadki kryminalne. Sekunduje jej w tym z upodobaniem sam władyka, biskup Mitrofaniusz. Wszystko się zaczyna od listu ciotki biskupa, starej generałowej...

"Pelagia i biały buldog" otwiera trzytomowy cykl powieści Borysa Akunina o przygodach młodziutkiej zakonnicy, siostry Pelagii. Akcja rozgrywa się w niepowtarzalnej atmosferze XIX-wiecznego Zawołża, a rudowłosa mniszka uwielbia... rozwiązywać zagadki kryminalne. Sekunduje jej w tym z upodobaniem sam władyka, biskup Mitrofaniusz.

Wszystko się zaczyna od listu ciotki biskupa, starej generałowej Tatiszczewej, utrzymującej, że ktoś dybie na życie jej ukochanych białych buldogów. Pelagia udaje się zatem do majątku generałowej, gdzie odkrywa zaskakujące powiązania między osobami z otoczenia starszej pani. Czyżby chodziło o spadek?

Wśród bohaterów dramatu jest też przybysz z Petersburga, inspektor Świętego Synodu, Bubiencow. Niektórzy dostrzegają w nim wcielenie Zła, ponieważ podczas jego pobytu w Zawołżsku dochodzi do morderstw i skandalu. Bezwzględny urzędnik stara się skompromitować Mitrofaniusza, ten jednak nie zamierza oddać pola bez walki. Z pomocą spieszy mu Pelagia, a śledztwo, które rozpoczęła w majątku generałowej, prowadzi do nieoczekiwanych rozstrzygnięć także w sprawie Bubiencowa.

 

źródło opisu: NOIR SUR BLANC, 2007

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (451)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 130
SzkockaKrata | 2015-08-12
Na półkach: Kryminał, Posiadam, Przeczytane

Akunin porwał się z motyką na słońce. Co to w ogóle za pomysł, żeby z zakonnicy zrobić detektywa? Odpowiedź brzmi: znakomity! Pelagia ma rude włosy i głowę pełną szalonych pomysłów. Od cichej kontemplacji w zaciszu klasztornych murów woli rozwiązywanie zagadek kryminalnych. Trzeba zrzucić habit i udawać frywolną damę? Nie ma problemu. Pelagia jest właściwą zakonnicą na właściwym miejscu!
(+) Fantastycznie zarysowane tło opowieści, dzięki któremu czytelnik czuje się tak, jakby przeniósł się w czasie i prowadził dochodzenie razem z główną bohaterką.
(-)Wielbicieli innych książek Akunina może nieco razić archaiczny język powieści.

książek: 15308
betina360 | 2014-11-05
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 05 listopada 2014

Nie przypadla mi ta ksiazka do gustu szybko sie czyta lecz nie moje klimaty nie wiem czym sie tu zachwycac jak dla mnie szkoda czasu.Juz nie siegne po ksiazke tego autora nudzi mnie.

książek: 1505
jabajbaj | 2016-07-12
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 12 lipca 2016

Nie przepadam za powieściami historycznymi jakoś specjalnie - wolę, gdy autor opisuje czasy, które osobiście zna. Akuninowi udało się wszakże wykreować niesamowicie barwną wizję dziewiętnastowiecznego Zawołża, która oczarowała mnie całkowicie. Nadto język powieści został dobrany odpowiednio do opisywanych czasów. Akunin potrafi doprawdy przepięknie pisać, więc tę książkę czytało mi się lekko, a jednocześnie mogłam się rozsmakować z jej stronie formalnej, czarującej barwnością używanego przez autora słownictwa.
Fabularnie co prawda nie pochłonęło mnie to w pełni, ale opisywanej tu historii udało się mnie zaintrygować i wciągnąć od czytania nawet w trakcie psujących mózg upałów. Inna sprawa, że bohaterów dobrał sobie autor nadzwyczaj zgrabnie. Niezbyt lubię kobiece postaci w powieściach kryminalnych, bowiem z reguły wiążę się z nimi także sfera romansowa, a jeśli nie, to są kreowane na babo-chłopy, nie interesujące się mężczyznami w ogóle (czyli w domyśle niby silne, niezależne...

książek: 948
Marta Kraszewska | 2015-06-17
Przeczytana: 23 maja 2015

(http://rudymspojrzeniemnaswiat.blogspot.com/)

Od dłuższego czasu wszystkie kryminały, które czytałam działy się w czasach współczesnych. Tymczasem Pelagia i biały buldog przeniosła mnie do XIX wieku do Zawołża. Nie ukrywam była to miła odmiana, bo lubię połączenie literatury przygodowej czy sensacyjnej z elementami historycznymi.

Początkowo wydaje się, że głównym bohaterem jest biskup Mitrofaniusz i zastanawiałam się, gdzie ta Pelagia. Jednak i ona pojawia się dość szybko, aby zająć się tajemniczą sprawą śmierci białych buldogów starej generałowej Tatiszczewej. Staje się zresztą bardzo intrygującą i fascynującą postacią, która nie raz i nie dwa mnie zaskoczyła.


Akcja dzieje się swoim tempem, natomiast elementem zaskoczenia na pewno są nieoczekiwane zwroty akcji. Tak naprawdę, do samego końca pojawiają się nowe wątki, a samo rozwiązanie zagadki jest… mocno zaskakujące.


Borys Akunin świetnie narysował słowami atmosferę XIX-wiecznego Zawołża, zależności polityczne i osobowe...

książek: 290
Bilbo | 2012-07-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 07 lipca 2012

Po krótkiej przerwie wracam do powieści Borysa Akunina - tym razem z siostrą Pelagią w roli głównej. Nie wiem sama, dlaczego odczuwałam jakiś lęk przed rozpoczęciem lektury. Może bałam się, że Pelagia to jednak nie Erast Fandorin? Oczywiście, jemu nikt nie dorówna, ale nie zmienia to faktu, że urocza siostra i biskup Mitrofaniusz od razu wzbudzają sympatię. Historia zaczyna się niepozornie, można by rzecz, że jest po błaha, ale stopniowo napięcie rośnie, by skumulować się w ostatniej scenie.
Świetna narracja: lekka, trochę ironiczna, trochę z przymrużeniem oka - taka, jaką lubię. A już idealnym posunięciem Akunina było to, że ostatnie zdanie powieści jest początkiem następnej. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak zabrać się za drugą część.
Polecam! A dla miłośników Akunina - pozycja obowiązkowa :)

książek: 248
Nefele | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2014

Świetna, wciągająca, zabawna opowieść kryminalna, którą czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Idealny pomysł na długie zimne wiosenne wieczory ;) Ciekawy sposób narracji - na początku musiałam się do niego przyzwyczaić, lecz później stał się główną zaletą tej książki, bo idealne oddaje atmosferę czasów, w których toczy się akcja. Dzięki takiemu stylowi prowincjonalna Rosja staje się wprost na wyciągnięcie ręki, a postacie nabierają wyrazistości i wiarygodności. Autor rozwija wątki w sposób, który nie od razu pozwala przewidzieć rozwiązanie i to jest bardzo, bardzo na plus.

książek: 545
wik699 | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane

Po tej książce oczekiwałem wiele.
Jestem miłośnikiem twórczości Borysa Akunina. Książki o przygodach Erasta Pietrowicza Fandorina połykałem jednym tchem, podobało mi się w nich wszystko: i niespodziewana intryga, i zaskakujące zwroty akcji, i ciekawa fabuła, i klimat Moskwy II połowy XIX wieku, a "Koronację" uważam za majstersztyk. Jako, iż póki co najnosze części nie są jeszcze przetłumaczone na polski, postanowiłem zapoznać się z przygodami mniszki Pelagii. Niestety, książka mnie rozczarowała: sama intryga jest mało ciekawa, teoretycznie obraca się wokół tytułowych psów.o starej ciotki, mającej bzika na ich punkcie. Bardzo dużo jest tu spraw religijnych, właściwie cała książka, jako, iż głównymi bohaterami jest mniszka i arcybiskup obraca się wokół religii prawosławnej. Dla mnie właśnie to było bardzo drażniące: dużo rozmów filozoficzno-prawosławnych, a że do miłośników Cerkwii absolutnie nie należę.. no cóż, punkty lecą. Główna bohaterka jest niestety słaba, nie polubiłem jej...

książek: 415
Loony_lunatic | 2012-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

To jedna z najzabawniejszych książek jaką czytałam. Niemal przez cały czas miałam uśmiech na twarzy, raz po raz wybuchałam głośnym śmiechem. A to za sprawą dialogów (głównie między Mitrofaniuszem a Pelagią, albo staruszką Tatiszczewą), oraz masy zabawnych sytuacji (zaloty Krasnowa pod łaźnią, tańce Murada).

Intryga kryminalna też była na wysokim poziomie, przemyślana, dobrze skonstruowana. Kilka z pozoru niezwiązanych ze sobą zbrodni. Bo co wspólnego może mieć uśmiercenie piesków z bezgłowymi trupami wyłowionymi z Zawołżskiej rzeki? Siostra Pelagia się dowie^^. Sympatyczna młoda mniszka z żyłką detektywistyczną.

Polecam wszystkim!!

książek: 992
baggio1 | 2014-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2014

Bardzo sympatyczna lektura. Pióro Akunina jest jak zwykle lekko dziwaczne ale to jest cały jego urok. Głowna bohaterka super ciapowata ale od pierwszych chwil przypadła mi do gustu. Sama intryga mało skomplikowana ale całokształ bardzo miły.

książek: 241
Gothabella | 2014-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 października 2014

Rozpocząwszy trylogię o Pelagii od mało fortunnej strony, czyli od końca, skończyłam czytanie na pierwszym tomie. Mając porównanie z całkiem niezłym tomem trzecim i bardzo dobrym tomem drugim, mogę stwierdzić że seria o Pelagii jest jedyną, której nie poleciłabym bezkrytycznie i bez zastanowienia jak większości tego co napisał Akunin. A gdybym zaczęła znajomość z B.A. od tej właśnie pozycji, to nie wiem, czy chciałoby mi się sięgnąć po coś innego spod jego pióra, i nawet nie wiedziałabym co właśnie idiotycznie straciłam! Trzeba być czujnym itd...

"Pelagia i biały buldog" realizuje znany i lubiany koncept na kryminał, to znaczy: wielka rezydencja pełna domowników: krewnych i znajomych, wśród nich staruszka, której ktoś próbuje zaszkodzić, ktoś morduje jej ukochane psy, a w przepastnym, mglistym ogrodzie można znaleźć coś być może znacznie bardziej przerażającego niż zwłoki małego buldoga. No i trzeba dociec, kto spośród mieszkańców posiadłości ma złe intencje i dlaczego.

Brzmi to...

zobacz kolejne z 441 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd