Diler. Prawdziwa historia handlarza narkotyków

Tłumaczenie: Anna Cichowicz
Seria: Żywoty nieświętych
Wydawnictwo: Capricorn
6,87 (164 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
20
7
51
6
41
5
11
4
6
3
7
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8392245202
liczba stron
288
słowa kluczowe
diler, narkotyki
język
polski

Co łączy odnoszącego sukcesy agenta literackiego, specjalistę od komputerów i dilera narkotyków, który rzuca wyzwanie gangom Londynu, Nowego Yorku, Los Angeles? A co ma z nimi wspólnego totalnie uzależniony ćpun, kradnący dla zaspokojenia głodu? Wszystko. To jedna postać. Poznajcie Camerona White`a. Diler jest historią prawdziwą dziesięciu lat jego życia. Życia fascynującego i przerażającego...

Co łączy odnoszącego sukcesy agenta literackiego, specjalistę od komputerów i dilera narkotyków, który rzuca wyzwanie gangom Londynu, Nowego Yorku, Los Angeles? A co ma z nimi wspólnego totalnie uzależniony ćpun, kradnący dla zaspokojenia głodu? Wszystko. To jedna postać. Poznajcie Camerona White`a. Diler jest historią prawdziwą dziesięciu lat jego życia. Życia fascynującego i przerażającego zarazem, na szczytach powodzenia i na dnie upadku. Jest autentycznym głosem człowieka, który znalazł się w świecie oplecionym rozrastającą się pajęczyną chemicznych używek - zabójczą przędzą naszych czasów. White nie chce aby jego wyznania miały charakter spowiedzi - choć jest szczery do bólu, nie oczekuje rozgrzeszenia. Pokazuje jedynie, jak niewiele dzieli napędzany adrenaliną i tysiącami dolarów sukces od wyżerających mózg narkotycznych koszmarów.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 587
BlueRose | 2012-03-05
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 01 stycznia 2012

Cameron White jest autorem , który może zaskoczyć. Były diler i narkoman, który po wielu latach wyszedł z nałogu. Jego książka to historia 10 lat życia - życia, w którym główne miejsce zajmowała kolejna działka. Zaczynał jako diler w Londynie. Co go skłoniło do podjęcia tego zajęcia? Wychowany w rodzinie robotniczo - chłopskiej poznał smak ubóstwa. Obiecał sobie, że nie będzie walczył o każdy grosz i zyska pieniądze dzięki pracy nie wymagającej zbędnego wysiłku. Marzyło mu się by od ulicznego dilera stać się gruba rybą.

Wszystko szło po jego myśli do momentu gdy naraził sie innym handlarzom. Zmuszony do wyjazdu uciekł do Nowego Jorku, gdzie podjął posadę agenta literackiego. Spokojny pracownik, działał pod przykrywką by ponownie spróbować wypłynąć na szerokie wody w narkobiznesie. W wyniku określonych zdarzeń, których nie będę tu przywoływać, został oddelegowany do pracy w Los Angeles, skąd uciekł do Bangkoku. W tym momencie po raz pierwszy w bohaterze budzi się świadomość, że musi skończyć z narkotykami. Hm ... czcze mrzonki. Bangkok jest miejscem gdzie handel środkami odurzającymi kwitnie mimo restrykcyjnej polityki- kary śmierci lub piekła w tajskim więzieniu. Uzależnionemu Cameronowi trudno jest przezwyciężyć potrzebę dawki koki połączonej z adrenaliną. Przerażony wizją ponownego wykrycia u niego narkotyków decyduje się na powrót do domu. Tam wiedzie życie prawego obywatela. Jeżeli zażywa prochy to tylko w weekend. Po miesiącachn nudy i bezczynności wyjeżdża do Berlina. Tutaj rozgrywają się najbardziej szokujące wydarzenia. Bohater stacza się - pięć miesięcy na ciągłym haju! Traci na wadze, blednie, nie śpi po nocach. Kiedy kończą mu się pieniądze posuwa się do oszustwa i kradzieży. Głód narkotykowy jest w nim tak silny, że aby go zatrzymać co kilkanaście godzin musi wstrzykiwać sobie działkę.

Wydawca w opisie napisał: "(...) Życia fascynującego i przerażającego zarazem, na szczytach powodzenia i na dnie upadku". Nie wiem jaki inni, ale dla mnie życie ćpuna, fakt przeraża, ale nie fascynuje. Nie było mi nawet żal głównego bohatera. Jak sam napisał w Postscriptum: "Jeśli decydujesz się na branie to twój wybór i powinieneś mieć prawo go podjąć" . Ma rację, każdy ma wolną wolę i to od niego zależy jak pokieruje swoim życiem.

Autor jest bohaterem, którego poznajemy stopniowo. Początkujący diler, który bierze pigułki raz na jakiś czas. Później musi zażyć działkę co kilka dni, następnie codziennie. Na końcu tak się stacza, że by zapanować nad bólem musi wstrzykiwać heroinę. Wtedy zdaję sobie sprawę, że jest zwykłym ćpunem! Kiedy nareszcie przychodzi opamiętanie wcale nie jest za późno. Cameron dokonał wyboru dwa razy. Kiedy zaczął brać i kiedy postanowił z tym skończyć. Pisze, że nie było to łatwe. Codziennie toczy ze sobą wewnętrzną walkę. Ćpun może się wyleczyć, ale już na zawsze będzie obciążony swoją przeszłością.

Historię Camerona, a raczej Mo, bo taką ksywą posługuję się między swoimi, poznajemy z jego własnej perspektywy. To on nam opowiada swoje życie. Nie znajdziemy tu pieknego słownictwa. Niejednokrotnie gubiłam się kiedy opowiadał o prochach : sama kokaina miała kilka określeń. Przy okazji wspomina też historię niektórych środków oraz wyjaśnia proces ich produkcji. Czytałam książkę i co chwilę na moje twarzy pojawiał się wyraz zaskoczenia. Punkt kulminacyjny nastąpił jednak wtedy, kiedy White pisze o potrzebie zalegalizowania dragów! Jego argumenty mnie nie przekonały. Moje pytanie brzmiało: Jak były ćpun może widzieć w tym koniec panowania organizacji narkotykowych.

Od dawna żadna książka tak mną nie wstrząsnęła. Było tu wszystko co być powinno. Silne emocje, wyrazisty bohater oraz wciągająca historia. Szczerze polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Seans w Domu Egipskim

Maryla Szymiczkowa autorką krymiałów retro, to pseudonim artystyczny, pod którym ukrywają się Jacek Dehnel (pisarz, poeta, tłumacz) i Piotr Tarczy...

zgłoś błąd zgłoś błąd