Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,9 (2979 ocen i 180 opinii) Zobacz oceny
10
134
9
254
8
492
7
1 036
6
635
5
305
4
58
3
52
2
9
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everything Eventual
data wydania
ISBN
9788376480732
liczba stron
472
słowa kluczowe
opowiadanie, trup, wypadki, diabeł
język
polski

Czternaście opowiadań mistrza horroru. Razem z bohaterami trafiamy do tajemniczego świata z cyklu Mroczna Wieża, by stawić czoła wampirzycom, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków....

Czternaście opowiadań mistrza horroru. Razem z bohaterami trafiamy do tajemniczego świata z cyklu Mroczna Wieża, by stawić czoła wampirzycom, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków. W restauracji musimy się zmierzyć z szaleńcem, który ni z tego, ni z owego postanowia nas zabić. A kiedy wybieramy się nad rzekę, by spokojnie połowić pstrągi, natykamy się na samego diabła.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wszystko_jest_wzgledne__1...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 200
Anita | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane

Pokój 1408
Jakby to powiedział jeden z bohaterów innego opowiadania z tego samego zbioru: 1408 jest względne. Rzadko się jednak zdarza, że film jest lepszy od książki, tym razem właśnie tak było. Historia opowiada o krótkim pobycie znanego pisarza – Mike’a Enslina – w nawiedzonym pokoju o tymże właśnie numerze. Bohater zbiera materiały do swojej kolejnej książki dotyczącej zjawisk paranormalnych. Jak zwykle to było, i tym razem podchodzi do „nawiedzonego miejsca” z przymrużeniem oka. Czeka go jednak miła (?) niespodzianka. Polecam sięgnąć po lekturę po obejrzeniu ekranizacji, która dostarcza znacznie więcej wrażeń niż opowiadanie. Utrzymana jest w mrocznym klimacie i świetnie oddaje to, co autor chciał przekazać czytelnikowi (ba, a nawet więcej ;) ).

Siostrzyczki z Elurii
Przyznam się bez bicia, że był to mój pierwszy kontakt z literaturą fantasy. Zawsze omijałam ją szerokim łukiem, nie potrafię jednak odpowiedzieć na pytanie: dlaczego? Do sięgnięcia po to opowiadanie zachęcił mnie obiecujący tytuł. Po przeczytaniu krótkiego wstępu od autora, chciałam je odłożyć. Tym bardziej, iż nawiązuje do cyklu powieści „Mroczna Wieża”. Na szczęście tego nie zrobiłam i – nie zawiodłam się. King ukazuje historię Ronalda Deschaina z Gileadu (notabene również bohatera ww. przez mnie cyklu). Osadzone jest to w czasie, gdy Ronald jest w trakcie poszukiwań maga w czarnej szacie (po raz kolejny odwołanie do Mrocznej Wieży). Historia ta rozpoczyna się w momencie, gdy nasz rewolwerowiec dociera do opustoszałego miasteczka – Elurii i zostaje dotkliwie pobity przez członków zielonego ludu. Na jego szczęście (bądź też nieszczęście) postanowiły się nim zaopiekować tajemnicze siostrzyczki. Czy Ronald wyzdrowieje i czy będzie mógł ruszyć w dalszą podróż? Tego nie zdradzę, gdyż gorąco zachęcam do sięgnięcia po to opowiadanie, nawet jeśli nie jesteś fanem fantasy, tak jak ja. Kto wie, może nawet skuszę się na cały cykl powieści o Rolandzie? ;)

Wszystko jest względne
Chyba najbardziej abstrakcyjne opowiadanie z całego zbioru. Mimo że brakuje tu fantastycznych postaci i zjawisk. Głównym bohaterem opowiadania jest Dink – mężczyzna gnębiony przez swojego pracodawcę. Na szczęście jego udręka w pracy nie trwa długo. Dink ma bowiem pewnego rodzaju „talent”, który powoduje, że i ten „problem” jest do rozwiązania. Na nieszczęście bohatera, jego „darem” zainteresował się ktoś inny, kto chce wykorzystać Dinka do własnych celów. W zamian oczekuje jedynie lojalności. Dink będzie dostawał tygodniową pensję i będzie prowadził ustabilizowany tryb życia. Dostanie też wszystko, czego zapragnie: dom, samochód… Na koniec tygodnia musi wyjść jednak na 0 – pozostałości z kieszonkowego muszą więc wylądować w odpływie kanalizacyjnym. Jeśli myślicie, że taki „względny” gość jak Dink będzie chciał prowadzić ten „sielski” żywot do końca swoich dni, to jesteście w błędzie ;)

Prosektorium nr 4
Sytuacja chyba znana każdemu – paraliż całego ciała i nieumiejętność wykonania jakiegokolwiek ruchu. Koniec tej historii jest prosty – bohater ląduje w prosektorium. Lekarz wraz ze studentem medycyny szykują denata do sekcji. Czy mimo że bohater żyje zostanie tak naprawdę zabity na stole prosektoryjnym? A może jednak uda mu się w jakiś sposób powiadomić panią doktor, że wypruwając mu flaki na stole prosektoryjnym dopiero wówczas stanie się on ostatecznie martwym? Przewidywalna do bólu, ale miło się czyta, głównie ze względu na styl Kinga.

W sali egzekucyjnej
Scena jak z jednego z wielu hollywoodzkich produkcji: 1 mężczyzna, 2 strażników i kilkoro bardzo złych ludzi, którzy chcą zmusić do zeznań Fletchera – dziennikarza piszącego dla jednej z amerykańskich gazet. Jak to bywa w salach egzekucyjnych i tu znalazło się jedno milutkie urządzonko, które z pewnością niejednego zmusiłoby do zwierzeń. Na szczęście Fletcher ma swój plan i zdaje się, że będzie się go trzymać do końca kart opowiadania. Miła lektura, aczkolwiek gdybym miała przyznawać punkty, to „W Sali egzekucyjnej” otrzymałoby 6/10.

Szczenśliwa moneta
Krótka historia pokojówki, która w ramach napiwku od jednego z klientów hotelu, otrzymała ćwierćdolarówkę. Wraz z bonusowym wynagrodzeniem znajduje notatkę, z której wynika, iż jest w posiadaniu szczenśliwej monety i od tej pory będzie szczenściarą. Nie wiem do końca, do siedziało w głowie autora, w momencie gdy pisał to opowiadanie, ale musiało być to coś dziwnego! Niby banalne, a jednak wzbudziło we mnie strasznie przyjemne odczucia. Zakończenie mimo swojej prostoty nakłania do refleksji. Nad czym? Szczerze nie mam pojęcia, ale właśnie tak się czułam, czytając ostatnie zdanie tego opowiadania. Ocena: 9/10, za pomysł, za prostotę i przyjemność z czytania ;)

Człowiek w czarnym garniturze
Trochę brutalniejsza historia zbliżona treścią do znanego wszystkim „Czerwonego kapturka”. Chłopiec o imieniu Gary postanawia udać się na ryby do pobliskiego lasu. Zanim się tam udał, obiecał rodzicom nie zapuszczać się do lasu głębiej niż do rozwidlenia rzeki. Słowa dotrzymuje. Jednak na swojej drodze spotyka kogoś, kogo nikt nie chciałby spotkać w tych okolicznościach. Rozmowa z nieznajomym sprawia, że chłopiec rzuca się do ucieczki. Czy zdoła mu się uciec? Myślę, że każdy domyśli się zakończenia. Opowiadanie przyjemne, lecz czułam niedosyt. Ocena: 5/10

Śmierć Jacka Hamiltona
Ta historia podobała mi się najmniej z całego zbioru. Może ze względu na to, że nie przepadam za „gangami”. Schemat jest prosty: gang, jeden obrywa, nie można go zawieźć do szpitala z wiadomych względów, ucieczka. Żadnej świeżości, opowieść nie porywa: 1/10

Obiad w Gotham Cafe
Tragikomiczne opowiadanie o spotkaniu małżeństwa w sprawie podziału majątku podczas rozprawy rozwodowej. Miejsce akcji - tytułowe Gotham Cafe. Nic nie wskazuje na to, jak krwawo może przebiegać takie "posiedzenie". Zabawnie, mrocznie i krwawo - całość oceniam na 7/10 :)

Drogowy wirus zmierza na północ
Chyba najmroczniejsze ze wszystkich opowiadań. A wszystko za sprawą pewnego obrazu, który zmienia się w zależności od sytuacji. Autor się powiesił, a nabywca... Ma teraz nie lada problem ;) Świetny klimat i pomysł - 10/10 :)

Zbiór zawiera jeszcze kilka opowiadań, jednak jeszcze ich nie przeczytałam. Jeśli to zrobię, na pewno podzielę się z wami swoimi spostrzeżeniami :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzenie. Duchowość bez religii

Bardzo lubię Sama Harrisa, i tak też bardzo wymęczyłem się z tą książką. Są tutaj fragmenty pasjonujące, odświeżające intelektualne i ważne dla każde...

zgłoś błąd zgłoś błąd