Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapach nocy

Tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
Cykl: Komisarz Montalbano (tom 6)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,93 (89 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
9
8
10
7
38
6
19
5
8
4
0
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L’odore della notte
data wydania
ISBN
9788373922587
liczba stron
208
słowa kluczowe
literatura włoska
język
polski

Emanuele Gargano, właściciel firmy „Król Midas”, zaskarbił sobie wdzięczność wielu drobnych ciułaczy z Vigaty, umiejętnie inwestując ich oszczędności. Jednak gdy ma już dojść do kolejnej obiecującej wypłaty, „dobroczyńca” przepada bez wieści, a wraz z nim znikają pieniądze. Uwielbienie, jakim go dotąd darzono, z miejsca przeradza się w nienawiść. Tylko jedna osoba nieugięcie wierzy w...

Emanuele Gargano, właściciel firmy „Król Midas”, zaskarbił sobie wdzięczność wielu drobnych ciułaczy z Vigaty, umiejętnie inwestując ich oszczędności. Jednak gdy ma już dojść do kolejnej obiecującej wypłaty, „dobroczyńca” przepada bez wieści, a wraz z nim znikają pieniądze.

Uwielbienie, jakim go dotąd darzono, z miejsca przeradza się w nienawiść. Tylko jedna osoba nieugięcie wierzy w nieposzlakowaną uczciwość księgowego – Mariastella Cosentino, leciwa panna, beznadziejnie zakochana w swym chlebodawcy. Inna pracownica biura, ponętna studentka Michela, dostarcza komisarzowi Montalbano prawdziwych rewelacji na temat młodego Giacoma Pellegrino, który, o dziwo, zniknął w tym samym czasie co jego szef. Czyżby przejrzał knowania księgowego i postanowił przeczekać burzę? Czy może raczej gdzieś hula ze swym nieuczciwym wspólnikiem? Na trop rozwiązania tej zagadki naprowadzi komisarza pewien ekscentryczny emerytowany nauczyciel.

A ponieważ komisarz Montalbano jest zapalonym czytelnikiem, literatura często wkracza także w jego życie zawodowe. Tym razem będzie to jedno z opowiadań Faulknera.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: http://www.noir.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (184)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5945
allison | 2015-06-23
Przeczytana: 22 czerwca 2015

"Kocham pana, panie Montalbano" - taka myśl nawiedziła mnie nie po raz pierwszy. Tym razem już po przeczytaniu początkowych stron. Oczywiście, jest to miłość platoniczna, którą obdarzyłam przede wszystkim poczucie humoru, intelekt i wyrafinowany gust kulinarny bohatera.

"Zapach nocy" wciągnął mnie od pierwszych stron, na których najpierw Montalbano dzieli się z czytelnikiem swoimi rozważaniami o życiu i świecie, a potem rozbraja go i bawi do łez ciapowaty oficer Catarella (mój kolejny ulubieniec literacki).

W tym miejscu nie mogę sobie odmówić zacytowania fragmentu z przemyśleniami komisarza: "...Montalbano pomyślał tęsknie o przejściowych porach roku. Co się z nimi stało? Pod wpływem coraz większego tempa, jakiego nabierała ludzka egzystencja, dostosowały się do czasów. Pojęły, że stanowią przerwę i zniknęły, bo dzisiaj nie ma miejsca na przerwy w tym coraz bardziej obłędnym wyścigu karmionym bezokolicznikami: rodzić się, jeść, uczyć się, spółkować, produkować, oglądać...

książek: 1254
Anna | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

Z komisarzem Montalbano jest ten problem, że uzależnia jak narkotyk.

Nie umiem się tutaj doszukać żadnych wielkich wartości literackich, zagadka kryminalna jest, ale traktowana trochę po macoszemu, bohaterowie tacy lekko ciapowaci, Montalbano sprawia wrażenie tak samo zainteresowanego morderstwem jak i jedzeniem. Jedzeniem może nawet bardziej.

No i co z tego? I tak przeczytam wszystkie części

Tylko czemu Montalbano ma wąsy??? Nienawidzę wąsów!

książek: 973
almos | 2014-07-14
Przeczytana: 11 lipca 2014

Kolejna, szósta już powieść w cyklu z komisarzem Montalbano (nie licząc zbiorów opowiadań) jak żadna inna powinna być czytana w kolejności, zbyt dużo jest tu bowiem różnych smaczków i odniesień do wątków poruszanych w poprzednich książkach z cyklu.

I tak napięte stosunki Montalbano z jego zwierzchnikiem, kwestorem Bonetti-Alderighi pochodzącym z północy Włoch, osiągają stan wrzenia. Zaczynamy się obawiać, że nasz bohater zostanie z hukiem wylany z pracy.

Poza tym Montalbano odkrywa, że jego świątynia dumania, wielkie saraceńskie drzewo oliwne, zostało ścięte, co wprawia go w wielką wściekłość; nasz komisarz dopuszcza się wręcz aktów wandalizmu.

Ze spraw kulinarnych Montalbano spożywa potrawę `piekące muszelki' która nawet dla tego smakosza i obżartucha jest wyzwaniem i nowym doświadczeniem.

Poza tym komisarz musi sobie poradzić z panienką która zaczyna znajomość od tego, że mówi, iż mógłby być jej ojcem, a później podrywa go na chama.

A intryga kryminalna to zniknięcie...

książek: 340
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Bardzo ciekawy kryminał. Miłość, morderstwo, oszustwo. Historia wzbudzająca wiele emocji, lecz nie tylko. W tej powieści autor zainponował mi, przeciwstawieniem dwóch postaci. Jednego detektywa kierującego się uczuciami, emocjami. Sprawdzającego nie tylko wiarygodne poszlaki, ale i te, które dla innych nie przedstawiały żadnych wartości. Drugiego - zaślepionego władzą, idącego jednym wytyczonym torem, nie widzącego nic poza własnym przekonaniem co do słuszności swojej teorii. Bazującym wyłącznie na tym, co na pozur wydaje się całkiem oczywiste, w rzeczywistości jednak jest bardzo mylne. Polecam.

książek: 574
asikxx | 2016-07-28
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2016

Światem rządzą miłość i pieniądze.
Montalbano ma do rozwiązania wydawałoby się banalną zagadkę. Naciągacz buduje piramidę finansową i znika z pieniędzmi.
Ale nie tak prosto - malutki światek oszusta okazuje się kryć dziwne zależności i związki.
Kto tu kogo kocha i kryje, kto jest ofiarą, i czy napewno oszusta nie usunęła mafia?

Montalbano prywatnie również nie ma lekko. Adelina musi chwilowo zająć się wnuczkiem, zatem nad komisarzem zawisa widmo brudu i głodu.
Mimi się ożeni czy jednak mu się to nie uda?

Na koniec swoją cegiełkę do rozwiązania zagadki dokłada moja sycylijska panna Marple! A już mi jej brakowało...

A wczoraj późnym wieczorem wąchałam noc. Naprawdę wraz ze zmianą pory noc pachnie inaczej!

Koniecznie muszę sprawdzić co takiego obiecuje komisarz w kolejnym tomie.

książek: 643
Lily76 | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2015

Trudno mi oceniać książki Camilleriego, bo wszystkie są wg mnie tak samo dobre (mam na myśli serię o komisarzu Montalbano), z tym że niektóre bardziej śmieszne, za sprawą Catarelli. Tym razem "Santarella" występował trochę skromniej. Ale i tak czytałam z przyjemnym zaangażowaniem o sprawie zaginionego księgowego oszusta i zakochanej w nim bez pamięci urzędniczki...

książek: 426
Meszuge | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2013

Przeczytałem… może bez jakiegoś strasznego wysiłku, ale i bez entuzjazmu. Ot, jeszcze jeden przeciętniutki kryminał, z jakby na siłę wymyślonym i wprowadzonym elementem wyjątkowym (Faulkner).

Emanuele Gargano, finansowy geniusz, a w rzeczywistości cwaniak i kanciarz, znika nagle z pieniędzmi drobnych ciułaczy, może też i większych inwestorów. Wydaje się, że możliwości są dwie: albo bawi się teraz wesoło na jakiejś egzotycznej wyspie, albo został zgładzony przez mafię. Komisarz Salvo Montalbano z Vigaty (fikcyjne miasteczko na Sycylii) stawia na to pierwsze, ale…

Zawsze jest jakieś „ale”, bez tego kryminał – nie tylko ten – utknąłby w martwym punkcie. Tym razem „ale” stanowią dwa elementy: zniknięcie współpracownika Gargana, księgowego Giacoma Pellegrina (wraz ze skuterem, komputerem i jakimiś dyskietkami) oraz niesamowita wręcz lojalność Mariastelli Cosentino, która miesiąc po zniknięciu szefa nadal otwiera biuro, a nawet płaci za nie czynsz z własnych, skromnych oszczędności....

książek: 254
Marysia | 2012-06-03
Na półkach: Przeczytane, Dolce vita
Przeczytana: 03 czerwca 2012

to kryminał jest. a najostrzejsza scena to ta w której sycylijski policjnt dostał talerz fest przyprawionych ostrą papryczką klusek. historyjka na jedno popołudnie, dużo jedzenia, śmiesznych rzeczy, kilka ładnych dziewczyn, pierwszy ból w plecach zapowiadający starość pana komisarza, wszyscy się lubią i nie traktują ze śmiertelną powagą swoich wad, nikt nie zapieka się w złości, ważna jest kawa, przerwa obiadowa, szum morza, i wszystko to, co koloruje świat.

książek: 512
Jarek1983 | 2014-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2014

Dla tych, którzy jeszcze nie sięgnęli po książki Camilleriego - na co czekacie?
Dla tych, którzy już czytali - wiecie o co chodzi i dlaczego warto.
Mniam!

książek: 109
Febra | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane

To pierwszy kryminał z przeczytanych przeze mnie, w którym po piętnastu stronach wytypowałam mordercę. Dalsza lektura wywołała kilka chwil niepewności, ale nie na tyle silnych bym zrewidowała swoje odczucia. Miałam rację. Zaskoczyło mnie tylko to, że główny bohater tak długo błądził. Sama postać komisarza Montalbano jest sympatyczna, Włochy lubię, włoską kuchnię też (sporo posiłków jest w książce opisanych) więc dam szansę autorowi i mam w planie kolejne jego dziełko. Wiem natomiast, że najmilszya w czytaniu kryminałów jest gra intelektualna z pisarzem , w której przegranym jest czytelnik

zobacz kolejne z 174 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd