Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

LonNiedyn

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Mag
7,09 (171 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
17
8
32
7
46
6
32
5
19
4
4
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Un Lun Dun
data wydania
ISBN
978-83-7480-089-1
liczba stron
538
język
polski

LonNiedyn to Londyn w krzywym zwierciadle, miejska Kraina Czarów, w którym pełno jest rzeczy dziwnych i niecodziennych, i do którego trafiają wszystkie zagubione i zepsute przedmioty... a także część zagubionych i niedopasowanych Londyńczyków. Mieszka tam między innymi Złammasol, wódz plemienia zepsutych parasoli; Obaday Fing, projektant mody z głową, która jest w istocie olbrzymią poduszeczką...

LonNiedyn to Londyn w krzywym zwierciadle, miejska Kraina Czarów, w którym pełno jest rzeczy dziwnych i niecodziennych, i do którego trafiają wszystkie zagubione i zepsute przedmioty... a także część zagubionych i niedopasowanych Londyńczyków. Mieszka tam między innymi Złammasol, wódz plemienia zepsutych parasoli; Obaday Fing, projektant mody z głową, która jest w istocie olbrzymią poduszeczką na igły, a także pusty kartonik po mleku imieniem Kwaśny. LonNiedyn to miejsce, w którym ożywają słowa, a w zwykłym szeregowym domu wyrasta dżungla; to miasto, w którym krwiożercze żyrafy grasują na ulicach, a wielka czarna chmura snuje swe maniakalne sny o spaleniu świata. LonNiedyn to miasto czekające na swoją - zapowiedzianą dawno temu - bohaterkę, o której wzmianki można znaleźć na kartach gadającej księgi. Kiedy dwie dwunastolatki - Zanna i jej przyjaciółka Deeba - odnajdują tajemne przejście, prowadzące z Londynu wprost do tego dziwacznego miasta, wszystkim wydaje się, że starożytne przepowiednie zaczynają się spełniać. Ale wtedy wszystko zaczyna iść nie tak... Obie dziewczyny, w towarzystwie najprzedziwniejszej zbieraniny mieszkańców LonNiedynu, pod przewodnictwem magicznej księgi, której wszystko się pomieszało, spróbują powstrzymać trującą chmurę, zanim uda się jej spalić cały świat. Czy im się powiedzie?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (416)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3650
Gośka | 2016-07-17
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2016

China Mieville zauroczył mnie swoim "Dworcem Perdido". Nie jestem fanką fantastyki, jednak wyobraźnia autora i zdolność do kreowania niesamowicie realistycznych, choć całkowicie fantastycznych światów oraz plastyczność języka całkowicie mnie oczarowała. Jego "Blizna" również mnie zachwyciła, jednak fabuła przemówiła już do mnie trochę mniej. Pomimo tego i tak mam zamia przeczytać wszystkie jego powieści. "LonNiedyn" jest powieścią skierowaną do młodszych czytelników. Bohaterkami są dwie małe dziewczynki, które przenoszą się do świata równoległego, miasta ukazanego w krzywym zwierciadle. Spotyka je wiele niebezpieczeństw, napotykają niesamowite istoty, mają konkretną misję do spełnienia.

Książka ma sporo ilustracji, prostych, wręcz dziecięcych, ukazujących stworzenia zamieszkujące odwiedzany przez dzieci świat. Pomimo tego,że jest to powieść dla dzieci, wciągnęłam się w tę historię, urzekł mnie stworzony świat i przekaz autora o rzeczach niepotrzebnych, wyrzucanych, czy samotnych...

książek: 765
aali | 2016-08-15
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2016

Witajcie w LonNiedynie. Szczególnym mieście, gdzie na niebie świeci SłoNiece, gdzie budynki zbudowane z przydasi mogą nagle wstać i zacząć chodzić. Z okna autobusu pełzającego na gąsienicach można podziwiać koło wodne LonNiedyńskie Oko nad rzeką Azimat, czy Opactwo Siećminsterskie. Do takiego zwariowanego świata, dziwacznej Krainy Czarów zabrał mnie China Miéville w powieści "LonNiedyn". Londyn w krzywym zwierciadle. Tak bardzo przekrzywionym, że nawet Marcel Duchamp czy Max Ernst nie stworzyliby dzieła bardziej surrealistycznego, niż uczynił to w swojej powieści Miéville.

Dwie dwunastolatki, Zanna i Deeba odnajdują tajemne przejście, które prowadzi z Londynu, wprost do najbardziej dziwacznego miejsca nie-świecie LonNiedynu, który ogarnięty jest wojną. Okrutny, dysponujący niewiarygodną ilością różnorakich chemikaliów, trucizn, popiołów Smog zatruwa życie mieszkańcom LonNiedynu, mało tego snuje swe maniakalne sny o spaleniu świata. Kiedy tylko dziewczynki wkraczają do tego...

książek: 181

LonNiedyn to alternatywna rzeczywistość. Coś jak Kraina Czarów, do której trafia Alicja, podążając za białym królikiem. Albo jak Hogwart, do którego Harry przedostaje się wprost z londyńskiego dworca King's Cross, Platforma 9 ¾. Albo Narnia, do której prowadzą drzwi Starej Szafy. Do LonNiedynu przedostają się Zanna i Deeba. Pewnej nocy wyruszają w pogoń za dziwnym parasolem. W piwnicy jednego z budynków Zanna decyduje się przekręcić zawór, w myśl zanotowanej na karteczce wiadomości, otrzymanej od tajemniczego posłańca. NieMiasto to tak naprawdę śmietnik – tu trafia wszystko to, co Londyńczycy uznali za niepotrzebne, zepsute i co po prostu wyrzucili. Czasem trafiają tu też niedopasowani do rzeczywistości mieszkańcy Londynu.

Zanna i Deeba nie pojawiają się w LonNiedynie przypadkiem. Szereg wydarzeń, które poprzedziły noc przejścia, zapowiadał przygodę. Zwierzęta kłaniały się Zannie. Niektórzy dziwni przechodnie zaczęli nazywać ją Szuassi, co - jak się okazało - oznacza wybrana....

książek: 4054
Kaklucha | 2013-08-20
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

Podoba mi się pomysł na LonNiedyn - te wszystkie wyrzucone przez nas rzeczy, które wędrują "na drugą stronę" i tam są wykorzystywane lub wręcz zyskują osobowość. Podobają mi się pomysły na bohaterów - kosze na śmiecie ninja na przykład. Całość mi nie wchodzi. Utknęłam mniej więcej w połowie i znudzona porzucam. Może za kilka lat będzie lepiej, niech się odleży...

książek: 910
Mamerkus | 2013-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2013

Kapitalna rzecz! China Mieville rozbija po raz enty bank i wyrasta na najlepiej ocenianego przeze mnie pisarza od czasu, kiedy zaczytywałem się Dukajem. To już nawet lubiany przeze mnie Dan Simmons nieco mnie ostatnio rozczarował swoim "Droodem". Mieville, poza niefortunnym "Miastem i miastem" trzyma poziom i po raz kolejny (po rewelacyjnym "Krakenie") dowalił do pieca.

"LonNiedyn" to niemalże idealny przygodniak sprokurowany pod dzieci i młodzież, chociaż objętość (ponad 530 stron) oraz charakterystyka prozy Mieville'a wskazują bardziej na wiek 10+. Mieville rozgrywa w swoim stylu fenomenalną i zaskakującą na każdym kroku fabułę, myląc tropy, mnożąc nieoczekiwane i trzymające się kupy zwroty akcji oraz trzymając w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. I zupełnie w tym nie przeszkadza fakt, że adresatem jest młody czytelnik. W zasadzie poza tym, że główną bohaterką jest dziewczynka oraz prosty przekaz (obrazki, krótkie rozdziały i zdania, czytelna jak na Mieville'a fabuła),...

książek: 540
Sławomir | 2016-06-04
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2016

Zdecydowanie nie można odmówić autorowi wyobraźni. Jednak prócz wymyślnych postaci i scenerii oraz w gruncie rzeczy banalnej historii nic tam nie ma. Gdyby była o połowę krótsza można by uznać, że wszystko jest ok, ale tak to szczerze już mnie zmęczyła ta książka. Oczywiście na upartego można i w myśl autora i zgodnie z własnym kaprysem doszukać się jakiś analogii, może i drugiego dna, ale ja nie miałem na to ochoty a i w obowiązku się nie czułem. Od książki wymagam aby sama mnie zaciekawiła, dała do myślenia, rozbawiła, etc. Inaczej to sobie sam mogę stanąć przed lustrem i na przemian strzelać głupie miny, mądre miny, groźne miny i doszukiwać się, i bawić się.
Pewnie moje rozczarowanie wynika z faktu, iż wcześniej czytałem Krakena i bardzo mi się podobał. Tam był jeszcze humor, lepiej wykreowane postaci.
Podsumowując raczej nie polecam.

książek: 463
elentari | 2016-05-03
Na półkach: Przeczytane

Świetny prezent dla ekscentrycznego małoletnie krewnego zadającego trudne abstrakcyjne pytania, ale też znakomita książka dla tych, którzy nie uśpili w sobie całkowicie wewnętrznego dziecka - podróż w stylu "Nigdziebądź" Gaimana lub "Alicji w Krainie Czarów".

książek: 270
robidu | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane

Sorki, nie dałem rady... Potterów łykałem jak gąsior, może za prosty jestem na to.

książek: 809
Etnaya | 2011-06-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 czerwca 2011

Piękna książka, gdy skończyłam czytać od razu chciałam ją zacząć od początku.

książek: 451
Agata | 2014-07-31
Przeczytana: 31 lipca 2014

Uwielbiam tę książkę!Trzyma w napięciu do ostatniej strony.

zobacz kolejne z 406 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd