Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga bez tytułu

Tłumaczenie: Nemo
Cykl: Bourbon Kid (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
6,93 (2172 ocen i 225 opinii) Zobacz oceny
10
199
9
292
8
354
7
540
6
352
5
212
4
72
3
95
2
16
1
40
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book With No Name
data wydania
ISBN
9788324709120
liczba stron
448
słowa kluczowe
Bourbon Kid, zombie,
język
polski

„Ci, którzy przeczytają tę książkę, mogą nigdy więcej nie ujrzeć światła dziennego...” - ostrzega autor w szalonej powieści sensacyj no-przygodowej, łączącej thriller, horror, czarną komedię i... bardzo soczysty język. W obskurnym barze w Santa Mondega spotykają si ę m.in.: dwaj mnisi, kobieta wybudzona ze śpiączki, para zakochanych, morderca przebrany za Presleya i super zabijaka Bourbon Kid....

„Ci, którzy przeczytają tę książkę, mogą nigdy więcej nie ujrzeć światła dziennego...” - ostrzega autor w szalonej powieści sensacyj no-przygodowej, łączącej thriller, horror, czarną komedię i... bardzo soczysty język. W obskurnym barze w Santa Mondega spotykają si ę m.in.: dwaj mnisi, kobieta wybudzona ze śpiączki, para zakochanych, morderca przebrany za Presleya i super zabijaka Bourbon Kid. W szyscy chcą zdobyć „Oko Księżyca” - magiczny kamień, który zniszczy świat, jeśli posiądzie go Władca Ciemności. Ale kto nim jest?! M istrzowski pastisz powieści akcji, z drugim dnem dla wszystkich miłośników pop-kultury.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2009

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl/ksiega-bez-tytulu-anonim,p90067307.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 72
julia | 2012-03-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2009

Szczerze książka zaintrygowała mnie, tym że jest „bez tytułu”, „anonima” (autorstwo proszę przyznać spółce niejawnej Tarantino i Stephena Kinga) oraz straszy na okładce tekstem „Pod żadnym pozorem nie czytaj Księgi bez tytułu” oraz „Księga bez tytułu anonimowego autora przynosi śmierć każdemu kto ją przeczyta.

Po tak wygórowanych oczekiwaniach zawartość książki wyraźnie mnie zawiodła. Jest to typowy przykład tego że nawet z byle czego można uczynić bestseller. Wystarczy zrobić dobrą reklamę. Jest to również dowód na to że książki nie powinno się oceniać po okładce. Wybaczcie, ale muszę być dla tego „dzieła” wysoce okrutna. Jak dla mnie jest tak zwaną lekturą jednorazową z której nic nie zostaje, nic nie wynika oraz przeznaczona jest dla osób którym niezależny na jakimś przekazie a jedynie na krótkotrwałej rozrywce. Jak na literaturę niskich lotów (nie unosi ducha ponad przeciętność) fabuła jest ciekawa wartka i bardzo nieprzewidywalna (zasługa Kinga). Jest na swój sposób zabawna i jeśli ktoś akceptuje przekleństwa i to w dużych ilościach to nawet jest poetycka.

Można przeczytać, być może za bardzo się przejmuję jej sposobem opisywania świata. Przyzwyczajona jestem do książek- filharmonii, czyli dzieł które odchamiają człowieka, a ta swoim słownictwem z spelun i krwawą jatką tego nie czyni, i może w tym jest jej uroda. Najbardziej denerwuje mnie fakt że mam bardzo mylący tytuł. Nie dziwcie się ale jak dla mnie jeśli jest coś bez tytułu musi być o bardzo niezwykle ciekawych sprawach i tajemnicach i niby ten temat jest poruszony ale nie w ten sposób jaki się spodziewałam.

Ps. Jak widać przeczytałam a jednak żyję :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chleb olbrzyma

Książka mnie nie porwała, chociaż przyznaję że były momenty, że wracałem do niej z zaciekawieniem. Ogólnie warta przeczytania i jeżeli ktoś lubi roman...

zgłoś błąd zgłoś błąd