Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Balladyny i romanse

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,5 (12 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
ISBN
9788308045855
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni... na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też żelazka.Pewnego dnia bogowie postanawiają...

Starych, potężnych bogów wyparli trywialni, ale i bezwzględni bożkowie popkultury. Świat globalnej wioski nie daje poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Osamotnieni ludzie już dawno stracili nadzieję na odmianę losu, żyją z dnia na dzień, apatyczni i znudzeni... na domiar złego zaczyna brakować kawy. W niewyjaśnionych okolicznościach znikają też żelazka.Pewnego dnia bogowie postanawiają działać. Dużą grupą zstępują wśród ludzi. Czy Nike, Afrodycie, Jezusowi, Ozyrysowi, Lucyferowi i innym uda się przywrócić właściwe hierarchie? Czy ludzkość jeszcze raz uwierzy? I dlaczego bogowie, mając tak wiele możliwości, na miejsce swego "zniebozstąpienia" wybrali akurat "kraj wpromocji", czyli Polskę?Powieść Ignacego Karpowicza, nominowanego do Nagrody Nike za "Gesty", to świetnie skonstruowany, ironiczny traktat o współczesności. Zabawny i przerażający zarazem. Prowokacyjny i obrazoburczy. Jednym się spodoba. Drugim nie. I tak ma być.

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: Matras

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 91
Hindiana | 2015-12-31
Na półkach: Przeczytane

Chaotyczna, zbyt obszerna, przegadana i naszpikowana pseudointelektualnymi tekstami powieść Karpowicza zabiera z życia człowieka te chwile, które mógłby poświęcić na lektury naprawdę wartościowe. Ale czytanie to rosyjska ruletka, nigdy nie wiadomo co ci strzeli w łeb a kiedy przeżyjesz wzmocniony. Po "Balladynach i romansach" nie zostało mi nic poza niesmakiem. Dałam się nabrać na Paszport Polityki, który powinien dawać jakąś gwarancję, że warto zarezerwować sobie 2-3 wieczory na tę pozycję. Tymczasem w ładnie wydanej okładce nie ma żadnego mięsa, tekst miałki, postaci papierowe, do tego wata, wata, wata. Nic się nie dzieje, główny wątek to snucie wydumanych teorii, wtórnych, przechwalanie się znajomością jakichś podstaw filozofii i mieszanie tego z masturbacją i płytko motywowanym seksem. Mieszanka zapewne miała wyjść z tego eksperymentalna i sądząc po "Paszporcie", wiele osób dało się na to nabrać. Czasem wystarczy rzucić nazwiskiem jakiegoś filozofa, żeby wyrobić w ludziach przekonanie, że przeczytanie tej książki potwierdza ich przynależność do elitarnego kręgu, którego członkowie rozumieją ten świat lepiej od prostaczków. Do tego wszystkiego jakieś wprawki gimnazjalisty- co by było gdyby bogowie starożytni zstąpili na ziemię w dzisiejszych czasach, wynajęli mieszkanie w Polsce, pili wino z żabki. Nawet średnio kreatywny polonista jest w stanie na dzień dobry wymyślić taki temat wypracowania. Banalna książka, stereotypowe -choć zapewne w zamierzeniu groteskowe z domieszką cynizmu - widzenie świata. Odradzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fikuś, Zulek i "Ciężkogłowy"

Proza późniejszego dzieciństwa. Grabowskiego odkryłem książką świetną - "Oszaleć można z tymi kotami". Wszystkie inne już jej nie dorównały....

zgłoś błąd zgłoś błąd