Ewa i złoty kot

Wydawnictwo: W.A.B.
5,22 (95 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
17
6
25
5
27
4
9
3
7
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389291991
liczba stron
270
język
polski

Porywająca powieść kryminalna pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Główna bohaterka, Ewa, jest młodą, odrobinę naiwną i nieco szaloną dziennikarką, poszukującą wielkich tematów, a przede wszystkim miłości. Zajmuje się kroniką kryminalną w jednym z popularnych czasopism. Kiedy wpada na trop tajemniczej afery, nie zważając na niebezpieczeństwa, postanawia podjąć własne śledztwo. Pomaga...

Porywająca powieść kryminalna pełna humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Główna bohaterka, Ewa, jest młodą, odrobinę naiwną i nieco szaloną dziennikarką, poszukującą wielkich tematów, a przede wszystkim miłości. Zajmuje się kroniką kryminalną w jednym z popularnych czasopism. Kiedy wpada na trop tajemniczej afery, nie zważając na niebezpieczeństwa, postanawia podjąć własne śledztwo. Pomaga jej Adam, policjant od dawna równie gorąco, jak nieszczęśliwie zakochany w Ewie. Szybko okazuje się, że za całą sprawą kryje się międzynarodowa szajka handlująca kobietami, a Ewa wpada w sam środek gangsterskich porachunków. Na szczęście czuwa nad nią jeszcze kot imieniem Błażej, który do tego zaskakująco celnie i zjadliwie komentuje poczynania ludzi. Ewa i złoty kot to brawurowo opowiedziana, zabawna i bezpretensjonalna historia, zdolna zainteresować nawet najbardziej wymagających wielbicieli kryminalnych zagadek i dobrej zabawy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 719
Małgorzata | 2010-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2010

Książka wywołała u mnie morze emocji jeszcze zanim zaczęłam czytać faktyczną treść. Opis znajdujący się na końcu przyniósł mi bowiem natychmiastowe skojarzenie z twórczością Chmielewskiej. Przebojowa dziewczyna z nosem do sensacji i talentem do pakowania się w kłopoty, znajomy policjant, przyjaciółka — od razu przed oczyma stanęła mi Joanna, co przeraziło mnie niebotyczni, czym prędzej więc rzuciłam się na lekturę. Pierwsze wersy, akapity połknęłam zachłannie, z rosnącym niepokojem, ale i uciechą. Treść bardzo przyjemna w odbiorze, lekka i zabawna. Bohaterka od razu wzbudza sympatię, wydaje się być niezależna, inteligentna, szalenie bystra, zabawna i, co jest moim ulubionym przymiotem, posiadająca wyjątkowo cięty język. Młodsze wydanie Chmielewskiej, jak nic. Kolejne karty jednak, ku memu wytchnieniu, obalają skojarzenie. Ale bynajmniej, nie zniechęcają do lektury.
Główna bohaterka, dziennikarka Ewa, odkrywa przed czytelnikiem kulisy redakcji brukowca Bazar Warszawski. To właśnie nieodparte pragnienie zabłyśnięcia dużym artykułem sprawia, że pakuje się w sam środek mafijnej afery. Ewa nie uczestniczy w akcji przypadkiem, sama się w nią pakuje. Jest do granic możliwości beztroska, żeby nie rzec — bezmyślna. Nie zastanawia się ani przez chwilę nad konsekwencjami swoich posunięć i tylko cudem wychodzi ze wszystkiego cało. Nie jest przenikliwa, nie udaje jej się samodzielnie wysnuwać wniosków, zawsze ktoś jej musi pomagać — głupkowata koleżanka z pracy, bystra współlokatorka lub zakochany w niej policjant. Ewa tylko z pozoru jest kobietą niezależną i z własną opinią — notorycznie daje się zwodzić i nie potrafi twardo pozostać przy swoim zdaniu. Ocenia wszystko pochopnie i przez to popełnia całe szeregi błędów. Mimo to, zdecydowanie da się lubić. Do grona kontynuatorek przygód Chmielewskiej jednak zdecydowanie nie da się jej zaliczyć.
Akcja książki jest interesująca, wartka, ze zwrotami akcji, dlatego bardzo łatwo się w nią wciągnąć. Fabule nie mam nic do zarzucenia. Świetnie nadaje się na lekką, wieczorną lekturę. Jest ponadto szalenie zabawna, czytelnik z pewnością może liczyć na wielokrotne wybuchnięcie głośnym śmiechem.
Poznęcam się nad tytułem. „Złoty kot” nawiązuje zarówno do głównej speluny, wokół której kręci się akcja, jak i do kota Ewy, Błażeja. Właśnie nad Błażejem chcę się zatrzymać przez chwilę. Wszelkie opisy i recenzje w moim odczuciu zdecydowanie przeceniają jego udział w akcji i fabule. Rozbudowane fantazje zapowiadane przez liczne opisy zrobiły mi nie lada smaka, spodziewałam się czegoś na wzór Diabła z Wszyscy jesteśmy podejrzani. Bardzo się zawiodłam. Kot, owszem, pojawia się, ale nie na tyle, żeby uważać go za bohatera równorzędnego do, chociażby, Malwiny i Adama. Choć z pewnością jest złoty, ale ja nie jestem obiektywna — mam szczególną słabość do tych zwierzaków.
Ogólne wrażenie bardzo dobre. Znęcanie się nad bohaterką wynika jedynie z moich badań literackich na temat kobiety-detektywki. Nie potępiam obrazu, nie odbiera on książce uroku. Wystawiam mocne 4,0.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dewiant

W moim odczuciu najslabsza część tryptyku. Pisana na siłę, wydumana i pełna dygresji obyczajowych z życia bohaterów. Autor chyba się już zmęczył temat...

zgłoś błąd zgłoś błąd