Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Grzesznik IV

To

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Wydawnictwo: Albatros
7,83 (5719 ocen i 554 opinie) Zobacz oceny
10
944
9
1 282
8
1 279
7
1 186
6
545
5
259
4
86
3
98
2
19
1
22
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It
data wydania
ISBN
9788373599550
liczba stron
1104
słowa kluczowe
powieść, horror, king, to
kategoria
horror
język
polski

Inne wydania

Najbardziej przerażająca powieść Kinga. Tytułowe To stanowi metaforę tkwiącego w ludziach zła. Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie –, klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje...

Najbardziej przerażająca powieść Kinga. Tytułowe To stanowi metaforę tkwiącego w ludziach zła. Derry w stanie Maine, miejsce ledwie widoczne na mapie. Dochodzi tu do wyjątkowej eskalacji zbrodni, okrutnych morderstw, gwałtów i tajemniczych wypadków. W kanałach miasteczka zalęgło się To. Bliżej nieokreślone, przybiera najróżniejsze postacie –, klauna, ogromnego ptaszyska, głosu w rurach. Poluje na dzieci. Tylko dzieci potrafią To dostrzec. I dlatego właśnie one stają do walki z potworem. Mija dwadzieścia kilka lat i To powraca. Dzieci są już dorosłymi, ale muszą odnaleźć w sobie dziecięcą wiarę, lojalność i odwagę, by skutecznie stawić mu czoła.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 658
Mani | 2011-03-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 sierpnia 2010

Stephen King jest dla mnie niezaprzeczalnym mistrzem. Myślę, że wiele osób podzieli tutaj moje zdanie, jeśli stwierdzę, że w pisaniu, nie ma sobie równych i jego książki zwyczajnie nie mogą się znudzić.
„To” czytałam długo, pewnie, dlatego, że nie miałam za dużo czasu. Sama lektura jest wyśmienita, dodajmy do tego fakt, że po zmroku nie czytam Kinga, bo później nie mogę zasnąć.
Jak głosi napis z okładki: „Do Derry powróciło Zło – bezimienne i przerażające…”. Opis ten bardzo dobitnie określa zarys tego, co znajdujemy w środku, w Derry bowiem mieszka To. To zabija dzieci. W 1958 Temu przeciwstawiło się siedmioro dzieci, bo tylko dzieci potrafiły To dostrzec. Bill, Stan, Richie, Mike, Ben, Beverly i Eddzie, dzieci, które uwolniły Derry od zła i przysięgły, że powrócą, gdy wszystko zacznie się od początku. Dwadzieścia siedem lat później u szóstki z nich rozlega się dzwonek telefonu. Dzwoni Mike, przypominając o przysiędze i budząc w teraz już dorosłych wspomnienia miasta dzieciństwa. Czy jako dorośli, będą potrafili znów przeciwstawić się Temu? Czy uda im się dotrzymać obietnicy?
Cóż… już sama okładka często przyprawiała mnie o dreszcze. Na początku nie przeraża, ot, zwykły klaun wychylający się z kanału odpływowego. Ale już po pierwszych rozdziałach, wręcz bałam się na nią patrzeć.
Jak już mówiłam, czytałam długo, bo i książka nie należy do krótkich. Bałam się czytać w nocy, więc zostawały mi tylko dni pełne mocnych wrażeń, a gdy tylko odkładałam lekturę, bo musiałam na przykład wyprowadzić psa, to przemykałam z jakimś niemym strachem w sercu. Oto, jak działa na mnie King. To jest prawdziwy horror. To lubię.
Najstraszniejszy w książce był fakt, że To przybierało dowolną postać, więc dla każdego z dzieci było najgorszym koszmarem. Dla Eddiego trędowatym, dla Richiego wilkołakiem, dla Bena mumią, a dla Stana ptakiem wielkości autobusu. Myślę, że to było dobre posunięcie ze strony autora, bo nie działało tylko na postaci w książce, ale również na odbiorcę.
Czasem lektura troszkę mi się dłużyła, lub myliłam się, gdy w książce następował przeskok czasowy do przeszłości, ale prędzej czy później, można się było w tym odnaleźć, więc nie był to jakiś wielki kłopot w czytaniu.
Powroty do przeszłości były jeszcze o tyle udane, że za szybko nie odkryliśmy prawdy, a ostateczne starcie odkrywaliśmy powoli, lecz ze znacznym zaciekawieniem.
Książka jest warta czasu, jaki się na nią poświęca, więc radzę się nie wahać i od razu brać się do czytania!.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Opowieść o złodzieju ciał

Anne Rice nie przestaje zadziwiać, kusić i mamić. I robi to razem z nią wampir doskonały, Lestat de Lioncourt, które w zadziwiający sposób traci swoje...

zgłoś błąd zgłoś błąd