Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malowany dom

Tłumaczenie: Barbara Przybyłowska
Wydawnictwo: Amber
6,4 (850 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
48
8
89
7
263
6
206
5
130
4
37
3
33
2
4
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Painted House
data wydania
ISBN
9788324128969
liczba stron
320
słowa kluczowe
powieść, sekret, strach
język
polski

Inne wydania

Luke Chandler nigdy w swoim siedmioletnim życiu nie skłamał. Aż do tej upalnej jesieni, gdy do pracy na farmie Chandlerów przybywają Meksykanie i ludzie ze wzgórz. Tej jesieni prosty i bezpieczny świat chłopca staje się mroczny, groźny, wypełniony tajemnicami, które mogą zniszczyć jego rodzinę. I każą dziecku, rozdartemu pomiędzy strachem a sumieniem, podjąć decyzję, jakiej nie udźwignąłby...

Luke Chandler nigdy w swoim siedmioletnim życiu nie skłamał. Aż do tej upalnej jesieni, gdy do pracy na farmie Chandlerów przybywają Meksykanie i ludzie ze wzgórz. Tej jesieni prosty i bezpieczny świat chłopca staje się mroczny, groźny, wypełniony tajemnicami, które mogą zniszczyć jego rodzinę. I każą dziecku, rozdartemu pomiędzy strachem a sumieniem, podjąć decyzję, jakiej nie udźwignąłby dorosły.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2007

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1556)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2593
gwiazdka | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 06 listopada 2016

Grisham jakiego nieczęsto można czytać. Nie ma tu prawa ani prawników, nie ma sądów, za to jest zwyczajne życie i powolna opowieść o Ameryce lat pięćdziesiątych. Dla czytelnika, który szuka w powieści przede wszystkim akcji „Malowany dom” nie przypadnie do gustu. Specjalnie napisałam o braku akcji a nie o wydarzeniach, bo te są, czasem małe, innym razem wyjątkowe obserwowane i opisywane przez siedmiolatka. Jest też klimat i chyba dlatego tak bardzo spodobała mi się ta powieść: klimat i czasów i miejsca. Co prawda można byłoby to napisać jeszcze lepiej, ale ta książka też ma coś w sobie, co nie pozwala oderwać się na dłużej od lektury. Świetne sylwetki bohaterów to kolejna zaleta powieści. Ja polecam „Malowany dom” z całego serca.

książek: 5886
teri | 2013-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 12 stycznia 2013

Nie jest to kryminal ani thriller prawniczy,jak wiekszosc ksiazek tego autora.Opowiesc siedmioletniego Luka jest powolna,czasem nawet monotonna ale na swoj sposob urocza.Opowiada on o farmie swojej rodziny,ciezkiej pracy przy zbiorze bawelny oraz problemach wynikajacych z zatrudniania praconikow sezonowych.Amerykanskie Poludnie w latach 50-tych.Mnie sie bardzo podobala i serdecznie polecam.La America è il cottone...
Serdeczne podziekowania dla megii24!

książek: 227
Polaa | 2017-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2017

7-letni Luke, pole bawełny, Meksykanie, pierwsze zauroczenie, marzenie o karierze baseball'owej i masa tajemnic, których nie może nikomu zdradzić. Książka smutna, ale z zakończeniem, które pozwala myśleć, że w życiu chłopca wszystko się ułoży :) To już moje trzecie spotkanie z Grisham'em i tym razem również się nie zawiodłam. POLECAM.

książek: 438
fulmir | 2015-02-02
Na półkach: Przeczytane, John Grisham
Przeczytana: 02 lutego 2015

"Malowany dom" to książka, którą dawno już chciałem przeczytać, no i w końcu się udało. Muszę przyznać, że powieść obyczajowa wyszła mu niemal tak samo dobrze jak thriller prawniczy. Jak podaje opis poznajemy w niej autora jako wielkiego piewcę amerykańskiego Południa i trudno się z tym nie zgodzić. Zresztą sam Grisham wychował się na Południu Stanów Zjednoczonych (w książce przewija się jego rodzinna miejscowość Jonesboro) i dlatego nie dziwi fakt, że są w niej zawarte wątki autobiograficzne.
Akcja książki startuje w roku 1952 i umiejscowiona jest w Black Oak w stanie Arkansas. 7-letni Luke, który jest narratorem, wraz ze swoimi rodzicami i dziadkami przygotowuje się do corocznych zbiorów bawełny w ich gospodarstwie. Do pomocy wynajmują ludzi ze wzgórz i Meksykanów. Między nimi dochodzi do różnych zatargów, ale więcej nie zdradzę. Młody Luke staje się powiernikiem wielu sekretów, które z czasem zaczynają mu ciążyć. Jak sobie z nimi poradzi?
"Malowany dom" uważam za...

książek: 6160
allison | 2011-11-18
Przeczytana: 18 listopada 2011

Takiego Grishama nie znałam! To książka zupełnie inne niż jego bestsellerowe powieści prawnicze. Utrzymana w nostalgicznym nastroju, pełna wspomnień z dzieciństwa.

Świat amerykańskiego Południa pokazany został z perspektywy dojrzałego emocjonalnie siedmiolatka, który z jednej strony bardzo chciałby wyrwać się z rodzinnego domu, w którym wszystko kręci się wokół zbiorów bawełny, z drugiej zaś, jest do tego miejsca bardzo przywiązany, gdyż kojarzy mu się ono z bezpieczeństwem i miłością.

Narrator opowiada nie tylko o swoich przeżyciach. Dzięki jego rozwiniętemu zmysłowi obserwacji poznajemy także perypetie najbliższych (dziadków, rodziców, a nawet nieobecnego w domu stryja) oraz sąsiadów i pracowników sezonowych.

Jest w tej powieści miejsce i na radość, i humor, i smutek. Książka momentami przypomina utwory Salingera i Steinbecka. Na pewno na długo zapada w pamięć...

książek: 744
Alina | 2013-12-03
Na półkach: Przeczytane, Obyczajowe
Przeczytana: 03 grudnia 2013

Trochę inny Grisham, ciekawa opowieść obyczajowa z sensacyjnym wątkiem. Dobrze się czyta poznając życie farmerów amerykańskich w latach 50, ich codzienne rozterki i zmartwienia. To, że narratorem jest siedmioletni chłopiec nie oznacza infantylności, chyba to tylko taki zabieg autora, mający świadczyć o autobiograficznych wątkach. Jak dla mnie trochę za dużo baseballa.

książek: 520
Aga | 2016-04-29
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 29 kwietnia 2016

Johna Grishama większość z nas kojarzy z thrillerami prawniczymi. Ja również. "Malowany dom" nie należy do tego gatunku. Grisham pokazuje się nam z całkowicie innej strony. Stworzył interesującą powieść o siedmioletnim chłopcu, który na swych barkach niesie ciężar tajemnic, którego nie udźwignąłby niejeden dorosły człowiek. Polecam

książek: 2717
Alfalfa | 2011-03-27
Na półkach: Przeczytane

Pawieść nawiązuje klimatem do starych dobrych klasyków amerykańskiej literatury: Erskine Caldwell'a, Faulkner'a, Steinbecka. Jest zaskakująco inna od pozostałych powieści Grishama. Jeśli autor sprawdza się w innej tematyce, niż ta niewątpliwie bardziej kasowa (thriller prawniczy) - to należy zaliczyć to tylko na plus.

książek: 345
Nitager | 2017-03-29
Na półkach: Przeczytane

Grisham, jakiego nie znałem. Grisham, który po dwunastu godzinach pracy wrócił wreszcie do domu, zrzucił garnitur prawnika, rozpiął sztywny kołnierzyk, rozwiązał ciasny krawat i z westchnieniem ulgi usiadł w swym ulubionym fotelu. Odpoczywa i stara się nie myśleć o pracy. Nie znajdziemy tu ani jednego prawnika, a cały wymiar sprawiedliwości ograniczony został do jednego, w dodatku niezbyt bystrego i niespecjalnie oddanego pracy policjanta. Piękna i nostalgiczna powieść obyczajowa.

A historię tę opowiada nam siedmioletni Luke. Jest rok 1952. Stan Arkansas, lato, pora zbiorów bawełny. Luke jest najmłodszym z rodziny Chandlerów, tzw. połowników, czyli farmerów, nie posiadających własnej ziemi, lecz dzierżawiących ją. Muszą dzielić się z właścicielem połową zysków i wskutek tego zmuszeni są żyć skromnie i oszczędnie. Dziadek do zbiorów zatrudnia sezonowych robotników. Ich różne charaktery, podejście do życia, nawet narodowość, na całe lato zakłócą spokój na farmie, a Luke mimo woli...

książek: 144
nika17 | 2014-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 22 marca 2014

To był pierwszy raz kiedy miałam do czynienia z twórczością Johna Grishama i chyba celowo nie zaczęłam od czegoś oczywistego jak na przykład "Firma" czy "Raport pelikana". Może dlatego, że nie jestem do końca przekonana do thrillerów prawniczych, a może dlatego, że na początek chciałam po prostu sprawdzić czy styl tego pisarza mi odpowiada. Był jeszcze jeden powód, a konkretnie umiejscowienie akcji w Ameryce lat 50. Dla mnie jest to tak inny, odległy i fascynujący świat, że zakochałam się w tej książce już po kilku zdaniach opisujących proste życie rolników. Nigdy nie pomyślałabym, że tak bardzo wciągnie mnie książka opowiadająca o zbieraniu bawełny i pracy w gospodarstwie widzianych oczami małego chłopca. "Malowany dom" ujął mnie prostotą, lekkością stylu i tą rewelacyjną narracją, której nie sposób nie docenić.
Jeżeli wszystkie publikacje Grishama są utrzymane w podobnym klimacie to biorę je w ciemno.

Był tylko jeden szczegół, który nie dawał mi spokoju przez cały czas...

zobacz kolejne z 1546 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd