6,97 (25719 ocen i 1341 opinii) Zobacz oceny
10
2 179
9
3 321
8
4 071
7
7 378
6
4 040
5
2 478
4
828
3
949
2
172
1
303
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Dla miłośników Warszawy powieść Prusa jest powieścią o stolicy, literackim przewodnikiem, z którym śladami Wokulskiego można odkrywać szczegóły wyglądu i życia ówczesnej stolicy. Dla innych powieścią społeczno-obyczajową podejmującą krytykę sytuacji w Polsce końca XIX wieku, powieścią o wielkich idealistach, a dla wielu czytelników po prostu utworem o wielkiej romantycznej miłości.

 

źródło okładki: www.greg.pl

książek: 0
| 2012-12-16
Na półkach: Przeczytane, Proza

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Podchodziłam do tej powieści z wielką dozą nieufności: wnioskując z zasłyszanych niegdyś opinii, przygotowywałam się na niemożliwą wręcz do przeczytania "cegłę"; kolejną lekturę, przez którą trzeba będzie przebrnąć. Jak zwykle - strasznie się pomyliłam.

Zacznę może od głównego bohatera "Lalki", bo w bardzo krótkim czasie udało mu się pozyskać mą bezwarunkową sympatię. Żałuję, że w dzisiejszych czasach tak rzadko spotkać można ludzi podobnych Wokulskiemu. Troskliwy, pracowity, empatyczny, romantyczny... Zalety mogłabym mnożyć w nieskończoność. Jestem pełna podziwu dla wytrwałości, z jaką szedł przez niełatwe życie, starając się osiągać zamierzone cele nie fortelem lub podstępem, a uczciwością i ciężką pracą. Serce krajało mi się z bólu, gdy widziałam, jak świat w swym okrucieństwie, miast wynagrodzić go za jego człowieczeństwo, rzuca mu pod nogi coraz to większe i cięższe głazy w postaci problemów majątkowych, rzekomo "niewłaściwego", niższego pochodzenia... Pod tym względem Wokulski przywodzi mi na myśl więźnia schematów nieludzkiej rzeczywistości, który pomimo ciężkich kajdan, nieopisanego upału i pokaleczonych stóp uparcie stawia krok za krokiem na tej rozgrzanej, piaszczystej drodze życia. Wiele jestem w stanie zrozumieć, lecz jak długo nawet najtwardszy, najodporniejszy człowiek jest w stanie opierać się katom?
Poznając bohatera w momencie dla niego pozytywnym i korzystnym, oczekiwałam kogoś w rodzaju zapatrzonego w niedawno zbitą fortunę, egoistycznego snoba. Nadzwyczaj miło się rozczarowałam. Zamiast wyniosłego egocentryka odnalazłam ciepłego, bezinteresownego człowieka, bez wielkiego namysłu wspomagającego potrzebujących i ubogich - bez względu na ich status społeczny, nie przejmując się wpływem podobnych działań na opinię warstw arystokratycznych. Ile razy Wokulski przeliczał swój majątek na liczbę rodzin, które mógłby za niego wyżywić? Cieszę się, że mimo własnego powodzenia nie zapomniał o tym, iż prócz niego istnieją jeszcze inni ludzie - postawa jakże prędko odchodząca w zapomnienie w dzisiejszych czasach! Gdyby ktoś zadał mi pytanie: „w jakich ludzi pragnęłabyś wierzyć?”, bez namysłu wskazałabym Wokulskiego.
Wiem, że niektórzy z czytelników zarzucą mi zbytnie rozwodzenie się nad postacią, jednakże nie mogę pominąć milczeniem tej pięknej cechy głównego bohatera: zdolności do czystej, idealistycznej miłości, przenikającej każdą dziedzinę życia i przepełniającej puste, szare godziny. Wzruszenie ściskało mnie silnie za serce, gdy widziałam jego przywiązanie do wybranki, powodowane jej drobnymi gestami szczęście, chwile nieśmiałej, niepewnej miłości. Pewien poeta pisał, że rozpostrze ukochanej pod nogami dywan spleciony z własnych marzeń. Przestrzegał ją, by zważała, jak stąpa i nie pogwałciła przypadkiem jego snów. Szkoda, że panna Izabela okazała się taką pozbawioną gracji niezdarą...

W ten sposób mogę przejść płynnie do oceny damskiego grona, ukazanego w "Lalce". Oceny... precyzyjniej zaś mówiąc: bezwzględnej krytyki. Interesowność i nieczułość Izabeli dosłownie zapierały mi dech w piersiach, bezwstydność oraz niedorzeczność poglądów Wąsowskiej wprawiały w oburzenie, zaś wyrachowanie młódki, która bez najlżejszego drgnienia sumienia uwiodła poczciwego barona, przyprawiało o mdłości. Jak można być aż tak pustym, nijakim i wyzutym z sensu, jak wymienione wyżej kobiety?! Jak można igrać z cudzą miłością jak z psem, zdając sobie doskonale sprawę, jakich cierpień przysparza się adoratorowi? Jak można... przedkładać krótką, epizodyczną sympatię panów podobnych Starskiemu nad szczerą, najczystszą miłość? Niektóre ludzkie postępki przekraczają moją zdolność pojmowania. Wiem tylko jedno - najchętniej zesłałabym całe wspomniane trio na wieś, dała owym wymuskanym arystokratkom za mężów prostych, tęgich chłopów i kazała orać pola oraz co tydzień rodzić dzieci. Bez znieczulenia.

Nie oczekiwałam, że pod względem stylistycznym i refleksyjnym Prusowi uda się utrafić w moje gusta. Myślałam: „czego można się spodziewać po pozytywiście?” Niektóre z jego zdań poruszyły mnie jednak nie mniej od najpiękniejszych romantycznych sentencji. Byłam szczerze zaskoczona subtelnością pewnych zabiegów, tym, z jaką delikatnością i wprawą autor wplata w tekst spostrzeżenia i refleksje - najlepiej jest to widoczne w scenach, w których czytelnik ma okazję zanurzyć się w samotnych myślach Wokulskiego. Na zawsze pozostanie mi w pamięci poruszający obraz warszawskiej biedoty, malowany piórem Prusa...
Ostatni rozdział zawiera jedną z najpiękniejszych scen śmierci, jakie znam. Wielkie uszanowanie dla wrażliwości pisarza, który postanowił z takim wyczuciem zatrzeć ślady akcji i pogrążyć odbiorcę w ciszy.

Co do samego Rzeckiego: rozdziały „Pamiętnika starego subiekta” wydały mi się najbardziej nużącymi w całej powieści. Staruszek z niego bardzo sympatyczny i troskliwy, nie przeczę, jednak lekki niesmak budziły we mnie jego usilne, desperackie wręcz próby ożenienia Wokulskiego ze Stawską. Wiem, że miał na uwadze jego dobro, lecz absorbowanie uwagi zakochanego do nieprzytomności mężczyzny postacią innej kobiety wydaje mi się cokolwiek niedelikatne.

Jeżeli miałabym wskazać bohatera bezwzględnie przywołującego uśmiech na usta, mój palec bez namysłu powędrowałby w stronę Ochockiego. Najbardziej zakręcona z całej "Lalki", rozkosznie prostoduszna postać ignorowanego naukowca... Nie martw się, panie Ochocki. Jeszcze im wszystkim pokażesz.
I tym kobietom, których nikt nie rozumie, także!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przesilenie

Pełna opinia na blogu: https://mamanapetardzie.blogspot.com/2018/07/przesilenie-katarzyna-berenika-miszczuk.html O Bogowie dzieje się dzieje :...

zgłoś błąd zgłoś błąd