Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Madame

Wydawnictwo: Znak
7,76 (3494 ocen i 326 opinii) Zobacz oceny
10
434
9
819
8
810
7
841
6
316
5
161
4
42
3
38
2
19
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324010950
liczba stron
396
język
polski

Inne wydania

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także...

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także rozrachunek z epoką peerelu. Tradycyjna narracja, nie pozbawiona wątku sensacyjnego, skrzy się humorem, oczarowuje i wzrusza.

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 809
smoczyca | 2012-11-07
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 07 listopada 2012

[konkursowa recenzja]
„Madame” nie wywołała we mnie gwałtownych emocji. Może to kwestia stylu, czasów, w których została napisana albo braku specjalnego upodobania do tego rodzaju książek z mojej strony – bo w gruncie rzeczy jest to romans niecodzienny, nieharlequinowy, platoniczny. Opowieść sama w sobie jest bardzo ładna i ładnie napisana. Myślę, że słowo „ładna” pasuje tutaj, jak ulał, przy wspomnianym braku „tego czegoś”, co powoduje, że najchętniej zaszyłabym się z książką i herbatą gdzieś pod kocem, by nikt mi nie przeszkadzał – a są książki, które wywołują takie emocje. Ta do nich nie należy. Może jeszcze parę słów o stylu – jest on specyficzny, autor bawi się słowem, flirtuje z czytelnikiem poprzez staranny dobór słów. Może jednak właśnie ta słowna kokieteria mnie zniechęciła – zdawała się sztuczna i nierealna. Nie mogę uwierzyć w to, że w taki sposób mógłby swoje myśli formułować licealista. Uczyłam się w nienajgorszym liceum i nigdy nie usłyszałam (ani nie przeczytałam) ani jednej wypowiedzi któregokolwiek mojego kolegi, która byłaby tak subtelna i wyrafinowana, jak wypowiedzi bohatera „Madame”. Jedno było zachwycające i faktycznie prowokowało refleksje – myśli te były takie czyste i głębokie, przesycone intelektualizmem – takim fantastycznie nienadętym. W epoce porno, kiczu i bezmyślnej seksualności takich chłopców nie ma. Marzą wyłącznie o kobiecie rozebranej, a ten dostrzegał piękno ubranej, to, co ta kobieta maskuje, a co uwydatnia strojem, makijażem, perfumami. Uwodzi czy odwodzi, i w jakim celu to robi. Współcześni młodzi chłopcy chcą już, natychmiast, bez myślenia, bez konsekwencji, a ten rozwodził się długo – prawie kobieco – na JEJ temat, szukał, dowiadywał się, marzył. Nie chcę tutaj wdawać się w ocenianie rysu historycznego, ponieważ w gruncie rzeczy interesowała mnie raczej historia miłosna i wewnętrzne przeżycia bohatera. Muszę przyznać, że moja romantyczna natura nie była usatysfakcjonowana zakończeniem. Chociaż może właśnie takie było w tej opowieści najlepsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Proces

"Proces" może i jest powieścią posługującą się konwencją absurdu, ale moim zdaniem w bardzo realistyczny sposób oddaje bezradność jednostki...

zgłoś błąd zgłoś błąd