Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Płotki giną pierwsze

Tłumaczenie: Aleksandra Stronka
Cykl: Anastazja Kamieńska (tom 6, 6) | Seria: Mroczna Seria
Wydawnictwo: W.A.B.
6,74 (427 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
22
8
46
7
182
6
113
5
43
4
7
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Szestiorki umirajut pierwymi
data wydania
ISBN
978-83-7414-559-6
liczba stron
344
słowa kluczowe
Aleksandra Marinina
język
polski

Inne wydania

Płotki giną pierwsze to kolejny kryminał mistrzyni gatunku Aleksandry Marininej. Jaka sprawa spadnie tym razem na barki major Anastazji Kamieńskiej najlepszego analityka w moskiewskim wydziale zabójstwa znajomi mówią, że Nastia ma głowę jak komputer obudzona w środku nocy, szczegółowo omówi każde morderstwo z ostatnich dziesięciu lat. Tworzy najbardziej nieprawdopodobne hipotezy.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (832)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 552
Justyna | 2015-11-06
Przeczytana: 06 listopada 2015

Uwielbiam momenty, gdy sięgam po książkę mimo wcześniejszych uprzedzeń i nagle całkowicie się w niej zakochuję! Tak było w tym przypadku! Niezwykle interesująca i wartka akcja, seria zabójstw i zagadkowych telefonów. Trzymająca rękę na pulsie major Kamieńska, która jest tak przenikliwa i bystra, że nic nie umknie jej uwadze. Tajemnicza postać snajpera zabijająca przypadkowych młodych mężczyzn. Ekonomiczne machinacje, które również są powodem śmierci niewinnych ludzi. A przede wszystkim niespodziewane zakończenie.
Kto i dlaczego chce się ich wszystkich pozbyć? Jaką rolę odegra spotkana w metrze piękna Kira, która pomoże uwikłanemu w zabójstwa i przekręty funkcjonariuszowi MSW? Czy Nastia Kamieńska zdoła dotrzeć do prawdy...?

Zdecydowanie polecam!

książek: 2415
gwiazdka | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 11 grudnia 2013

Coraz bardziej zaprzyjaźniam się z Anastazja Kamieńską, przy ostatnich lekturach nasuwało mi się porównanie do Eve Dallas- oczywiście panie są bardzo różne, ich śledztwa także zupełnie niepodobne, mimo to czytając o jednej myślę także o drugiej. „Płotki giną pierwsze" to kryminał w którym Kamieńska odgrywa ważną, ale jednak nie powiedziałabym że główną rolę- a w każdym razie nie cały czas. Mimo to wątek kryminalny jest nieźle zamotany, do pewnego czasu myślałam, że śledztwo pójdzie zupełnie w inną stronę, parę rzeczy w książce zaskakuje. Ciekawi bohaterowie, cześć znajoma z lektury poprzednich tytułów serii. Co mi troszkę tylko wydało się niedopracowane, to zakończenie, niby okej ale takie na łapu capu- jakby Marianina nie bardzo wiedziała jak wybrnąć z zagmatwanej sytuacji, którą przecież sama wymyśliła.

książek: 293
Hana | 2016-08-05
Przeczytana: 05 sierpnia 2016

Podmoskiewski morderca zabija mężczyzn strzałem w głowę.Giną oni w tygodniowych odstępach z tej samej broni. Nastazja Kamieńska pracuje jako analityk i szuka powiązań między ofiarami.Ponadto Kamieńska zabiera się za tłumaczenie francuskiego kryminału,by podreperować budżet i przygotowuje się do ślubu z Czestiakowem.A śledztwo trzeba przeprowadzić.Nastka obawia się (he he he),że nie będzie miała czasu wyjść za mąż. Jeden z bohaterów książki wyraża swoją opinię o twórczości Deana Koonza.Twierdzi,że jego książki to mistyka i szmira.Odjęłam wszystkie możliwe gwiazdki za ten tekst.Autorka czytadełek kryminalnych Marininna raczej niech skromnie milczy i nie kopie kolegów po piórze. Natomiast jedno jest pewne,bibliotekarki nie są nudne, one mają tajemnice i hobby.Czasem baaardzo nietypowe.

książek: 582
Trinity | 2013-06-15
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2013

Aleksandry Marininy chyba już nie muszę Wam przedstawiać. Recenzja jakiejś jej książki gości na moim blogu co jakiś czas, bo jest to jedna z moich ulubionych kryminalnych autorek. Tak się również składa, że większość jej książek, wydanych w Polsce, już przeczytałam, z tego co pamiętam zostały mi jeszcze tylko dwie. Trochę szkoda, bo po co ja wtedy będę sięgać, chcąc przeczytać dobry, ciekawy kryminał?

"Płotki giną pierwsze" to historia mordercy, który w okolicach Moskwy co jakiś czas zabija młodego mężczyznę. Major Anastazja Kamieńska próbuje znaleźć sprawcę. Nie będzie to jednak takie proste, bo równie dobrze zabójca może być jeden, jak i może być ich kilku. Ponadto w morderstwo ktoś próbuje wrobić pewnego funkcjonariusza MSW, zajmującego się nieprawidłowościami w jednym z zakładów w Uralsku-18. Dowody na jego winę są ewidentne, na konto jego żony wpłynęła pokaźna suma, mężczyzna więc znika na jakiś czas i próbuje sam wytropić sprawcę. Okazuje się, że przekręty w Uralsku i seria...

książek: 1289
Edyta Zawiła | 2016-03-09
Przeczytana: 09 marca 2016

Aleksandra Marinina kontra Anastazja Kamieńska - to już 11 raz:)
Cieszę się na ponowne spotkanie z major Anastazją Kamieńską, ekipą Pietrowki 38.Pomiędzy tajemniczymi morderstwami młodych mężczyzn każdego tygodnia, Sherlock w spódnicy dedukuje, analizuje i łączy przestrzeń z czasem,punkty popełnionych zbrodni z rozkładem jazdy podmoskiewskich linii i zakład Uralsk 18, w którym zaniedbania nadzorował funkcjonariusz MSW Dimitrow Płatonow, którego ktoś usiłuje wrobić w morderstwo, dodatkowo wpłacając na konto jego żony pokaźną sumę...Podpułkownik Płatonow decyduje się na ucieczkę i śledztwo na własną rękę, na jego drodze pojawia się tajemnicza kobieta Kira...
Anastazja współpracuje z generałem Zatocznym i odczuwa fascynację tym mężczyzną...ba tuż , tuż bo za miesiąc wychodzi za mąż za Aloszkę, który po przeszło 15 latach się doczekał na swoje tak...
Dasza zwana Darią jest w ciąży i czeka na rozwód brata Anastazji - Aleksandra i pomaga w kompletowaniu garderoby ślubnej, Sherlock nie...

książek: 727
Joanna | 2010-11-13
Przeczytana: 2010 rok

to już 6 książka tej autorki jaką przeczytałam. Pozostałe to”
„Gra na cudzym boisku”
„Męskie gry”
„Śmierć i trochę miłości”
„Złowroga pętla”
„Ukradziony sen”
Wszystkie były świetne, to jedna z moich ulubionych autorek kryminałów, trzecia po Agacie Christie i Joannie Chmielewskiej, ale wszystkie są na pierwszym miejscu :)
Tytuł dziwny, na początku przeczytałam plotki, a nie płotki. Jednak nie ważne jaki tam jest wyraz, średnio on pasuje do treści, ale w przypadku kryminałów nie jest to aż tak istotne. Jak ktoś lubi ten gatunek to zainteresuje się przynajmniej opisem na okładce, a może nawet treścią.

Podsumowując każdy z kryminałów tej autorki jest świetnie napisany i trzyma w napięciu do końca. Tak też było w tym przypadku. Trudna zagadka i zaskakujący koniec, jak dla mnie najbardziej ze wszystkich książek Aleksandry Marininy.

książek: 1813
Sławka | 2012-08-31
Na półkach: Przeczytane

Zgrabna intryga , długo nie wiedziałam kto jest snajperem. Tylko te imiona i nazwiska........Kirył Wasiliewicz, Wasyl Aleksandrowicz, Aleksander Kiryłowicz - cholera wszyscy tacy sami i kto jest kim ??

książek: 326
Agro | 2013-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2013

Cały cykl o Kamieńskiej jest naprawdę udany. Marinina rzetelnie prowadzi kryminał, doskonale oddaje charakter postaci ,sprytnie splata różne wątki,precyzyjnie buduje napięcie i lekko prowadzi dialogi. Zawsze można liczyć że dostaniemy ciekawą łamigłówkę chociaż pozornie nie widać tego w początkowych rozdziałach. Tło współczesnej Moskwy przedstawia tak samo ciekawie przez co jej powieści nabierają jeszcze lepszego smaku. „Płotki..” też nie odstają od reszty cyklu lecz tutaj mamy lekko wolniejsze tempo i z pozoru mniej ciekawe śledztwo jednak to tylko pozory bo finał gwarantuje dużo atrakcji. Jeśli ktoś pierwszy raz sięga po Marinine może niech zacznie od innej pozycji z cyklu bo lepiej wczuje się w styl autorki i pozna bliżej policjantów z Pietrówki 38.

książek: 870
Jagoda30 | 2012-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2012

Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Gdyby to był pierwszy kryminał A. Marininy po który sięgnęłam, obawiam się, ze byłoby to pierwsze i ostatnie nasze spotkanie

Jak dla mnie jest to akurat najsłabsza książka Marininy. Akcja jakoś kompletnie mnie nie zainteresowała, jak już się wciągnęłam ( gdzieś 40 stron do zakończenia ;) ) książka się kończy i to kończy tak, ze ze zdziwieniem szukałam, czy aby ktoś mi kartek nie powyrywał z końca.

Tak moze się kończyć rozdział, ale nie cała książka

Jestem rozczarowana, a 4 gwiazdkidaję tylko dlatego, ze nadal uwielbiam Marininę i to tak trochę na wyrost te gwiazdki ;)

książek: 382
wiesia | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Wcześniej przeczytałam "Kolację z zabójcą" i pomyślałam, że Marinina może mnie zainteresować. Ciekawa jest postać Anastazji Kamieńskiej rozwiązującej kryminalne zagadki.
Niestety "Płotki giną pierwsze" są dużo słabsze, akcja toczy się nieśpiesznie,na blisko 13.stronach Płatonow wyjaśnia Kirze o co mu chodzi (no właśnie o co?). Nużące wywody na temat przekrętów w Uralsku-18, powiązania, w których trudno się odnaleźć.
Może to faktycznie jeden ze słabszych kryminałów Marininy, spróbuję więc sięgnąć po inny tytuł.

zobacz kolejne z 822 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd