Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intensywność

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Albatros
7,14 (1056 ocen i 117 opinii) Zobacz oceny
10
68
9
148
8
222
7
297
6
177
5
88
4
24
3
19
2
5
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Intensity
data wydania
ISBN
9788373596276
liczba stron
400
język
polski

Inne wydania

Młoda kobieta Chyna Shepherd, próbująca poradzić sobie ze wspomnieniami koszmarnego dzieciństwa, jest świadkiem okrutnego zabójstwa przyjaciółki i całej jej rodziny. Mordercą jest psychopata, afirmujący intensywność własnych przeżyć kosztem całkowitej pogardy dla ludzkiego życia. Rozdarta między paraliżującym strachem a chęcią zemsty, Chyna towarzyszy zabójcy w jego podróży w charakterze...

Młoda kobieta Chyna Shepherd, próbująca poradzić sobie ze wspomnieniami koszmarnego dzieciństwa, jest świadkiem okrutnego zabójstwa przyjaciółki i całej jej rodziny. Mordercą jest psychopata, afirmujący intensywność własnych przeżyć kosztem całkowitej pogardy dla ludzkiego życia. Rozdarta między paraliżującym strachem a chęcią zemsty, Chyna towarzyszy zabójcy w jego podróży w charakterze pasażera na gapę i jest niemym świadkiem kolejnych zbrodni. Przez przypadek poznaje jego przerażającą tajemnicę: szaleniec więzi w swoim domu młodą dziewczynę imieniem Ariel. Przezwyciężając strach, Chyna decyduje się uratować Ariel - tymczasem sama wpada w pułapkę zastawioną przez zbrodniarza...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 35
Wojtek Matusiak | 2015-12-16
Na półkach: Przeczytane

Intensywność to moje pierwsze podejście do twórczości pana Koontz'a... no i nie wiem czy nie ostatnie. Książka zbierała wysokie noty więc spodziewałem się czegoś naprawdę mocnego. No i dostałem... mocnego gniota. Nigdy nie czytało mi się tak ciężko żadnej książki (nie licząc lektur ;)). Po pierwszych 100 stronach chciałem odpuścić ale postanowiłem wziąć się w garść i wytrwać. Książka opowiada o dziewczynie imieniu Chyna (?!?!), która chowając się pod łóżkiem, unika masakry, dokonanej przez psychopatycznego mordercę w rodzinnym domu jej najlepszej przyjaciółki. Po czym wkrada się do jego samochodu i jedzie z nim na przejażdżkę jako pasażerka na gapę. Pierwszy minus, od razu, na wstępie wędruje do głównej bohaterki. Już po przeczytaniu jej imienia (głupsze jest chyba tylko Smoky Barett) wiedziałem, że będzie mnie irytowała. (Odnoszę wrażenie, że autorzy nazywając tak idiotycznie swoich bohaterów na siłę starają się stworzyć jakąs kultową postać, jak James Bond). Nasza protagonistka zachowuje się tak idiotycznie, tak absurdalnie, że w nie których momentach książka zahaczała o pastiż. Nikt na świecie nie zachowywałby się tak jak ona w tej książce. Nikt! Nie chce spojlerować więc nie napiszę o co mi dokładnie chodzi. Pierwsze 100 stron to dla mnie udręka w czytaniu mimo, że akcja idzie do przodu. Będąc w połowie zauważam, że kiedy poznajemy bliżej naszego morderce, książka zaczyna mi się podobać. Podobało mi się, że autor nie "czaił się" i od razu podał nam jego imię i nazwisko. Gość wydaję się bezlitosny, nie czuły na nic a mimo tego nie szalony. Nooo, w takim razie byłem przekonany, że mimo fatalnej głównej bohaterki, on pociągnie książkę w dobrym kierunku! Nic bardziej mylnego. On też okazuję się przewidywalnym idiotą. "Zabije cię ale najpierw się z Tobą pobawię. Zrobię ci to i tamto. Będziesz błagała o litość! Ha ha... ale najpierw powiem ci wszystko o sobie i pojadę do pracy zostawiając cię na kilka ładnych godzin samą w moim pięknym domu z którego na pewno nie uciekniesz! Mua ha ha! Ale jak wróce...!! Na pewno cię zabiję! Masz jak w banku! Ale narazie wychodzę". No po prostu tragedia. Ostatnie 80 stron wlecze się jak flaki z olejem. Kiedy szukałem opinii o książce znalazłem info, że zakończenie jest nieprzewidywalne. Hmm, jeżeli żyłeś/aś przez ostatnie 20 lat pod kamieniem albo w jaskinie to na pewno. Jak dla mnie powieść bardzo słaba. Jeżeli pana Koontza wymienia się w jednym rzędzie ze Stephenem Kingiem to albo jest przereklamowany albo miał gorszy dzień. Musiałbym być bardzo znudzony i zdesperowany, żeby sięgnąć po kolejną książkę tego autora. 4/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bang bang! Wystrzałowy samochód

Już dawni nie czytałam tak dobrzej książki dla dzieci. Jeśli macie dzieci, zwłaszcza chłopców (chociaż dziewczynki też nie powinny się nudzić! :)) poc...

zgłoś błąd zgłoś błąd