Dzieci bohaterów

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Wydawnictwo: Karakter
6,74 (47 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
4
7
14
6
9
5
4
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les enfants des héros
data wydania
ISBN
9788392736622
liczba stron
144
język
polski

Trzy dni wolności: tyle sobie dają, gdy mordują ojca. Colin i Mariela są rodzeństwem, mieszkają w slumsach na przedmieściach Port-au-Prince. Żyją w rytm ciosów, które ojciec wymierza matce, oraz modlitw, które matka kieruje do Boga. Dzieci mogą zaufać tylko sobie: roztrzaskują ojcu głowę i uciekają. Tak zaczyna się obsesyjna opowieść Colina, będąca próbą zrozumienia tego, co się stało. Powraca...

Trzy dni wolności: tyle sobie dają, gdy mordują ojca. Colin i Mariela są rodzeństwem, mieszkają w slumsach na przedmieściach Port-au-Prince. Żyją w rytm ciosów, które ojciec wymierza matce, oraz modlitw, które matka kieruje do Boga. Dzieci mogą zaufać tylko sobie: roztrzaskują ojcu głowę i uciekają. Tak zaczyna się obsesyjna opowieść Colina, będąca próbą zrozumienia tego, co się stało. Powraca w niej pytanie: kto tak naprawdę zawinił? Książka opowiada nie tylko o źródłach przemocy i mechanizmach społecznego wykluczenia, lecz przede wszystkim o rodzącej się świadomości. Choć Lyonel Trouillot symbolicznie oddaje głos temu, który głosu nigdy nie miał, nie popada w sentymentalizm ani patos. Surowy, pozbawiony ozdobników styl i zrywająca z zasadą chronologii narracja sprawiają, że powieść brzmi mocno i autentycznie.

 

źródło opisu: wydawnictwo Karakter, 2009

źródło okładki: wydawnictwo Karakter

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1533
Elwira | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2017

http://ksiegarka.pl/

Moja pierwsze, ale jakże wyczekiwane zetknięcie z prozą Trouillot, haitańskiego orędownika sprawiedliwości społecznej. Ta książeczka mierzy 20 na 12 centymetrów i rozpościera się na 133-tu stronach. Wiem, ponieważ z ciekawości musiałam sprawdzić na jak małym metrażu autor zmieścił takie kilometry bolesnej narracji.

"Musiało być południe, kiedy zaczęliśmy biec" - zdanie otwierające falę zdarzeń, które poniosą Colina i Marielę po wzburzonym morzu ludzkiej obojętności w slumsach Port-au-Prince. Bezradne rodzeństwo rzucone na pastwę nieszczęśliwych okoliczności, które poprowadzą ich do zbrodni. Zabiją swojego ojca zanim skieruje on kolejny cios w stronę ich rodziny.

Lyonel obrał wciągającą formę narracji oddając głos młodemu Colinowi, dziecku, które skacząc w chronologii próbuje pojąc co się stało. Nie ma tu jednak żadnych sentymentów ani ckliwości. Ta z pozoru dziecięca narracja potnie was na kawałki w swojej bezpretensjonalności i skuteczności ferowania wyroków. Zostanie w Was na dłużej niż te 133 stron niesprawiedliwości, w tym zapomnianym przez świat miejscu...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Otwórz oczy, zaraz świt

Wartościowa lektura która mówi o tym, że najważniejsze to być a nie mieć. Osadzona w gorącym klimacie Indii i rzeskim, górskim powietrzu Tybetu.

zgłoś błąd zgłoś błąd