Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Cykl: Zwiadowcy (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,85 (7395 ocen i 830 opinii) Zobacz oceny
10
1 417
9
1 263
8
1 677
7
1 711
6
798
5
328
4
102
3
72
2
16
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ranger's Apprentice. The Ruins of Gorlan.
data wydania
ISBN
9788360010884
liczba stron
320
słowa kluczowe
zwiadowcy, flanagan
język
polski

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza...

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2009.

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Mirya | 2015-10-07
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 26 września 2015

http://magiel-kulturalny.blogspot.com/2015/10/42-zwiadowcy-ruiny-gorlanu-zwiadowcy.html

Seria Zwiadowcy pierwszy raz rzuciła mi się w oczy w księgarni. To takie liczne pozycje o niewielkiej objętości. Pomimo ciekawych okładek i dobrych opisów nie zostałam jakoś specjalnie zachęcona do lektury. Zdanie zmieniałam dopiero przeglądając blogosferę i czytając mnóstwo zachwytów i poleceń. Dodatkowo, to książka bardziej młodzieżowa, więc idealna na spędzanie z nią dni, wylegując się na piasku. Postanowiłam uzbroić się w kilka części i ruszyć na wakacje.
Tak naprawdę trudno jest mi wypowiedzieć zdanie o tej książce. Na pewno nie określiłabym jej jako złej, jednak nie jest to też dobra lektura. Dla mnie to kolejna młodzieżowa fantastyka, ale plasująca się o oczko wyżej od tych przesyconych miłostkami romansideł. Podejrzewam, że podstawowym problemem dla mnie było to, że jestem na nią po prostu za stara. Dziesięć lat temu pewnie byłabym zachwycona, teraz odebrałam ją jako sztampową literaturę młodzieżową, chwilami nużącą.
Świat przedstawiony nawiązuje do średniowiecza. Mamy tutaj zamki, baronów, króla, kucharzy, sprzątaczki. Wszystko pozostaje jednak w tle, brakowało mi dokładniejszych opisów otoczenia i sytuacji w kraju. Fabuła skupia się przede wszystkim na Willu, który rozpoczął nauki u zwiadowcy - Halta. Niestety, nic w tych lekcjach mnie nie zainteresowało. Ot, strzelanie z łuku, rzucanie nożami, skradanie się, rozpoznawanie śladów i oswajanie konia. W pierwszej części, czyli w Ruinach Gorlanu, najbardziej interesował mnie wątek poboczny, czyli trening rycerski Horace'a. Autor poruszył ważny temat prześladowań wśród młodzieży i znęcania się nad młodszymi. To był chyba najjaśniejszy element tej książki.
Mierzi mnie ostatnio wyraźny podział na tych dobrych i tych złych. Jak to zwykle bywa spotykamy się z postacią straszliwego złoczyńcy, który zbiera armię potworów i zamierza zaatakować tych dobrych. O samym Morgarathcie wiemy niewiele, bo tylko tyle co przeczytaliśmy w prologu. Niby autor nam przedstawia dlaczego złoczyńca chce podbić cały kraj, jednak dla mnie było o wiele za mało pobudek, które nim kierowały.
Podsumowując, książka przeznaczona jest przede wszystkim dla młodzieży i to tej grupie mogę ją polecić. Jeżeli chodzi o starszych czytelników - można przeczytać jako przerywnik między ciekawszymi powieściami. Ja na pewno chętnie kupię ją nastolatkom w mojej rodzinie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Konkurs na żonę

Rok dwa tysiące siedemnasty jest dla mnie zdecydowanie rokiem polskich autorek i ich książek. Parę tytułów już za mną, a jeszcze parę przede mną. I ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd