Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu

Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Cykl: Zwiadowcy (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,85 (7639 ocen i 846 opinii) Zobacz oceny
10
1 467
9
1 297
8
1 736
7
1 766
6
827
5
340
4
106
3
72
2
17
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ranger's Apprentice. The Ruins of Gorlan.
data wydania
ISBN
9788360010884
liczba stron
320
słowa kluczowe
zwiadowcy, flanagan
język
polski

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza...

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2009.

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 173
Pisane_Myślami | 2015-11-18
Na półkach: Przeczytane

Nigdy nie oceniaj wartości człowieka według jego pozycji."

"Gdybyś naprawdę pomyślał, to byś nie pytał."

"Pochwałami możesz zyskać sobie przyjaciela. Przechwałki to jedynie sposób na to, by przysporzyć sobie wrogów."

Dla piętnastoletniego Willa, podopiecznego zamkowego sierocińca, Dzień Wyboru to szansa na obranie życiowej drogi. Jednak jego marzenie się nie spełnia i zostaje uczniem ponurego zwiadowcy Halta. Nastolatek zaczyna nabywać nowe zaskakujące umiejętności, które sprawiają, że coraz bardziej czuje, że Korpus Zwiadowców to jego miejsce. Wkrótce okazuje się, że królestwo jest zagrożone, a szkolenie młodego Willa może być niezwykle przydatne. Kiedy legendy o Morgarathcie stają się bliższe rzeczywistości, uczeń zwiadowcy będzie musiał wykazać się odwagą, siłą i poświęceniem.

Czy Will odnajdzie się w kręgu zwiadowców? Czy parudziesięciu wyszkolonych w zwiadowczym fachu mężczyzn zdoła rozpoznać zamiary wroga nim będzie za późno?


Pierwsze dwie części Zwiadowców miałam okazję poznać parę lat temu, jednak ostatnio naszła mnie chęć powrócenia do tej serii. Choć obawiałam się, że po lekturze "Ruin Gorlanu" okaże się, że nie jest to tak dobra powieść jak ją wspominam, to nie zawiodłam się na niej. Początek cyklu o zwiadowcach nie jest według mnie mistrzostwem, jednakże ma wysoki poziom i jego poznawanie to niemal sama przyjemność.

Podoba mi się pomysł Flanagana na ludzi zwanych zwiadowcami i ich działalność. Wspomniane osoby są waleczne, choć nie dobywają mieczy, silne mimo niepozornej postury oraz mają opanowaną sztukę bycia niewidzialnym niemal do perfekcji. Choć stoją w obronie królestwa, to budzą w ludziach lęk. Lubię czytać o niecodziennych postaciach, a w tej książce jest ich dużo. Sam Halt z pozoru burkliwy, ma świetne, sarkastyczne poczucie humoru, czym mnie osobiście ujął.

Tak jak wspomniałam, w "Ruinach Gorlanu" pojawiają się oryginalne postacie, co jest wielkim plusem tej książki. Will jest dość naiwny, ale też sprytny oraz lubiący mieć ostatnie słowo, co powoduje częste kłótnie pomiędzy nim a skorym do walki Horace'm. Obaj jak to nastolatki są trochę dziecinni, ale im dłużej czytałam, tym bardziej dojrzewali. Halt, o którym pisałam wcześniej jest chyba najlepiej wykreowaną postacią, podoba mi się to, jakiego stworzył go autor, że jest okryty grubą warstwą tajemnic, z których tylko ułamek jest dane czytelnikowi poznać. Pojawia się również byłu uczeń Halta - Gilan, oraz przyjaciele Willa z sierocińca - Jenny, Alyss i George. Nie mogę pominąć również konia Wyrwija, który jest niezwykle uroczy, ale też oddany swemu panu.

John Flanagan ma bardzo dobry warsztat, potrafi pisać świetne, plastyczne opisy. Jeśli sięgniecie po tę powieść to nie liczcie na skuteczność przekonania "tylko skończę rozdział", bo będziecie sobie to powtarzać przy każdym kolejnym dziale, dzięki wciągającej fabule. Minusem jest to, że praktycznie są tylko z trzy momenty konkretniejszej akcji, bo tak to czytamy o młodości i szkoleniu Willa i Horace'a. Cała powieść jest intrygująca, jednak mogłabym powiedzieć, że "Ruiny Gorlanu" są zaledwie wstępem do całej serii, wprowadzeniem do miejsca i bohaterów historii o zwiadowcach.

Podsumowując, "Ruiny Gorlanu" Johna Flanagana to bardzo dobra powieść gatunku fantastyki. Jest pełna waleczności, poświęcenia, uczenia się pokory oraz cennej wartości jaką jest przyjaźń. Jeśli lubicie czytać książki w podobnym klimacie (oraz macie słabość do strzelania z łuku), to musicie poznać dzieło Flanagana. Mnie bardzo się ta lektura podoba i choć nie wiem kiedy zdołam przeczytać kolejnych jedenaście części, to jestem do niej pozytywnie nastawiona.

"Za każdym razem, gdy Halt wynajdywał mu nowe zadanie, polecenie rozpoczynało się od czegoś w rodzaju 'Niesamowite. Skąd na tym dywanie wzięło się tyle kurzu?' albo: 'Odnoszę dziwne wrażenie, że kuchnia cierpi na dotkliwy brak drewna opałowego'."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd