Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamiętnik narkomanki

Wydawnictwo: Mawit Druk
6,44 (17227 ocen i 1122 opinie) Zobacz oceny
10
1 063
9
1 377
8
1 878
7
4 409
6
3 686
5
2 688
4
778
3
931
2
188
1
229
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392246985
liczba stron
304
język
polski

To prawdziwe notatki dziewczyny, później kobiety, w których zamkniętych zostało piętnaście lat życia na krawędzi, we wciąż na nowo podejmowanej walce z nałogiem. Jej przejmujące, niejednokrotnie bardzo drastyczne świadectwo rodzi prawdę o piekle, jakim jest uzależnienie. Daty dzienne wyznaczają tu czas szkoły, pracy i wakacji, ale przede wszystkim czas życia i śmierci.

 

książek: 1324
Puszokowa | 2013-11-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 listopada 2013

Chociaż rzeczywistość jest brutalna i zdecydowanie inna niż wszyscy byśmy chcieli, jedno jest pewne –narkomania nie robi już na ludziach takiego wrażenia jak kiedyś. Narkotyki nas otaczają, ciągle słyszymy o coraz nowszych, silniejszych substancjach, ludzie umierają z przedawkowania, zatracają swoją osobowość, swoje człowieczeństwo, a my zachowujemy bierność i bezwzględność. Może powinniśmy się zatrzymać, zastanowić i pomyśleć, czy nasza nieczułość i oswojenie z tym tematem jest prawidłową reakcją.

Sięgnęłam po „Pamiętnik narkomanki” z brakiem wygórowanych oczekiwań. Nie spodziewałam się, że w tej książce znajdę coś, co skrajnie mnie zszokuje. Wcześniej czytałam już między innymi „My, dzieci z dworca ZOO” więc być może słusznie stwierdziłam, że Barbara Rosiek nie da mi dzięki swojej książce czegoś podobnego, równie wstrząsającego, realnego, dotykającego skonkretyzowane punkty wrażliwości.

Jednakże „Pamiętnik narkomanki” bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Być może stało się tak dlatego, iż patrzałam na tę powieść już bardziej dojrzale, z większym dystansem, dzięki czemu mogłam doświadczyć czegoś, co dla mnie było bardzo cenne.

Oprócz opisu walki z nałogiem, w „Pamiętniku narkomanki” znajdziemy bardzo interesującą rzecz chyba dla wszystkich, którzy interesują się resocjalizacją i historią narkomanii w Polsce. Tak, książka ta jest przedstawieniem typowo polskiego nastawienia do kwestii nałogu, może dzięki temu staje się niektórym z nas bliższa?

Dla mnie szczególnie interesujące było śledzenie tego, jak rozwija się, a wkrótce potem także owocuje praca niesamowitego człowieka, wybitnego autorytetu –Marka Kotańskiego, założyciela Monaru. Myślę, że Barbara Rosiek nieświadomie umieściła w swojej książce, czy też jak kto woli pamiętniku, kawałek historii…

Pomijając tę kwestię, która dla mnie stała się najbardziej istotna, „Pamiętnik narkomanki” to książka naprawdę specyficzna. Dla niektórych może wydawać się nuda, ponieważ czytelnik doświadcza krótkich, aczkolwiek niewiele wnoszących wpisów. Narkomania owszem, jest pokazana, są jej skutki, ale brak tego cierpienia, tej walki z samym sobą i obrzydzenia nałogiem w takim stopniu, jak chociażby w wyżej wymienionych przeze mnie „Dzieciach z dworca ZOO”.

Nie doświadczamy „brudnego nałogu”, sensacji, której wszyscy gdzieś w głębi serca pragniemy, poznajemy natomiast dziewczynę, która tak jak każdy z nas ma swoje lęki i obawy, plany. Brakuje tylko marzeń, bo im bardziej główna bohaterka zatapia się w nałogu, tym bardziej nie widzi dla siebie alternatywnej ścieżki życia. A może po prostu przestajemy niektóre aspekty dostrzegać?

Polecam tę książkę tym, którzy nie ganiają za tym by było jak najbardziej brutalnie, jak najbardziej zaskakująco, przejmująco, ale tym którzy w prostocie zdań i wypowiedzi potrafią ujrzeć prawdziwe wołanie o pomoc. Prawdziwą rozpacz z głębi tak bardzo już zniszczonej duszy. I oczywiście tym, którzy tak jak ja z chęcią wgłębiają się w historię Monaru i działalności Kotana. Myślę, że bez tej książki nie da się dobrze zrozumieć tego wspaniałego człowieka. Sięgajcie po „Pamiętnik narkomanki” świadomie i nie szukajcie kolejnej opowiastki, która pokaże Wam, że ćpanie jest złe. Myślę, że nie o to chodzi. Należy spojrzeć na osobę w nałogu i zobaczyć nie tylko więźnia swojego uzależnienia, ale także osobę, która ma swoje słabości i czasem nie ma sił na walkę.

http://puszokowa.blogspot.com/2013/11/pamietnik-narkomanki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zero

0 "Zero" wydana w 1988 roku powieść Amerykańskiego pisarza Erica Van Lustbadera. + Powieść utrzymana jest w klimacie sens...

zgłoś błąd zgłoś błąd