Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamiętnik narkomanki

Wydawnictwo: Mawit Druk
6,44 (17229 ocen i 1122 opinie) Zobacz oceny
10
1 063
9
1 376
8
1 879
7
4 409
6
3 687
5
2 688
4
779
3
931
2
188
1
229
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392246985
liczba stron
304
język
polski

To prawdziwe notatki dziewczyny, później kobiety, w których zamkniętych zostało piętnaście lat życia na krawędzi, we wciąż na nowo podejmowanej walce z nałogiem. Jej przejmujące, niejednokrotnie bardzo drastyczne świadectwo rodzi prawdę o piekle, jakim jest uzależnienie. Daty dzienne wyznaczają tu czas szkoły, pracy i wakacji, ale przede wszystkim czas życia i śmierci.

 

książek: 93
inusuall | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane

Barbara Rosiek w "Pamiętniku narkomanki" opisuje swoją historię. Ten zapis jest jakby niekończącą się walką z nimi. Wydarzenia są autentycznymi przeżyciami Basi, które zaczynają się, kiedy ma 14 lat. Zawarte opisy są niespójne, chaotyczne, ospałe.
Nie ma się co dziwić w większości były napisane w momencie, kiedy autorka była na haju. Już sam początek jest szokujący - młoda dziewczynka wpada, można powiedzieć, że w ciągu sekundy, w szpony nałogu. Dotychczas grzeczna uczennica, nagle zmienia swoje zachowanie na agresywne. Z czasem rodzice są zmuszeni do tego, aby zmienić jej szkołę. Drastyczne jest to, że Rosiek ćpa ot tak sobie, nie utożsamia się z grupą hippisów, robi to z nudów, bez konkretnego powodu, ma dosyć codzienności, pragnie zmian. Każda wymówka jest dobra, żeby sięgnąć po narkotyki, dzięki nim chce czuć przynależność do jakiejkolwiek grupy, gdziekolwiek.
Dziewczyna nadużywa coraz więcej narkotyków, by czuć coraz mniej. Dostaje anemii, odczuwa ból serca po nadużyciu, ciągle zwalnia się z WF-u. Przez książkę przetaczają się takie słowa jak: przećpanie, ciągi narkotyczne, szpital, reanimacje, odtrucia, odwyki, drżenie, głód. Jak przez chwilę jest czysta, to pije alkohol, i to w takiej ilości, że zatruta trafia do szpitala.

Oszczędność słów, ich niesamowita celność - to właśnie one ukazują jak Basia jest zamknięta w sobie, ale jak dobrze potrafi zgadywać co dzieje się wokół niej i w jakim znajduje się stanie.

Książka dzieli się na dwie części. Pierwsza to nieustający, niekończący się ciąg zażywania narkotyków prowadzący prosto do śmierci oraz zamknięcie się na świat, druga to jakby przebudzenie. Po kolejnej reanimacji cudem odratowana Basia postanawia sama zerwać z nałogiem, przechodzi przez lata depresji, pełne nieszczęścia, bólu i głodu narkotykowego, ale udaje jej się zdać maturę, dostać na psychologię, ukończyć studia i jako psycholog pracować wśród umysłowo chorych. Kobieta leczy innych, rodzinę, a na koniec miejmy nadzieję, że odratuje i samą siebie.
Lektura drastyczna, jest przestrogą dla młodzieży, poradnikiem dla rodziców i opiekunów, aby wczuli się w pociechę i wiedzieli na czym stoją. To czasy niebezpieczne, pełne zgonów wśród narkomanów, walki Marka Kotańskiego w MONARZE z uzależnieniem młodych ludzi. Bardzo osobista, intymna, szczera i psychologiczna droga. Zawarte tu są także jej przeżycia przez kolejne lata, jaki człowiek z niej wyrósł, jak przetrawiła i dalej przetrawia to piekło przez które przeszła, bo niewątpliwie była w nim i będzie do końca swoich dni.
Skończyłam czytać jej pamiętnik z mieszanymi, zagmatwanymi, pełnymi niejasności uczuciami. Ciężko mi zdecydować, książka jest tak przepełniona bólem, niepewnością i męczeniem się autorki z głodem, aby przetrwać szarość życia codziennego, że czytelnik czuje się zdołowany. Jej myśli są pełne niewiary w siebie, negacji. Ciągle się boi. Jej uzależnienie uważam za chorobę, która zżera jej umysł od środka. Jedne z jej końcowych słów w tej książce "Witaj Życie", okazały się prorocze.
Książka wzbogacona tyloma pięknymi słowami, tyloma prawdami życiowymi, można cytować większość z nich. Jest ich taki przesyt, ogrom, że czytelnik jest często nimi przemęczony. "Pamiętnik Narkomanki" nadaje się dla bardziej wytrzymałych, jest niemiłosiernie i bezdusznie przygnębiający.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przesyłka

Brak mi słów by opisać tę popapraną opowieść. Dawno nie czytałam tak klaustrofobicznie ciasnej emocjonalnie historii. Od pierwszych słów wydaje się na...

zgłoś błąd zgłoś błąd