Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamiętnik narkomanki

Wydawnictwo: Mawit Druk
6,44 (17104 ocen i 1121 opinii) Zobacz oceny
10
1 055
9
1 368
8
1 865
7
4 370
6
3 649
5
2 679
4
772
3
929
2
187
1
230
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392246985
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

To prawdziwe notatki dziewczyny, później kobiety, w których zamkniętych zostało piętnaście lat życia na krawędzi, we wciąż na nowo podejmowanej walce z nałogiem. Jej przejmujące, niejednokrotnie bardzo drastyczne świadectwo rodzi prawdę o piekle, jakim jest uzależnienie. Daty dzienne wyznaczają tu czas szkoły, pracy i wakacji, ale przede wszystkim czas życia i śmierci.

 

książek: 235
Asowa | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2016

Po ,,Pamiętniku Narkomanki" spodziewałam się czegoś większego, większej ilości uczuć i przemyśleń. A w książce było tego mało i to napisane w słaby sposób, który absolutnie mnie nie ruszał. Uwielbiam metafory i piękno uczuć i przeżyć, a tu głownie było: ćpam, ćpam, tęsknię za ćpaniem? A gdzie tu głębia? Można by napisać: ,,Nie można żyć bez tlenu - to fakt. Ale czy mamy wystarczającą ilość tego pierwiastka? Bo mi brakuje tlenu. Duszę się. Nie mam czym oddychać. Moim tlenem jest majka, a ja nie potrafię bez niej żyć, bo to ona jest moim tlenem. " Coś takiego chciałabym przeczytać, a tu tego zabrakło. Akcja ciągnęła się bardzo długa i robiło się to nużące i rozumiem ćpam, chcę przestać, znów ćpam i tak trzy raz podrząd i jest spoko, ale gdy piszesz wciąż to samo po raz setny robi się to nużące i autentycznie życzyłam bohaterce śmierci. Po prostu to całe jej ćpania tak mnie w końcu zirytowało i tak nie chciałam tego czytać, że chciałam, aby Basia umarła.
Muszę jednak oddać tej książce to, że przedstawianie tego wielkiego ciągnącego się koła ćpania, które choć nużące, przeraża i przedstawia problem uzależnienia. Kolejnym plusem jest to, że książkę została napisana na faktach autentycznych, bo wieść, że to jest biografia była jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeczytałam książkę do końca.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z sąsiedztwa

Pustka to definicja tej książki. Brak realistycznych postaci, brak psychologii, brak sensu - za to dużo opisów przemocy. Pustych.

zgłoś błąd zgłoś błąd