Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamiętnik narkomanki

Wydawnictwo: Mawit Druk
6,44 (17116 ocen i 1121 opinii) Zobacz oceny
10
1 056
9
1 369
8
1 867
7
4 373
6
3 653
5
2 680
4
772
3
929
2
187
1
230
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392246985
liczba stron
304
język
polski

Inne wydania

To prawdziwe notatki dziewczyny, później kobiety, w których zamkniętych zostało piętnaście lat życia na krawędzi, we wciąż na nowo podejmowanej walce z nałogiem. Jej przejmujące, niejednokrotnie bardzo drastyczne świadectwo rodzi prawdę o piekle, jakim jest uzależnienie. Daty dzienne wyznaczają tu czas szkoły, pracy i wakacji, ale przede wszystkim czas życia i śmierci.

 

książek: 259
Maga | 2015-12-16
Przeczytana: 15 grudnia 2015

Przez "Pamiętnik Narkomanki" musiałam się dosłownie przeczołgać. Historia może mogłaby być ciekawa, ale to jak jest napisana powala czytelnika odrazu na wstępie.

Pierwsza część o ile opowiada o tym jaki narkotyk jest podstępny i jak łatwo można się od niego uzależnić nie zdając sobie nawet z tego sprawy - jest nawet i wciągająca, to druga część o pokonywaniu uzależnienia jest tak mdła. Całyczas tylko - "Czemu ja jeszcze żyję?", "Ja już od dawna nie żyję", "Idę się powiesić, bo nie potrafię żyć bez ćpania". Choć autorka chciała pokazać koszmar narkomanii, kompletnie jej to nie wyszło. Książka zamiast odniechęcać od narkotyków, to tylko przymula i męczy.

Główna bohaterka jest denerwująca, a poboczne postacie są tak bez wyrazu, że to porażka. Cała ta hippisowka społeczność jest nie do ogarnięcia.

Może i powieść jest oparta na prawdziwych wydarzeniach, ale moim zdaniem jest mało prawdopodobna. Jaki normalny, zdrowy na umyśle człowiek daje sobie wbić strzykawkę z narkotykiem w żyłę przez obcą osobę?

Nie wiem czy ją polecić czy nie, bo krąży opinia, że każdy powinien tą książkę przeczytać. Moim zdaniem "My, dzieci z dworca ZOO" już są o niebo lepsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uncanny X-Force: Sposób na Apocalypse'a

Przyjemny fast food. Ekipa mutantów to nie jest grupka kumpli, a zadania, jakich się podejmują, wymagają urządzania krwawej jatki i podjęcia trudnych...

zgłoś błąd zgłoś błąd