Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dojczland

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
5,94 (554 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
23
8
43
7
142
6
150
5
105
4
35
3
42
2
4
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375360059
liczba stron
112
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski

"Jest to opowieść o niełatwym losie literackiego gastarbajtera. Pełna jest celnych obserwacji, błyskotliwych refleksji oraz niewyszukanego humoru." Autor "Osnowa fabularna tej książeczki – śmiesznej, a zarazem melancholijnej - jest prosta: od kilkunastu lat Andrzej Stasiuk jako pisarz odbywa tury objazdowe po krajach niemieckojęzycznych. Czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu, rano...

"Jest to opowieść o niełatwym losie literackiego gastarbajtera. Pełna jest celnych obserwacji, błyskotliwych refleksji oraz niewyszukanego humoru."
Autor

"Osnowa fabularna tej książeczki – śmiesznej, a zarazem melancholijnej - jest prosta: od kilkunastu lat Andrzej Stasiuk jako pisarz odbywa tury objazdowe po krajach niemieckojęzycznych. Czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu, rano wsiada w pociąg, idzie na spotkanie, czyta, odpowiada na pytania, wraca do hotelu ..."
Przemysław Czapliński

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarne, 2007

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

książek: 629
Radosław Gabinek | 2016-04-15
Przeczytana: 11 kwietnia 2016

Kolejny raz Andrzej Stasiuk, kolejna krótka ale za to jakże treściwa forma. Tym razem na tapecie- jak sam tytuł wskazuje - Niemcy. Fascynuje mnie ten autor właśnie z uwagi na fakt, iż potrafi za pomocą tak niewielu słów przekazać tak wiele. Potrafi w swych przemyśleniach zawrzeć tyle emocji, że skłania do refleksji nad kwestiami, które pewnie w codziennym biegu za sprawami bieżącymi umykają. Szkoda tego, bo życie mamy przez to uboższe. No ale jest Andrzej Stasiuk i jego misja wzbudzania w nas zastanowienia i pobudzania naszej pamięci :)


W "Dojczland" autor bierze się za łby ze stereotypami na temat Niemców, wtłoczonymi nam od dzieciństwa do głów uproszczeniami, półprawdami, a czasem zwykłymi kłamstwami. Wszystkie one utrudniają nam uzyskanie realnego obrazu naszych zachodnich sąsiadów, którzy już dawno nie walczą z nami pod Grunwaldem i nie wysyłają naszych bliskich do obozów zagłady. Andrzej Stasiuk pokazuje nam to co w Niemcach godne uznania, a nawet podziwu :) Ukazuje ich jako naród zorganizowany, stabilny, a przy tym bardzo pracowity. Naród, który dźwiga brzemię dawnych zbrodni, ale mimo wszystko nie poddający się i nie ulegający temu dziejowemu stygmatowi. Stasiuk przyznaje się do tego, iż sam potrzebował zapomnieć i wyrzucić z głowy obraz żołnierza Wehrmachtu, który momentami był dla niego tożsamy z widokiem podstarzałego Niemca w pociągu. Żeby dać sobie szansę na poznanie Niemiec i Niemców musimy wyrzucić z głowy przez lata wbijane nam przez filmy, seriale, wspomnienia wojenne obrazy Niemców krzyczących "Raus! ", "Hande hoch!" że swastykami na ramieniu. Potrzebujemy pozbyć się synonimów Niemiec-gestapowiec, Niemiec-najeźdźca, Niemiec-krzywdziciel, żeby zobaczyć w naszych sąsiadach ludzi. Bo są to ludzie tacy jak my, mimo całego tego bagażu wojennego i przeważnie niechlubnej historii z nim związanego. Sam autor zwraca uwagę na to, iż trzeba było żeby umarły pokolenia, aby doszło do przebaczenia, ale dla niektórych nigdy nie będzie odpowiedniego czasu na pojednanie a to boli. Ja osobiście mam złość na tych którzy ciągle jątrzą w ranie i skazują kolejne pokolenia na pokutę za grzechy ojców. Moim zdaniem już tego dość i dla odmiany wypadałoby może przyjrzeć się grzechom własnych ojców, bo niektórzy z nich też nie byli bez winy.


Pamięć jest ważna i zakorzenia nas w naszym bycie obecnym. Nie można żyć bez historii, ale nie da się żyć tylko i wyłącznie historią. Należy pamiętać, ale trzeba też nauczyć się przebaczać i dążyć do pojednania. Trzeba trwać, a nie przed tym trwaniem uciekać w obarczanie innych za nieumiejętność brania odpowiedzialności za własną tożsamość narodową. Dopóki w naszym kraju wpływowymi ludźmi są Ci, którzy grają kartą dziejowej nienawiści i wiecznej zemsty, dopóty będziemy funkcjonować w roli ofiar i nie będziemy umieli tak jak Niemcy budować, tworzyć i się organizować w sprawnie funkcjonujące społeczeństwo. Takie refleksje towarzyszyły mi przy lekturze "Dojczland" Stasiuka. Serdecznie polecam pod rozwagę :)

Osinskipoludzku.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dla Ciebie płonę

Moim zdaniem jest to najgorsza książka autorki jaką do tej pory czytałam. Liczyłam, że z Nan będzie to dobra część, ale główna bohaterka jakby stracił...

zgłoś błąd zgłoś błąd