Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie dni

Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
5,86 (43 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
12
6
7
5
12
4
5
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375540116
liczba stron
384
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Tom „Ostatnie dni”, zawierający 11 opowiadań, potwierdza klasę Joyce Carol Oates jako mistrzyni krótkiej formy. Gatunkowo odmienne, od realistycznych po fantastyce, i osadzone w innych realiach, wszystkie pełne są dramatyzmu i celnych obserwacji, choć wyłania się z nich dość posępny obraz świata. Autorka kreśli sylwetki różnorodnych postaci: małej dziewczynki, która jest świadkiem morderstwa...

Tom „Ostatnie dni”, zawierający 11 opowiadań, potwierdza klasę Joyce Carol Oates jako mistrzyni krótkiej formy. Gatunkowo odmienne, od realistycznych po fantastyce, i osadzone w innych realiach, wszystkie pełne są dramatyzmu i celnych obserwacji, choć wyłania się z nich dość posępny obraz świata. Autorka kreśli sylwetki różnorodnych postaci: małej dziewczynki, która jest świadkiem morderstwa błyskotliwego studenta college u z wolna pogrążającego się w szaleństwie dyplomaty, który nie może otrząsnąć się po powrocie z afrykańskiego dotkniętego głodem...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (129)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 339
Animi | 2015-05-21
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 kwietnia 2015

Mam wrażenie, któremu bardzo chcę wierzyć i wierzę, że tłumacz najzwyczajniej w świecie spaprał robotę. Całe szczęście mam podstawy, by wysnuć taki wniosek, bo niektóre zdania ewidentnie są sensowne, gdyby przetłumaczyć każde słowo po kolei na język angielski, a po polsku... No właśnie. To nie jest ta Oates, w której stylu się zakochałam. Wiem, że to nie jest jej zamysł i czuję złość, bo ktoś może wziąć do ręki właśnie "Ostatnie dni", nigdy nie czytając innych książek jej autorstwa, i odłożyć je z niesmakiem, zapominając o kimś takim jak Joyce Carol Oates raz na zawsze.

Co więcej, pierwsze opowiadania nie zachęcają nawet do poznania całości. Są nijakie, podobne do siebie, nic nie wnoszące. Myślę, że zostały stworzone głównie w celu odtworzenia konkretnych miejsc (między innymi Warszawy) i ich klimatu, uwiecznienia wspomnień. Tu już trudno przypisywać winę komukolwiek. Takie są i już.
"Ostatnie dni" zaczynają się bronić dopiero przy piątym opowiadaniu, jeśli dobrze pamiętam. Wtedy...

książek: 426
Meszuge | 2014-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2009

Bywają autorzy, których teksty czytam zachłannie w zasadzie bez względu na to, o czym piszą. Ot, choćby taki Głowacki czy Redliński. To mistrzowie pióra po prostu, którzy warsztat pisarski opanowali w stopniu perfekcyjnym, a w tym, co piszą puenta nie ma większego znaczenia, bo przyjemność polega na obserwacji (uczestniczącej) ich mistrzowskiej zabawy słowami, językiem, środkami stylistycznymi itd.
 
Joyce Carol Oates do takich pisarzy nie należy. No, chyba że tłumacz odarł jej nowele i opowiadania ze wszelkiej lekkości i wdzięku. Gdybym zbiorek „Ostatnie dni” miał określić jednym tylko słowem, to pewnie brzmiałoby ono: „mętne”.
 
Jedenaście opowiadań, czy może raczej nowelek, podzielone zostało na dwie grupy: „Nasz mur” i „Ostatnie dni”. W grupie pierwszej (sześć tekstów) znalazły się historie człowieka z zachodu (zwykle Amerykanina lub Amerykanki) rzuconego z takich czy innych powodów w świat państw socjalistycznych lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Może chodzić o śmierć...

książek: 92
tanya | 2012-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

I jak mam ocenę wypośrodkować, skoro z jedenastu opowiadań podobały mi się trzy. Autorka dzieli się prostymi historiami, a ja lubię, gdy proste historie są pisane językiem bez zawijasów i gdy w prostych historiach są emocje bez niepotrzebnego galimatiasu. Nie chodzi o uproszczenie, chodzi o nieudziwnienie. Dziewięć mnie nie przekonało. Dwa uważam za bardzo dobre, jedno wydało mi się genialne w języku, emocjach, klimacie, fabule.

książek: 137
zzMoskwa | 2012-09-09
Na półkach: Przeczytane

Wielki wysiłek kosztowało mnie przeczytanie tej książki.
Pisze ją profesor....osoba światowa, erudytka a ma się wrażenie że pisze ją nieuk ignorant. Brak ironii brak uśmiechu ( przy czytaniu), brak dystansu, brak polotu. Podobało mi się jedno opowiadanie.

książek: 2138
Trithemius | 2016-07-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 1584
modulla | 2016-07-02
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2016
książek: 757
Maryna Over | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane
książek: 274
ancur | 2015-11-01
Na półkach: 2015, Przeczytane
książek: 192
synekdocha | 2015-09-10
Na półkach: Przeczytane
książek: 138
aleant | 2015-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2015
zobacz kolejne z 119 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd