Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieszczęścia chodzą stadami

Cykl: Nie zmienił się tylko blond (tom 2) | Seria: seria z babeczką
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7 (80 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
22
7
21
6
9
5
10
4
3
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763559
liczba stron
372
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Batalia

Halina, matka Iwonki – bohaterki znanej z „Nie zmienił się tylko blond” – nie może pogodzić się z wyprowadzką córki oraz wnuków z domu. Lekarstwem na złe samopoczucie starszej pani ma okazać się przyjazd jej córki chrzestnej – Martusi. Dziewczyna wraca do Sosenek po kilku latach pobytu w Anglii. Przywozi ze sobą dwójkę dzieci: kilkuletnią Marysię i trzymiesięcznego Krzysia. Kiedy Halina...

Halina, matka Iwonki – bohaterki znanej z „Nie zmienił się tylko blond” – nie może pogodzić się z wyprowadzką córki oraz wnuków z domu. Lekarstwem na złe samopoczucie starszej pani ma okazać się przyjazd jej córki chrzestnej – Martusi. Dziewczyna wraca do Sosenek po kilku latach pobytu w Anglii. Przywozi ze sobą dwójkę dzieci: kilkuletnią Marysię i trzymiesięcznego Krzysia.

Kiedy Halina odkrywa, że chłopiec jest czarnoskóry, robi wszystko, by nie dowiedział się o tym żaden mieszkaniec wsi i … żeby chrześnica jak najszybciej wyprowadziła się z jej domu. Starsza pani każe usunąć wszelkie „luksusy”, zarządza cowieczorne wyłączanie prądu, karmi Martusię zdrowym, prostym jedzeniem (czytaj: głodzi). Brzmi tragicznie? Niekoniecznie!

„Nieszczęścia chodzą stadami” to najzabawniejsza kobieca powieść!

Los uśmiecha się do tego, kto się śmieje. Zwłaszcza, jeżeli pomogą przyjaciele, a właściwie ten jeden przyjaciel, który z czasem zaczyna być kimś więcej…

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/nieszczescia-chodza-stadami/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/nieszczescia-chodza-stadami/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (307)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 565
izabela81 | 2016-10-03
Na półkach: 2016 rok, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2016

Czy zdarzyło się Wam powiedzieć, że nieszczęścia chodzą parami, a stadami? Bo tu z takimi właśnie będziemy mieli do czynienia.

"... Zna pan takie powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami? W mimo przypadku to już chyba stada..."

Autorka w wiarygodny sposób przedstawiła nam portret zagubionego we współczesnym świecie młodego pokolenia. Wciąż szukamy, nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy, kim chcemy być. Mamy tu poruszony temat potrzeby poczucia bezpieczeństwa, wzorców wyniesionych z domu, pragnienia miłości, przynależności czy takiej zwykłej ludzkiej bliskości.

"... Musiała wrócić do źródeł, by móc płynąć dalej wolna od całego brudu, który przypałętał się do niej po drodze..."

Agata Przybyłek w bardzo realistyczny sposób nakreśliła nam społeczność na polskiej wsi. Pokazała ich mentalność, strach przed tym, co inne i obce, plotki, wścibstwo, gdzie każdy wie o każdym wszystko, gdzie nie ma anonimowości.

Pojawia się mnóstwo humoru zarówno sytuacyjnego, jak i słownego. Zwłaszcza...

książek: 462
Dama_Karo | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 marca 2016

Recenzja wzbogacona o cytaty tutaj - http://kto-czyta-nie-pyta.blog.pl/2016/03/14/nieszczescia-chodza-stadami-agata-przybylek-rozwija-skrzydla/

Bałam się tego, co znajdę w drugiej części książki Agaty Przybyłek. Po pierwszym tomie miałam bardzo mieszane uczucia, jednak postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę i wcale nie żałuję swojej decyzji! Po średnio udanym debiucie dostałam ciekawą, lekko napisaną, zabawną i mądrą książkę.

Tym razem nie śledzimy losów Iwonki – poznajemy historię jej szalonej matki oraz kuzynki... Do Sosenek, prosto z Londynu, przyjeżdża bowiem chrześniaczka Haliny – panna z dwójką dzieci. Nie muszę Wam chyba tłumaczyć, że takie rzeczy na szanującej się wsi to wielki wstyd. Sytuacja jest tym gorsza, że jedno z dzieci jest... Wyjątkowe. A ta wyjątkowość może budzić duży sprzeciw społeczny i być przyczyną problemów nieszczęsnej panny Marty. Dodatkowo dziewczyna ciężko przeżywa powrót do rodzinnej miejscowości. Po kątach poukrywały się bowiem bolesne...

książek: 5586
MoniS | 2017-03-28
Przeczytana: 28 marca 2017

Tym razem historia opowiedziana przez Agatę Przybyłek niezbyt przypadła mi do gustu. Pare razy było nawet dość zabawnie, ale było sporo momentów w których "zgrzytało". Główna bohaterka która przy dwójce dzieci ma na wszystko czas, podrzuca je każdemu przy okazji i sama nie wie w którym mężczyźnie będzie rozsądniej ulokować swe uczucia grała mi na nerwach a miejscami się po prostu nudziłam. Wymęczyłam ją nie mogąc doczekać się końca. Teraz sama nie wiem czy czytać trzecią część tej serii która już czeka na półce...

książek: 1935
liaguszka | 2016-12-21
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2016

Chyba na śniadanie "wredzielca" połknęłam. Martusie, Jarusie, Agatki... Nie, dla mnie za wiele.Przeczytałam, ale mam wrażenie, że za tydzień nie będę pamiętała o czym i o kim...

książek: 507
Magdalena | 2016-05-02

Nieszczęścia chodzą parami? Nie tym razem! W nowej powieści Agaty Przybyłek nieszczęścia, owszem, chodzą po ludziach, ale... stadami! Za nic w świecie nie dam sobie wmówić, że to "tylko" komedia. "Nieszczęścia chodzą stadami" to niebanalna i ważna powieść obyczajowa. A że jest przy tym mnóstwo śmiechu? I bardzo dobrze!

Halinka, matka głównej bohaterki debiutanckiej powieści Agaty Przybyłek "Nie zmienił się tylko blond", Iwonki, jest zrozpaczona. Przez ostatnie miesiące córka, wraz ze swoimi dziećmi, urozmaicała nieco nudne życie starszej pani. Iwonka jednak w końcu ułożyła sobie życie, wyprowadziła się od matki, co Halinka przypłaciła stanem depresyjnym. Z marazmu ma ją wyrwać pojawienie się Martusi, dawno niewidzianej chrześnicy, która właśnie wróciła z Anglii. Halinka wspaniałomyślnie oferuje Martusi azyl w swoim domu. Kiedy jednak okazuje się, że młoda kobieta jest samotną matką nie jednego, a dwojga dzieci, a na dodatek jej synek jest czarnoskóry, Halinka zaczyna żałować...

książek: 367
KobieceRecenzje365 | 2016-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Halinka, to matka Iwonki, którą mieliśmy okazję poznać w „Nie zmienił się tylko blond”. Po tym, jak Iwonka kolejny raz została trafiona strzałą amora i wyprowadziła się od rodzicielki, pani Halina popada w odrętwienie, a nawet depresję. Po głowie krążą jej niczym uciążliwy komar, natrętne myśli „samobójcze”. Ani mąż, ani pani Michalina nie wiedzą jak jej pomóc. Wszystko zmienia się, gdy pani Halina dowiaduje się, że z zagranicznych wojaży wraca jej chrześnica Martusia. Jej ekscytacja nie trwa niestety długo, gdyż Marta nie przyjeżdża sama... Towarzyszy jej dwójka jej dzieci – kilkuletnia Marysia oraz Krzyś, który ma dopiero trzy miesiące. Niby nic dziwnego, ale... Okazuje się, że Krzyś jest czarnoskóry, a na to pani Halina nie była przygotowana. Zaczyna żałować, że zaproponowała chrześnicy pobyt w swoim domu, i wpada na szatański plan uprzykrzenia jej życia. Z domu znikają wszelkie „luksusy”, znika internet, a wieczorami wyłącza prąd. Czy pozbędzie się Martusi? Czy może dziewczyna...

książek: 418
Natalia Kapela | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 maja 2016

Świetnie napisana, śmieszne sytuacje, ciotka Halina niesamowita! Wg mnie lepsza niż pierwsza część, pomysłowa historia jedyny minus to ponownie jak i w pierwszej części to ciągłe zdrobnienia imion za dużo tego! ale... i tak jestem zachwycona, czytało się przyjemnie i szybko! Czekam na kolejną część z ciekawością! Chętnie przeczytam kolejną książkę autorki to muszę przyznać ;) powodzenia w kolejnych książkach i dużo pomysłów na nowe historie życzę i trzymam kciuki za dalszą karierę niech się rozwija!

książek: 386
Na półkach: Przeczytane

Nieszczęścia chodzą stadami to bardzo ciepła i klimatyczna opowieść. Jest lekka, a jednocześnie, gdzieś po drodze, uświadamia nam, że rodzina i poczucie bezpieczeństwa są najważniejsze. Polecam wszystkim wielbicielom literatury obyczajowej, gwarantuje wam, że się nie zawiedziecie!

http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/04/czy-wiecie-ze-nieszczescia-chodza-caymi.html#disqus_thread

książek: 189
Karolina | 2016-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Bez znajomości pierwszej części warto zapoznać się z kontynuacją? Różne są opinie na ten temat. Ja postanowiłam zaryzykować i sięgnęłam po "Nieszczęścia chodzą stadami", drugą część książki "Nie zmienił się tylko blond" autorstwa Agaty Przybyłek.

Co czuje matka, gdy jej własne dziecko wyprowadza się z domu i zakłada własną rodzinę? Na pewno strach, który przeplata się z dumą. Pojawia się również rozpacz. I właśnie z tym drugim zmaga się Halina, matka Iwonki, która zyskała przydomek "wyrodnej córki". Mąż kobiety oraz pomoc domowa z ledwością wytrzymują kolejne wybuchy rozpaczy, która z dnia na dzień staje się nie do wytrzymania. Z drugiej też strony, nie ma co się dziwić. Nagle w domu zrobiło się pusto i cicho. Tylko jak tę ciszę teraz zneutralizować?
Do Sosenek z emigracji ma powrócić Marta, chrześnica Halinki. Gdy ta informacja dociera do Halinki, poczuła się tak, jakby wstąpiło w nią nowe życie. Kto się nią lepiej zajmie, jak nie matka chrzestna. Jedyna bliska jej osoba....

książek: 730
uncafeconlibros | 2016-04-10
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Pamiętacie nieco szaloną blondynkę, którą mąż porzucił z czwórką dzieci, dwoma kotami, ciężarnym psem i dziewczyną syna (również ciężarną)? Iwonka z „Nie zmienił się tylko blond” wyjechała do rodzinnego domu, gdzie przy pomocy kochających, acz lekko odstających od normy rodziców, doszła do równowagi i poznała mężczyznę, który przywrócił jej wiarę w ludzi. Przy świetnym debiucie Agaty Przybyłek relaksowałam się podczas zeszłorocznego urlopu, rozpoczynając tym samym przygodę z „serią z babeczką” Wydawnictwa IV Strona.

Tym razem, pozostając, pomimo chwilowo niesprzyjającej aury, w wiosennym nastroju, dowiedziałam się, że „Nieszczęścia chodzą stadami”. I to jakie nieszczęścia! Otóż wyrodna córka (nie kto inny, jak właśnie Iwonka) wyprowadziła się z domu i zabrała ze sobą dzieci. Biedna pani Halinka nijak nie potrafiła się odnaleźć w tym cudem odzyskanym domowym spokoju, w związku z czym zadręczała swojego męża i gosposię nieustannymi lamentami i wyrzutami. Kiedy więc ci, pragnąc pomóc...

zobacz kolejne z 297 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd