Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Amber

Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Cykl: Torn Hearts (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,72 (720 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
76
8
122
7
134
6
117
5
75
4
41
3
29
2
21
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amber to Ashes
data wydania
ISBN
9788328701212
liczba stron
591
język
polski
dodała
karollllllla

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło. Brock Cunningham...

Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.

Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/literatura-kobieca/2229-amber.html

źródło okładki: https://www.facebook.com/wydawnictwoakurat/photos/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1833
Sherry | 2016-02-12
Na półkach: Zrecenzowane
Przeczytana: 11 lutego 2016

JEDYNYM WYZWOLENIEM JEST MROK

Serce - to jest ta kłopotliwa rzecz w nas samych, nad którą chcielibyśmy mieć władzę. Założę się, że od zarania dziejów, wszyscy potężni, ambitni ludzie, starali się znaleźć sposób, by objąć nad nią kontrolę. Bo doskonale zdawali sobie sprawę, w jak wielkie kłopoty może ich wpędzić. Że może pokrzyżować wszystkie plany. Że może wszystko zmienić. Bo uczucia, emocje - to niebezpieczna broń, a pokierowana rękoma i głosami innych, naprowadzi nas na niebezpieczną ścieżkę miłości i pożądania, z której nie będzie już odwrotu...

Amber nie jest zwyczajną, dziewiętnastoletnią outsiderką. Wypada poza schemat, na wszelkie możliwe sposoby. Nie zapomina języka w gębie przy przystojnych facetach, nie rumieni się z byle powodu, nie zgrywa świętoszki, nie jest poczciwą, grzeczną dziewicą, tylko czekającą aż nadejdzie właściwy czas, a na białym koniu przyjedzie jej prywatny książę z bajki. Nie. Ona jest outsiderką, bo życie było dla niej suką. W dzieciństwie pozbawiono jej wszystkich pozytywnych aspektów, jakie mogło mieć dziecko. Ewentualne szczęśliwe chwile, zostały bezpowrotnie wykasowane. A to co zostało, to wspomnienia. To ból. To trauma. Dobijająca do jej serca pustka, nieufność, tragedia i poczucie odrzucenia. I trwa w tym marazmie i pustce do czasu, aż pewnego dnia poznaje nie jednego - ale dwóch, mega przystojnych facetów. Najlepszych przyjaciół. Którzy zmienią wszystko.

Tak, wszyscy wiemy jak irytujące potrafią być trójkąty miłosne w książkach. To był aspekt, którego najbardziej się obawiałam w tej powieści. Tyle, że okazało się, iż w przypadku Amber, Rydera i Brocka, wszystko jest nieco bardziej skomplikowane. I mogę wam obiecać, że ten trójkąt miłosny zrobi wam w głowach (i sercach) niezłe zamieszanie. Nikogo nie pozostawiając obojętnym.

Relacja tej trójki młodych, zniszczonych, poranionych przez los istot, jest chora. Jest piękna. Jest szalona. Pełna pasji. Pełna namiętności. Pełna niewypowiedzianych obaw. I skrytych oczekiwań. Wprawia w zdumienie. Szokuje. Rozczarowuje. Napełnia szczęściem. Napełnia obawami. A wszystko dlatego, że wszyscy - wszyscy, przeszli lub przechodzą przez piekło. Pławią się w bólu, w strachu, w wyrzutach sumienia. I chyba to cierpienie, to wewnętrzne rozdarcie, jest równocześnie ich wspólnym magnesem. Ich środkiem. Ich wszystkim. Uczucia atakują, hartując ducha, roztapiając serca, niszcząc mury i tarcze. Tyle, że jak wiadomo, szczęście tworzy dwójka osób. Co natomiast się dzieje, kiedy w zasięgu wzroku wciąż czai się ten trzeci? Co jeśli wszystko co robił, czym zaskakiwał, czym się cechował, pozostawia tak wyraźny ślad zwątpienia i niepewności, że człowiek nie jest w stanie ruszyć dalej, mimo że wie, iż teoretycznie powinien? Co jeśli mieszanka kolorów i mroku, które wprowadzili w życie Amber obydwaj mężczyźni, doprowadzi ich wszystkich w miejsce, z którego nie będzie odwrotu? Które zrani ich i sprawi, że wszystko się rozsypie? Czy miłość jest warta tego rodzaju poświęceń? Tego rodzaju cierpienia?

To nie jest zwykłe love story, z radośnie czającym się za zakrętem happy endem. To prawdziwy dark romance, przesiąknięty seksem, wszelkiego rodzaju używkami i tak popieprzonym rodzajem miłości, jaki tylko mogła wyprodukować głowa Gail McHugh. Ta kobieta ma talent i potrafi z niego zrobić użytek. Choć nie powiem, by wszystko było perfekcyjnie. Przez pierwszych, powiedzmy pięćdziesiąt stron, miałam wrażenie, że każda scena, każdy dialog, każda sytuacja, są tak fałszywe, sztucznie patetyczne i naiwne, że miałam ochotę wywracać oczami średnio co trzy akapity. Poza tym, wciąż autorka nie pozbyła się tendencji do robienia z dialogów, jakichś pseudo dramatycznych tyrad, które cuchnęły fałszem. Muszę jednak przyznać, że to co podarowała czytelnikowi w "Amber" było czymś dużo, dużo większym i dużo, dużo poważniejszym niż kiedykolwiek wcześniej.

Bo po pewnym czasie, zorientowałam się, że niemal każde zdanie jest przesiąknięte uczuciem. Trudnym, bolesnym, rozdzierającym. Podkładającym wszystko pod wątpliwość. Bezbłędna kreacja dwójki męskich amantów Amber, nie pozwoliła mojemu sercu przestać szybciej bić, bo cóż może zrobić biedna czytelniczka, kiedy na każdej stronie, pożądanie i tragedia rządzą się swoimi prawami? A spalające i widza i bohaterów, potężne pragnienie i namiętność zmuszają nas do przewracania kolejnych kartek, z szaleństwem, niepokojem i żądaniem w oczach?

To nie jest bajka na dobranoc, ani lektura, którą w spokoju będziecie mogli odłożyć na półkę. To elektryzująca przejażdżka prosto w otchłanie mroku i ostrych, intensywnych, niebezpiecznych uczuć, nad którymi nie ma żadnej kontroli. To napięcie, wzrastające ze strony na stronę, sprawiające, że czytelnik z rozszerzonymi oczyma i uściskiem w sercu pochłania kolejne rozdziały, a każde słowo wręcz spaja ze stron.

Gail McHugh napisała książkę, która jest prawdziwie i obłędnie niebezpieczna. Która jest groźna. Bo krzywdzi dotkliwie i skutecznie. Bo nie pozwala o sobie zapomnieć. Bo zmusza nas do gorączkowego poszukiwania odpowiedzi na pytanie "jak daleko sięgają ich granice". A przy podążaniu za tropem wyjaśnień i wskazówek, będziemy mogli wziąć udział w przygodzie kipiącej od uczuć. Skrzącej od pożądania. Hipnotyzującej treścią. Szokującej tragediami. Przesiąkniętej nimi dwoma...

8/10

http://sherry-stories.blogspot.com/2016/02/amber-gail-mchugh.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kod Leonarda da Vinci

Szczerze mówiąc, zdecydowałam się na lekturę "Kodu Leonarda da Vinci" tylko dlatego, że spodobał mi się film nakręcony na podstawie tej ksią...

zgłoś błąd zgłoś błąd