Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alastors: Człowiek zza Słońca

Wydawnictwo: Witanet
6,67 (6 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
1
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364343742
liczba stron
288
język
polski
dodała
hadzia

Według legend każde pokolenie w krainie zwanej Alasterią ma swojego alastora. Człowieka, który wychodzi przed szereg i ma przeznaczone by zmienić świat. Aran jest jednym z nich, chociaż nigdy się o to nie prosił. Nie chce być bohaterem, pragnie tylko wrócić do domu. Jest obcy, ale nie tylko dlatego, że jest alastorem. Jest Człowiekiem zza Słońca. Nie wie jednak jak trudna jest to droga, a...

Według legend każde pokolenie w krainie zwanej Alasterią ma swojego alastora. Człowieka, który wychodzi przed szereg i ma przeznaczone by zmienić świat. Aran jest jednym z nich, chociaż nigdy się o to nie prosił. Nie chce być bohaterem, pragnie tylko wrócić do domu. Jest obcy, ale nie tylko dlatego, że jest alastorem. Jest Człowiekiem zza Słońca. Nie wie jednak jak trudna jest to droga, a wiele osób chce wykorzystać jego Dar. Na drodze alastora stają wielka polityka, istoty bez ciał i bezwzględni bogowie. Aran musi stawić im czoła oraz samemu sobie jeśli chce jeszcze zobaczyć dom. Dom, który widzi codziennie w nawiedzającym go śnie, który każe mu zniszczyć Słońce. To jego droga.

 

źródło opisu: http://www.witanet.net/alastors/

źródło okładki: http://www.witanet.net/alastors/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 196
Karolina | 2016-03-14
Na półkach: Magia itp.
Przeczytana: 14 marca 2016

Pierwsze strony mnie nie wciągnęły. Autor omija zdarzenia pomiędzy wydarzeniami, skacze. Nie rozumiałam nic na samym początku, ale sposób pisania jest dobry jak na jego pierwszą książkę.

Jestem przyzwyczajona do kilkuset stronicowych książek (mówię tu o 700-800 stron), więc to była dla mnie szybka historia. Gdy poszłam do biblioteki poprosiłam panią o książkę w granicach 300 stron. Podała mi kilka tytułów, ale uwagę wybrałam tą z dwóch przyczyn. Po pierwsze pochodzi z Brodnicy, a ja z okolic. Fajnie było przeczytać książkę, gdzie autor zna te same okolice, co ja. Po drugie jest fanem Tolkiena, więc spodziewałam się nietuzinkowej historii. Taką dostałam. Po raz pierwszy zetknęłam się z autorem, który mówił o dwóch światach (nasz i wymyślony), których praktycznie nic nie łączy - podobno w Alasterii Słońce nie jest gwiazdą.

Po kilkunastu stronach zaczęłam rozumieć, o co chodzi. Bardzo spodobał mi się główny bohater Aran. Tajemniczy, twardy, sprawiedliwy, ale także w jego retrospekcjach możemy doszukać się, że był troskliwy, kochający i przede wszystkim pragnął wrócić do domu, do rodziny.

Drugą postacią jaka mi się spodobała jest Sanaris. Vinashach, to istoty podobne do aniołów, ale je wyobrażamy sobie jako 100% dobra. Ona z pewnością taka nie była, w końcu jej panem jest Frenkoz - Pan Szeptów. Jest buntownicza, pewna siebie, potrafi podporządkować sobie innych. Charyzmy też jej nie brakuje. Ciekawa para byłaby z Arana i Sanaris.

Ostatnią postacią jaką chcę wyróżnić jest Stinad. Jest zabawny i charyzmatyczny. Przypomina mi Jaskra z "Wiedżmina" autorstwa innego znakomitego polskiego pisarza Andrzeja Sapkowskiego i Papkina z polskiej lektury "Zemsta" Aleksandra Fredry. Wprowadzał trochę humoru do książki.

Te trzy postacie podobały mi się najbardziej, ale reszta też jest ciekawa i warta zwrócenia na nie uwagi. Zapomniałam wcześniej wspomnieć, że skusiła mnie też mapa. Czytelnikowi o wiele łatwiej się czyta i wyobraża całą historię, gdy ona występuje. Domyślam się także, że trzeba poświęcić na nią dużo czas, żeby dobrze wyglądała i była interesująca.

Nie zawiodłam się po przeczytaniu "Alastors: Człowiek zza słońca". Myślałam, że fabuła będzie oklepana, a sposób pisania autora zmusi mnie do zaprzestania lektury. Cieszę się, że się myliłam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór cierni i róż

Gdy los odebrał rodzinie Feryi cały dobytek, dziewczyna musi sama utrzymywać swojego ojca i dwie starsze siostry. Nauczyła się polować, by mieli co je...

zgłoś błąd zgłoś błąd