Miłość pod koniec świata

Wydawnictwo: Videograf
5,79 (33 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
9
6
12
5
4
4
3
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378354758
liczba stron
366
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Anna, warszawska dziennikarka, przyjeżdża na Zamojszczyznę, by zebrać materiał do artykułu o powiązaniach korupcyjnych miejscowych urzędników i biznesmenów. Poznaje Bernarda, byłego muzyka rockowego, który po tragicznej śmierci żony i syna porzucił estradę i zaszył się na wsi. Małżeństwo Anny nie należy do udanych – mąż od lat prowadzi badania polarne i ma romans z inną kobietą. Dziennikarskie...

Anna, warszawska dziennikarka, przyjeżdża na Zamojszczyznę, by zebrać materiał do artykułu o powiązaniach korupcyjnych miejscowych urzędników i biznesmenów. Poznaje Bernarda, byłego muzyka rockowego, który po tragicznej śmierci żony i syna porzucił estradę i zaszył się na wsi. Małżeństwo Anny nie należy do udanych – mąż od lat prowadzi badania polarne i ma romans z inną kobietą. Dziennikarskie śledztwo nie przynosi wprawdzie oczekiwanych rezultatów, lecz Anna znajduje na prowincji coś cenniejszego – miłość. Ale czy kłopoty rodzinne i przeszłość Bernarda pozwolą jej zaznać szczęście?

Tymczasem zbliża się dzień, w którym według Majów ma nastąpić koniec świata. Dramatyczny finał romansu z Anną staje się jednak końcem świata dla Bernarda.

 

źródło opisu: http://www.empik.com

źródło okładki: http://www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (16)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 251
Badylarka | 2018-09-24
Na półkach: Przeczytane

Początek jesieni natchnął mnie po sięgnięcie po "Miłość pod koniec świata" Grzegorza Filipa.


Zbliża się dzień, który według kalendarza Majów ma być końcem świata. Ludzi ogarnia dziwny nastrój wyczuwalny w mediach i na ulicach Warszawy. Tymczasem Anna, warszawska dziennikarka, jedzie na Zamojszczyznę, by zająć się tamtejszą sprawą korupcji. Poznaje Bernarda, lidera dawnego zespołu metalowego, który od wielu lat chowa się przed światem w rodzinnej wsi. Między Anną i Bernardem rodzi się nić porozumienia, która z czasem zamienia się w coś więcej, zwłaszcza że kobiecie coraz bardziej doskwiera samotność w małżeństwie z polarnikiem, wciąż będącym na badaniach poza domem.
Czy Annie i Bernardowi uda się stworzyć dojrzały i trwały związek? Jak zakończy się sprawa korupcji wśród urzędników i biznesmenów? Czy Bernard wróci na scenę?

Książka napisana jest płynnym językiem, więc czyta się ją bardzo szybko. Do tego autor zachęcająco rozpoczął historię znajomości Anny i Bernarda.

Powieść...

książek: 411
Marlena | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane

. Opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych.O tym, że najbliżsi nie zawsze robią dobrze kryjąc przed nami prawdę. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach, rozczarowaniach. Zmusza do zastanawiania się nad słusznością wyborów i zaskakuje zakończeniem książki.

książek: 265
HanaZaczytana | 2017-07-31
Na półkach: Przeczytane

"Miłość pod koniec świata" to zdecydowanie coś więcej niż zwykły romans. To romans w przepysznej, ale nieulukrowanej odsłonie. Miłość, w którą się wierzy, która jest autentyczna, która poraża swoją zwyczajnością i bezradnością wobec przypadku, jakim rządzi się los. I nadchodzący koniec- przepowiedziane przez starożytne plemiona, z ruchu gwiazd, czy czegoś w ten deseń. Koniec, w który nikt nie wierzy, ale każdy o nim wie, i każdy ma na jego temat jakieś zdanie. Po środku kończącego się świata- nasi bohaterowie, dorośli po przejściach, z własnymi trudnymi historiami, trochę zawiedzeni, odrobinę rozczarowani, bardzo zagubieni. Patrzą w niebo, spoglądają na siebie- czy dziś faktycznie coś się skończy? Co to za miłość? Co to za koniec świata? Co to za świat?

Ach... To była znakomita lektura. Wypadki dzieją się niespiesznie, ale pobudzają ciekawość. Poza nielicznymi przypadkami, próżno szukać tu wielkich porywów namiętności, nie ma nagłych zwrotów akcji, brak jakiejkolwiek...

książek: 2331
magia78 | 2016-12-15
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 17 grudnia 2016

280/2016 (A)

książek: 584
stingman | 2016-09-27
Przeczytana: 27 września 2016

Szczerze mówiąc; książka totalna beznadzieja. Czego się z niej dowiedziałem? Na przykład tego, że nie wiadomo w jaki sposób zginął nasz prezydent - taka subtelna aluzja do Smoleńska. Czego jeszcze? Na przykład tego, że aborcja to zło - takie to informacje główna bohaterka przekazywała - jako mentorka - jednej z bohaterek tej tak zwanej powieści. No i nie można zapomnieć, że Partia Zielonych to wcielenie szatana, oprócz tego, że przypinają się do drzew, to przy okazji mordują ludzi. Było też o Rosji; uniemożliwiają pozyskiwanie gazu z łupków. W pewnym momencie myślałem, że to Fronda wydała lub Pis z pieniędzy na kampanie wyborczą. Więc; dla tak zwanej beki można sobie przekartkować, na pewno nie wczuwać się i nie czytać.

książek: 177

Czasem za wszelką cenę pomnażamy nieszczęście, które nas spotyka, zamiast patrzeć zadziornie w przyszłość i otworzyć się na szczęście. Co zrobić, gdy mimo wszystko udaje się dotknąć szczęścia, a ono wymyka się z rąk i stanowi o powtarzalności cierpienia?

Wspomnienia, tęsknoty, obwinianie się, szukanie ucieczki od przytłaczających zdarzeń, strach przed cierpieniem, zamykanie się w szczelnej skorupie i niejednoznaczność – to wszystko znajdziecie w tej powieści (...). Cała recenzja tutaj: http://ksiazkiweterze.pl/k2/w1/2016/02/02/grzegorz-filip-milosc-pod-koniec-swiata-videograf/

książek: 151
Marta Świć | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 maja 2016

Czytałam z ogromna przyjemnością. Zaintrygował mnie fakt. że autorem książki o miłości jet mężczyzna ba- współczesny autor i nawet związany z Lublinem. Autorkami książek z miłością w tytule przeważnie są kobiety a tu... ciekawy, męski punkt widzenia. Książkę czyta się nie tylko łatwo i przyjemnie, ale skomplikowana przeszłość głównego bohatera sprawia, że znajdujemy wytłumaczenie pewnych zjawisk i zachowań. W miłości nic nie jest czarne ani białe, nic też nie da się przewidzieć nie jest to klasyczny harlequin. Warto sięgnąć po tą skomplikowaną i jednocześnie piękną książkę.

książek: 2505
Lenka | 2016-05-14
Przeczytana: 13 maja 2016

Zapowiadało się dobrze: poznaje się dwoje ludzi, zakochuje się w sobie, a w tle ciekawe zdarzenia, ale kiedy dotarłam w zasadzie do samej końcówki książki to mnie zabiło i to niestety nie było pozytywne. Chyba do końca nie zrozumiałam zakończenia, ale spodziewałam się zdecydowanie czegoś lepszego, bo może język w powieści nie był jakiś cudowny to jednak dobrze się czytało. Ale koniec niestety zepsuł według mnie wszystko, co było wcześniej. Z jednej strony powieść ma super potencjał, ale szkoda, że podsumowanie historii takie nieciekawe. A tak dobrze się zapowiadało....

książek: 339
Paulina Kaleta | 2016-04-25
Na półkach: Przeczytane

O końcu świata mówi się odkąd sięgam pamięcią. Przewidywany jest, co najmniej pięć razy w roku, choć tego nie śledzę. Mnie kojarzy się z podsumowaniami, rozważaniami, rozterkami i strachem. Właśnie ten element stanowi tło powieści Grzegorza Filipa.
Anna – mężatka (ale bez męża, który praktycznie całe ich wspólne życie spędza na wyprawach, jest naukowcem), z dzieckiem (prawie dorosłym synem), samotna (chyba od początku trwania jej małżeństwa).
Bernard – kiedyś sławny muzyk, dziś samotny mężczyzna z przeszłością, który nie potrafi się od niej uwolnić.
Dwójka bohaterów, która spotyka się przypadkiem, i która ma szansę na wspólną przyszłość. Ale czy z tej szansy skorzystają?
Nie cierpię niedopowiedzeń i niewyjaśnionych sytuacji. Raczej może ludzi, którzy tacy są. Lubię o wszystkim mówić otwarcie i dlatego denerwowała mnie Anna. Wie, że jej mąż jest za granicą, od dawna nie mają ze sobą bliskich kontaktów, więc po co kontynuować coś, czego nie ma? Dlaczego nie rozliczyć się ze sobą?...

książek: 260
zksiazkawreku | 2016-04-19
Przeczytana: 15 kwietnia 2016

Pamiętacie ten dzień, 21 grudnia 2012 roku, kiedy to miał być zapowiedziany przez Majów koniec świata? Na szczęście przepowiednia nie sprawdziła się, my nadal żyjemy, świat się nie skończył. Jednym słowem Ziemia przetrwała. Powieść Grzegorza Filipa to książka, której akcja toczy się właśnie w okolicach przepowiadanego końca świata.

Przechodząc do fabuły: Anna Jamroz to trzydziestokilkuletnia dziennikarka, mieszkająca w Warszawie ze swoim szesnastoletnim synem Erykiem, oraz mężem Darkiem, który z racji pracy polarnika, rzadko bywa w domu, zaniedbując rodzinę. Właśnie Anna sama wychowuje syna. Na początku przeszkadzało jej to. Wraz z synem wyczekiwała męża. Jednak z biegiem czasu przyzwyczaiła się do tego, że jest praktycznie samotną matką, a samotność coraz bardziej dawała jej się we znaki. Kryzys w małżeństwie jest więc nieunikniony.

W pracy Anna również nie ma kolorowo. Aby jej nie stracić, wyjeżdża na Zamojszczyznę, do Niezbytowa, by zebrać materiały do artykułu o...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd