Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malowany człowiek: Księga I

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Cykl Demoniczny (tom 1.1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,93 (6716 ocen i 527 opinii) Zobacz oceny
10
960
9
1 476
8
1 889
7
1 488
6
573
5
215
4
46
3
43
2
14
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Painted Man
data wydania
ISBN
9788375740578
liczba stron
504
język
polski

Zaszczuta i zdziesiątkowana ludzkość przeklina noc. Z każdym zmierzchem, w oparach mgły, nadchodzą opętane żądzą mordu bestie. Przerażeni ludzie chronią się za magicznymi runami. Usiłują wymodlić dla siebie i najbliższych kolejny dzień życia. Rzeź ustaje bladym świtem, gdy światło zapędza demony z powrotem w Otchłań. Rosną odległości między pustoszejącymi osadami. Wydaje się, że nikt ani nic...

Zaszczuta i zdziesiątkowana ludzkość przeklina noc. Z każdym zmierzchem, w oparach mgły, nadchodzą opętane żądzą mordu bestie. Przerażeni ludzie chronią się za magicznymi runami. Usiłują wymodlić dla siebie i najbliższych kolejny dzień życia. Rzeź ustaje bladym świtem, gdy światło zapędza demony z powrotem w Otchłań.

Rosną odległości między pustoszejącymi osadami. Wydaje się, że nikt ani nic nie zdoła powstrzymać otchłańców, kładąc tym samym kres zagładzie. W tym dogorywającym świecie dorasta troje młodych ludzi. Bohaterski Arlen, przekonany, że większym od nocnego zła przekleństwem jest strach przepełniający ludzkie serca. Leesha - jej życie zrujnowało jedno proste kłamstwo - nowicjuszka u starej zielarki, bardziej chyba przerażającej od krwiożerczych potworów. I Rojer, którego los na zawsze odmienił wędrowny minstrel, wygrywając mu na skrzypkach skoczną melodię.

Tych troje ma coś wspólnego - są uparci i przeczuwają, że prawda o świecie nie kończy się na tym, co im powiedziano. Czy odważą się jej poszukać, opuszczając chroniony runami azyl?

 

źródło opisu: [Fabryka Słów, 2008]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 635
RoXwellPL | 2013-02-15
Na półkach: Posiadam

Wszędzie zachwalany, nazywany "najbardziej błyskotliwym debiutem fantastycznym ostatnich lat" cykl demoniczny...
Przyszła pora, aby dowiedzieć się, co jest takiego "świetnego" w tych książkach, które tak wiele osób mi polecało. No i zachęcony do lektury, sięgnąłem po pierwszy tom. I powiem wam, że się zawiodłem. Książka jest dobra. Dobra, ale nie "wybitna", jak to wielu określało.

Wszystko dzieje się w wykreowanym przez autora świecie, gdzie rasa ludzka "spokojnie" żyje tylko w dzień. Każdej nocy, w oparach mgły nadchodzą bowiem krwiożercze, rządne mordu demony. Ludzie zamykają się w domach, z nadzieją, że ich zapory runiczne wytrzymają ciągłe ataki otchłańców.
W takim świecie żyją Arlen, Leesha i Rojer.
Arlen, jedenstolatek, który przekonuje się, że jego ojciec jest tchórzem i ceni bardziej życie własne od życia swoich najbliższych.
Leesha, trzynastolatka, która przez jedno kłamstwo staje się obiektem wyszydzeń całej wsi.
I Rojer, trzylatek, który w wyniku ataku potworów traci całą rodzinę.
Brett opowiada nam historię każdego z osobna, w "Malowanym Człowieku" będą oni dorastać i stawać się dojrzalsi, choć jak na swój wiek są chyba i tak zbyt dojrzali (takie odniosłem wrażenie).
Cała trójka wyraźnie odcina się od reszty bohaterów, możemy się z nimi łatwo utożsamić.
Tom I to przede wszystkim przedstawienie głównych postaci. Autor pokazuje nam co i jak, dlaczego jest tak, a nie inaczej.
Wyjaśnia przy tym historię całego świata, od czego się zaczęło itp...

Co mi się w lekturze podobało... Pomysł. Pisarz wymyślił coś dobrego, coś ciekawego, coś czemu warto poświęcić choćby chwilę uwagi.
Język autora jest prosty, zrozumiały, tu też wypadł nie najgorzej.
Nie podobało mi się, że Rojerowi poświęcił tak mało uwagi, chociaż może dla niektórych to było wystarczająco, jednak ja chciałbym poznać chłopaka trochę bardziej.

Niesamowicie irytowały mnie pewne akcje, które wyczyniali bohaterowie.
Tu jest sobie taki Marick uśmiechnięty, słodki i w ogóle taki extra (polubiłem gościa) przez kilka rozdziałów, a tu nagle odstawia coś takiego, że gwałci dziewczynę, a potem grozi, że ją zabije... No ryly?!
I to nie był pojedyńczy przypadek, że ktoś odstawia scenę do niego nie podobną (no np. Gared - wydawał się taki czuły i ten teges, a tu takie świństwo). Gdyby odbywało się to tak, że autor dawałby nam jakieś znaki, że ktoś nie jest taki, jaki się wydaje, ale on robi to bez żadnego uprzedzenia, prosto z mostu zmienia nam całkowicie obraz człowieka, który sobie przez ileś tam stronnic ukształtowaliśmy. Ja to odczułem bardzo "drastycznie", nie wiem jak reszta czytających.
Autor nie potrafi oddać też grozy pewnej sytuacji, strachu, który powinniśmy czuć w danym momencie. Może tam jakieś emocje były, ale nie takie jakie być powinny.

Z tego co wiem, to jest jego pierwsza powieść wydana na taką skalę, więc i tak nie jest najgorzej. Liczę na kolejny dobry pomysł, którego realizacja okaże się może nieco lepsza.

Podsumowując, książka dobra. Szybko i przyjemnie się czyta. Ciekawa koncepcja świata, stworów, metod walki z nimi... Ale pozycja nie zachwyciła mnie, nie wciągnęła, nie powaliła na kolana. Zainteresowała, ale w gruncie rzeczy jest to przeciętne dzieło.
Tom II zapowiada się znacznie lepiej, mam nadzieję, że taki będzie.

Jest to część recenzji, która ukazała się na moim blogu [ http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/ ]. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śpiące królewny

W zasadzie mógłbym przyjąć do wiadomości, że jakaś powieść, czy zbiór opowiadań, może nie przypaść komuś do gustu, bo na przykład tego pisarza nie zno...

zgłoś błąd zgłoś błąd